epp5_zps3f8w24ka

Arthur Schopenhauer “Wszystko, co doskonałe, dojrzewa powoli.”

Hannibal “Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy.”

ACTA III?

Redaktor admin on 26 Lipiec, 2018 dostępny w Blog. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Nie ma możliwości pozostawienia komentarza.

„Piszę do Państwa jako wyborca i zaniepokojony obywatel Unii Europejskiej. Chciałbym wyrazić moje obawy dotyczące reformy praw autorskich na Jednolitym Rynku Cyfrowym. Chciałbym prosić Państwa o głosowanie przeciwko wersji zaproponowanej przez Komisję Prawną Parlamentu Europejskiego…” Tysiące maili o takiej treści zalewały skrzynki europosłów przez prawie dwa tygodnie. W konsekwencji twórcy internetowej kampanii przeciwko reformie prawa autorskiego w Unii Europejskiej mogli ogłosić zwycięstwo. Wraz z nami wygrali tę batalię. Prace nad dyrektywą zostały wstrzymane.

Jednakże, gdy oczy wszystkich internautów były zwrócone ku Brukseli u nas, w Warszawie, po ciuchu, w kilku ministerstwach właśnie nabiera swoich kształtów propozycja utworzenia „centralnego rejestru domen internetowych służących do oferowania towarów i usług niezgodnie z przepisami prawa”. Zasady działania centralnego rejestru nie mają być podobno niczym rewolucyjnym, bowiem miałyby się opierać na rejestrze nielegalnych domen. Pytanie jednak brzmi, co rząd PiS w przyszłości może uznać za legalne, a co za nielegalne? Po ostatnich działaniach tej partii na przykład w polskim Sejmie, można mieć poważane wątpliwości!

Do tych godnych sankcjonowania zapewne z łatwością można byłoby zaliczyć na przykład oferowanie gier hazardowych przez nielegalnych bukmacherów, czy handel często śmiercionośnymi dopalaczami, albo lekami niedopuszczonymi do obrotu w Polsce, lub sprzedaż towarów uznanych za niebezpieczne. Już problematyczne – i bliskie rozwiązaniom tzw. ACTA II, odrzuconej niedawno przez Parlament Europejski – mogłoby być jednak cenzurowanie, a nawet blokowanie stron podejrzewanych o świadczenie usług bez wymaganego zezwolenia, np. usług przewozowych czy tych podejrzewanych o naruszanie praw autorskich i praw własności przemysłowej… Każde działanie bowiem prewencyjne, czyli przedsądowe, może przecież być nieuzasadnione, albo po prostu błędne. Niekiedy także posiadać znamiona szykan.

Trzeba więc zastanowić się czy powołanie centralnego rejestru będzie dobrą odpowiedzią rządu na negatywne zjawiska współczesnego świata. Owszem, intencje projektodawców mogą być nawet i słuszne, pamiętać jednak musimy, że cenzura zawsze jest rozwiązaniem bardzo groźnym. Ma bowiem tendencję do stałego rozrastania się i poszerzania zakresu „horyzontów swojego zainteresowania”. Proces może trwać tak długo, aż system zapanuje nad całą siecią likwidując w końcu wolny internet. Tego właśnie bali się europosłowie, także PiS, głosując ostatnio w Parlamencie Europejskim przeciwko pracom nad nową dyrektywą dotyczącą praw autorskich, zwaną, owszem niesłusznie, ACTA II.

Przypomnieć warto, że w Polsce to nie pierwsza próba wprowadzenia cenzury, nad którą pracował PiS. W zeszłym roku Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wyszła z inicjatywą stworzenia własnego rejestru zakazanych domen, podobnego do tego, który już prowadzi Ministerstwo Finansów. Potem Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa chciało blokady wszystkich środków przekazu informacji służących zlecaniu przewozów bez licencji, na przykład Ubera. Nie można zapomnieć także o politykach Solidarnej Polski i PiS, którzy będąc wcześniej jeszcze w opozycji, kilkakrotnie wychodzili z inicjatywami blokowania wszelkich stron zawierających, według nich, treści pornograficzne…

Można mieć więc uzasadnione obawy, że w zakresie blokowania internetu PiS nie powiedział do tej pory jeszcze ostatniego słowa. Zacznie się od filtrowania stron www pod katem walki z pornografią, ale potem mogą się komuś nie spodobać „niewłaściwe” poglądy… Prawo i Sprawiedliwość lubi bowiem mówić Polkom i Polakom, co mają robić, jak mają żyć, gdzie i kiedy robić zakupy, czy chociażby jak korzystać ze swoich praw równościowych, czy reprodukcyjnych. Dlatego powoli dobierają się do każdego aspektu naszego życia. Czy wirtualny świat będzie więc następny? Czy już powinniśmy się bać o wolność w internecie?  Czy czeka nas ACTA III, tyle, że w polskim wydaniu?

Adam Szejnfeld

Poseł do Parlamentu Europejskiego

www.szejnfeld.pl

www.kobiecastronazycia.pl

www.facebook.com/PoselSzejnfeld/

www.twitter.com/szejnfeld

www.instagram.com/szejnfeld/

#WolnyInternet #acta #acta2 #WolnośćWSieci #Równość #ParlamentEuropejski #EPP #EPL #PlatformaObywatelska #PO #.Nowoczesna

Brak możliwości dodania komentarza

Zaloguj się / Realizacja - Medianet (info@medianetinteractive.pl)