epp5_zps3f8w24ka

Arthur Schopenhauer “Wszystko, co doskonałe, dojrzewa powoli.”

Hannibal “Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy.”

Morze, góry i Mazury…

Redaktor admin on 28 Czerwiec, 2018 dostępny w Blog. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Nie ma możliwości pozostawienia komentarza.

Wakacje, znów będą wakacje,
Na pewno mam rację wakacje będą znów!

Piosenka kabaretu OTTO w latach 90-tych królowała na listach przebojów, dla wielu będąc zwiastunem nadchodzącej przerwy w nauce i pracy. W zeszły piątek polscy uczniowie usłyszeli ostatni dzwonek i odebrali świadectwa kończące rok szkolny 2017/2018. Tegoroczne wakacje będą wyjątkowo długie. Do dwóch miesięcy przerwy w lipcu i sierpniu dochodzi jeszcze pełny tydzień w czerwcu oraz trzy dni września. W sumie więc będzie to aż 73 dni! Długo? Hym…, a może wcale nie? Dla uczniów bowiem wielu państw Europy i świata to wręcz norma.

Nie trzeba daleko szukać, bo za naszą wschodnią granicą młodzież może liczyć na o wiele dłuższy wypoczynek od nauki. Na Białorusi i w Rosji wakacje trwają po 92 dni, a na Ukrainie nawet dwa dni dłużej. Cieszyć się mogą także młodzi mieszkańcy państw bałtyckich. Na Litwie, Łotwie i w Estonii wolne mają prawie całe trzy letnie miesiące. Narzekać nie powinni także Portugalczycy, Bułgarzy, Maltańczycy czy Rumunii, mogą bowiem odpoczywać ponad 2,5 miesiąca. Jednak najdłuższą labą w Europie mogą cieszyć się młodzi Turcy i Włosi z rejonu Lacjum, dla których wakacje trwają prawie 3,5 miesiąca!

Warto jednak pamiętać, że zawsze może być gorzej i na tle innych europejskich państw, polscy uczniowie wcale nie mają tak źle. W Niemczech wakacje trwają tylko 46 dni, a na dodatek każdy land ma wakacyjną przerwę w innym terminie (między końcem czerwca a połową września). Podobnie jest w Danii, gdzie dzieci mają raptem ok, 1,5 miesiąca wolnego. Jeszcze dłużej uczą się Brytyjczycy z Anglii i Walii, którym wolne zacznie się dopiero w drugiej połowie lipca a do szkół wrócą na koniec sierpnia. Rekordzistami w najkrótszych wakacjach w Europie są Szwajcarzy, bowiem mają oni zaledwie 39 dni odpoczynku. Jednak podobnie jak Francuzi i Duńczycy, mają o wiele więcej wolnego w ciągu roku, które rozkładają się równomiernie na ferie jesienne, świąteczne, zimowe i wiosenno-wielkanocne.

Podczas gdy najmłodsi Europejczycy szykują się do wyjazdu w góry czy nad morze, w wielu zakątkach świata rok szkolny trwa w najlepsze. Na półkuli południowej to ostatni miesiąc roku jest tym, w którym zaczyna się lato. W Brazylii, Chile czy Argentynie początek wakacji przypada na połowę grudnia i trwa do połowy lub końca lutego. Niezwykle interesująca jest sytuacja w Kolumbii. Ze względu na bardzo nietypowy klimat oraz położenie na równiku, obowiązują tam dwa szkolne kalendarze – dla większości kraju oraz dla południa. Ci pierwsi mają wakacje w lipcu i sierpniu, a drudzy w grudniu i styczniu. Natomiast w Kenii, którą równik przecina prawie dokładnie na pół, rok szkolny jest podzielony na trymestry, co sprawia, że wakacje są trzy razy do roku. Szkoły zamyka się na cały maj, sierpień i grudzień.

Ciekawie skonstruowany jest także rok szkolny w Australii. Zaczyna się on na przełomie stycznia i lutego (tuż po święcie Dnia Australii) i kończy około 20 grudnia (choć w szkołach prywatnych około 2 tygodnie wcześniej). Wakacje letnie trwają zatem 5-6 tygodni. Rok podzielony jest na 4 semestry, z których każdy trwa ok. 10 tygodni. Poszczególne okresy oddzielone są 2 tygodniowymi przerwami wakacyjnymi: jesienną, zimową i wiosenną. W sumie tygodni bez nauki jest 11. do 12. rocznie.

Japonia to kolejny kraj, w którym można mówić o nietypowych wakacjach. Zaczynają się one zawsze 20 lipca w Dniu Morza, który jest japońskim świętem narodowym, i w zależności od regionu kraju kończą na początku lub końcu sierpnia. Wakacje nie rozdzielają jednak jednego roku szkolnego od drugiego, a są granicą semestrów. Pierwszy dzwonek rozbrzmiewa bowiem w Japonii na początku kwietnia, a ostatni pod koniec marca. Mało tego, wielu japońskich uczniów poświęca czas przeznaczony na wakacyjny odpoczynek na naukę, aby… być jeszcze lepszym w nauce po wakacjach.

W Stanach Zjednoczonych sprawa jest o tyle skomplikowana, że jest to państwo federacyjne, gdzie termin letniego wypoczynku zależy od stanu i okręgu, w którym leży dana szkoła. Generalnie jednak, można przyjąć, iż w stanach północnych wakacje zaczynają się na początku czerwca i trwają do początku września, a w południowych zaś od połowy maja, do połowy sierpnia.

Rozglądając się więc po świecie możemy stwierdzić, że w wakacyjnym rankingu plasujemy się gdzieś po środku. Poza tym, warto pamiętać, że po wakacjach wolne będzie na Wszystkich Świętych, potem 11 listopada, następnie około tygodnia w okolicy Bożego Narodzenia i Nowego Roku, dwa tygodnie ferii zimowych, potem ok. 5 dni na Wielkanoc, itd… wiec nie ma co narzekać. Ponadto, potem będą znów…. wakacje!

Adam Szejnfeld

Poseł do Parlamentu Europejskiego

www.szejnfeld.pl

www.kobiecastronazycia.pl

www.facebook.com/PoselSzejnfeld/

www.twitter.com/szejnfeld

www.instagram.com/szejnfeld/

Brak możliwości dodania komentarza

Zaloguj się / Realizacja - Medianet (info@medianetinteractive.pl)