epp5_zps3f8w24ka

Arthur Schopenhauer “Wszystko, co doskonałe, dojrzewa powoli.”

Hannibal “Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy.”

Z Mikołajem przez Europę

Redaktor admin on 22 Grudzień, 2017 dostępny w Blog. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Nie ma możliwości pozostawienia komentarza.

Z Mikołajem przez Europę,

czyli, gdzie i kto wciela się w najbardziej znanego darczyńcę świata.

Za oknem śnieg i mróz. W domu udekorowane świąteczne drzewko rozświetla swoim blaskiem mroczne zakamarki. Po pomieszczeniach rozchodzi się jeszcze zapach spożywanych niedawno potraw. Na blacie kuchennym pozostał dzbanek parzonej wczesniej herbaty… Wszyscy domownicy już śpią. Nagle z okolic choinki dobiegają ciche odgłosy. Wokół drzewka krząta się zarys jakiejś postaci, lecz raz, dwa i już jej nie ma. Nie pozostawia po sobie żadnych śladów oprócz… prezentów. Kto to taki?

Odpowiedź nasuwa się sama, oczywiście Święty Mikołaj. Taaak? Oj, nie zawsze i nie wszędzie. U nas, na przykład, w Wielkopolsce, podarki przynosi wraz z orszakiem kolędników, odziany w futrzaną czapkę i maskę, Gwiazdor! Wie o tym każde dziecko również na Ziemi Lubuskiej, Kujawach, Kaszubach czy Warmii. Święty Mikołaj w czerwonym płaszczu natomiast, odwiedza dzieci raczej w centralnej, północno-wschodniej, wschodniej i południowo-wschodniej Polsce.

Inaczej jest natomiast w Małopolsce. Tam nasze pociechy czekają na prezenty od Aniołka. Jest to tradycja zakorzeniona na terenach dawnej Galicji, a także Węgier i Słowacji. Na Górnym Śląsku z kolei, w obdarowywaniu świątecznymi prezentami króluje Dzieciątko, gdzie tradycja ta przybyła z Czech. Po sąsiedzku, na Dolnym Śląsku i w okolicach Opola, dzieciom przynosi podarki, nie kto inny, jak Gwiazdka. Gdzieniegdzie w Polsce, głównie na wschodzie i południu, są skupiska ludzi, których, jak w Rosji, odwiedza natomiast Dziadek Mróz. Jego wizerunek porównywany jest z Mikołajem, ale ma dłuższą brodę, a na nogach walonki. No i… pochodzi chyba z innych stron niż Święty Mikołaj.

Orszak świątecznych darczyńców w Polsce jest niezwykle długi i barwny. Ale nie tylko u nas nie ma zgody co do tego, kto przynosi prezenty pod choinkę. Europa ma ten sam problem. W Anglii tradycyjnie był to Father Christmas – wesoły, starszy mężczyzna z siwą brodą, obecnie utożsamiany z postacią „współczesnego” Świętego Mikołaja, czyli z amerykańskim Santa Claus. W noc wigilijną wchodzi przez komin, zostawiając upominki w tradycyjnej pończosze czy skarpecie zawieszonej przy kominku lub na łóżku.

Francuskim dzieciom prezenty przynosi z kolei Père Noël czyli Bożonarodzeniowy Dziadek, który podarki wkłada do pantofli ustawianych pod choinką. Są jednak we Francji katolickie rodziny, do których z podarunkami przychodzi Dzieciątko (l’Enfant Jésus). Do Włoch w Wigilię także dociera Bożonarodzeniowy Dziadek (Babbo Natale) lub Dzieciątko (Gesù Bambino), ale jest jedna postać, na którą czekają wszystkie dzieci – wiedźma Befana. Co prawda prezenty przynosi dopiero w nocy z 5 na 6 stycznia – w wigilię Trzech Króli, ale i tak każdy czeka z niecierpliwością, czy przypadkiem w tym roku zamiast prezentu, nie dostanie węgla albo cebuli. Trzech Króli jest także najbardziej wyczekiwanym świętem w Hiszpanii, bowiem to właśnie oni – los Reyes Magos – obdarowują wtedy dzieci upominkami. W dzisiejszej globalizacji w Boże Narodzenie na Półwysep Iberyjski zawitał jednak również Bożonarodzeniowy Dziadek (Papá Noel).

W Niemczech Święty Mikołaj, podobnie jak w wielu miejscach w Polsce, przychodzi do dzieci zazwyczaj dwa razy. Po raz pierwszy 6 grudnia, z długą czerwoną szatą i czerwoną czapką podobną do biskupiej mitry, jako der heilige Nikolaus. Jego pomocnikiem jest Knecht Ruprecht, zakapturzony mnich z kijem wędrowca, który poza workiem z prezentami ma także przy sobie rózgę. Na Boże Narodzenie przychodzi z kolei Weihnachtsmann, czyli Świąteczny Gość, uosabiający postać Świętego Mikołaja z reklam Coca-Coli. Co ciekawe, jest on popularny w północnych, środkowych i wschodnich Niemczech. Mieszańcy za to landów południowych i zachodnich otrzymują w Wigilię prezenty, tak jak na Śląsku, od Dzieciątka (Christkind). Właśnie w południowych rejonach Niemiec oraz w Austrii Mikołajowi towarzyszy nawiedzający niegrzeczne dzieci anty-darczyńca, czyli Krampus. Ten straszny potwór ma kozie kształty, wielkie rogi, czerwony język i mnóstwo narzędzi tortur, w tym rózgi i łańcuchy. Podobnie nieprzyjemne spotkanie czekało kiedyś na niegrzeczne dzieci w Finlandii, bowiem mógł je nawiedzić wywodzący się z mitologii, świąteczny kozioł, czyli Joulupukki. Na szczęście obecnie wygląda już, jak tradycyjny Święty Mikołaj, któremu z dawnej, koźlej tożsamości została tylko broda, a prezentami obdarowuje wszystkich najmłodszych.

Nie ważne jednak kto w te Święta zostawi prezenty dla Was i Waszych pociech pod choinką: Święty Mikołaj, Dzieciątko czy też Bożonarodzeniowy Dziadek. Ważne, abyście mieli Państwo w tym wyjątkowym okresie przy sobie wszystkich najbliższych oraz by te dni były dla Was szczęśliwe. Życzę tego Państwu z całego serca. Wesołych Świąt!

Adam Szejnfeld

Poseł do Parlamentu Europejskiego

www.szejnfeld.pl

www.kobiecastronazycia.pl

www.facebook.com/PoselSzejnfeld/

www.twitter.com/szejnfeld

www.instagram.com/szejnfeld/

#Święta #ŚwiętaBożegoNarodzenia #Polska #Wielkopolska #Tradycja

Brak możliwości dodania komentarza

Zaloguj się / Realizacja - Medianet (info@medianetinteractive.pl)