<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Adam Szejnfeld &#187; Artykuły</title>
	<atom:link href="http://www.szejnfeld.pl/index.php/category/prasa/artykuly/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.szejnfeld.pl</link>
	<description>Senator Rzeczypospolitej Polskiej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Feb 2026 22:37:10 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Prezydent odnosi się do tematów podejmowanych w debacie</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/prezydent-odnosi-sie-do-tematow-podejmowanych-w-debacie/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/prezydent-odnosi-sie-do-tematow-podejmowanych-w-debacie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 22 May 2015 08:02:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Prasa]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=20075</guid>
		<description><![CDATA[
Z Adamem Szejnfeldem, posłem do Parlamentu Europejskiego
Rozmawia Kamil Sikora
naTemat.pl
Po kilku miesiącach krytyki swojego konkurenta za chęć obniżenia wieku emerytalnego Bronisław Komorowski nagle proponuje rozwiązanie, które de facto obniża go jeszcze bardziej. Bo jeśli ktoś zaczął pracę w wieku 18 lat, będzie mógł przejść na emeryturę przed 60. Skąd ta zmiana?
Pan prezydent jest jednym z nielicznych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2015/05/2014-09-17-19.00.59.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-20076" title="2014-09-17 19.00.59" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2015/05/2014-09-17-19.00.59-300x208.jpg" alt="" width="300" height="208" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Z Adamem Szejnfeldem, posłem do Parlamentu Europejskiego</strong></p>
<p><strong>Rozmawia Kamil Sikora</strong></p>
<p><strong>naTemat.pl</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Po kilku miesiącach krytyki swojego konkurenta za chęć obniżenia wieku emerytalnego Bronisław Komorowski nagle proponuje rozwiązanie, które de facto obniża go jeszcze bardziej. Bo jeśli ktoś zaczął pracę w wieku 18 lat, będzie mógł przejść na emeryturę przed 60. Skąd ta zmiana?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Pan prezydent jest jednym z nielicznych polityków w środowisku PO, który kwestie stażu pracy podnosił już wcześniej, od samego początku prac nad zmianami systemu emerytalnego. Jako prezydent miał też udział w zmianie ostatecznego kształtu reformy. Właśnie bowiem m.in. dzięki jego staraniom w ustawie znalazły się przepisy dające prawo przechodzenia wcześniej na emeryturę.</p>
<p style="text-align: justify;">To dowód na to, że prezydent już w trakcie tworzenia reformy miał swoje wątpliwości i swoje zdanie na ten temat. Mnie wcale więc nie dziwi, że teraz, kiedy debata publiczna wraca do wieku emerytalnego, także prezydent Komorowski wraca do swoich wątpliwości i propozycji. Ponadto proszę zwrócić uwagę, iż Bronisław Komorowski nie mówi o cofnięciu reformy, jak obiecuje jego adwersarz, a o jej racjonalizacji. Andrzej Duda chce więc burzyć, a Prezydent Komorowski modernizować! To jest zresztą zasadnicza różnica między tymi dwoma politykami oraz tymi dwoma kandydatami na najwyższy urząd w państwie.</p>
<p><strong>Ale wtedy prezydent podpisał ustawę, którą teraz chce zmieniać.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Do prezydenta trafiają ustawy, które może on, mówiąc w uproszczeniu, skierować do Trybunału Konstytucyjnego, podpisać albo zawetować. Racjonalnie działający prezydent nie wetuje ustawy, tylko dlatego, że nie zgadza się z niektórymi jej propozycjami. Jeśli nie ma fundamentalnych wątpliwości do całości, a jedynie uwagi do jakichś części, to musi pamiętać, że przedstawicielem suwerena, czyli Narodu, są posłowie i senatorowie. Więc weto powinno być zarezerwowane tylko na wyjątkowe sytuacje.</p>
<p><strong>Prezydent nie zawetował&#8230;</strong></p>
<p style="text-align: justify;">&#8230;ale miał wątpliwości. I część z nich została uwzględniona w obowiązującej dzisiaj ustawie. To dowód na to, że te wątpliwości prezydenta nie istnieją od dzisiaj, tylko były wyrażane od lat.</p>
<p><strong>Dlaczego teraz? To znaczy, że Ewa Kopacz jest bardziej uległa od Donalda Tuska? Że Bronisław Komorowski zapomniał i nagle trzy dni przed końcem kampanii sobie przypomniał?</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Swoje opnie na temat połączenia stażu pracy z czasem przechodzenia na emeryturę Pan prezydent powtarzał wielokrotnie przez ostatnie pięć lat. Ostatnio na przykład deklarował potrzebę weryfikacji kryteriów przechodzenia na emeryturę długo przed właściwą kampanią prezydencka, a dokładnie 10 lutego bieżącego roku.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Tylko parlamenty nie uchwalają decyzji na trzy dni przed wyborami, a prezydent zaproponował zmiany na końcówce kampanii.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">To nie prawda. Nikt nie uchwali omawianych zmian w dwa dni przed wyborami, bo wybory parlamentarne są jesienią, a nie za dwa dni. Ale co ważniejsze, dzisiaj w Polsce mamy wybór, czy zagłosować w niedzielę na prezydenta, który wsłuchuje się w opinie i postulaty obywateli i wychodzi im naprzeciw, czy też nie. Mamy wybór, czy zagłosować na człowieka, który w zakresie własnych poglądów, biorąc pod uwagę potrzeby społeczne, ale i możliwości państwa polskiego podejmuje właściwe działania, czy też człowieka, który nie liczy się z niczym, a już na pewno z ekonomią, prawem i rozsądkiem obiecując wszystko, wszystkim i za wszelką cenę. „Po trupach do celu” to niebezpieczna dla Polski metoda adwersarza prezydenta Komorowskiego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/prezydent-odnosi-sie-do-tematow-podejmowanych-w-debacie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Budżet i podatki &#8211; czyli stanie na głowie</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/budzet-i-podatki-czyli-stanie-na-glowie-2/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/budzet-i-podatki-czyli-stanie-na-glowie-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 22:17:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=3949</guid>
		<description><![CDATA[ Źródło: Miesięcznik &#8220;Nowy Przemysł&#8221;


W Polsce ostatnio chyba wszystko stoi na głowie. 
Właśnie się dowiedzieliśmy jaki rząd proponuje budżet na przyszły rok, choć nie dowiedzieliśmy się na jakiej podstawie go obliczono. Ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych nie jest bowiem jeszcze uchwalona, a o podatku dochodowym od osób fizycznych ciągle tkwi w dyskusyjnych &#8220;powijakach&#8221;. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 10]> <mce:style><!<br />
/* Style Definitions */<br />
table.MsoNormalTable<br />
{mso-style-name:Standardowy;<br />
mso-tstyle-rowband-size:0;<br />
mso-tstyle-colband-size:0;<br />
mso-style-noshow:yes;<br />
mso-style-parent:"";<br />
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;<br />
mso-para-margin:0cm;<br />
mso-para-margin-bottom:.0001pt;<br />
mso-pagination:widow-orphan;<br />
font-size:10.0pt;<br />
font-family:"Times New Roman";<br />
mso-ansi-language:#0400;<br />
mso-fareast-language:#0400;<br />
mso-bidi-language:#0400;}<br />
--> <!--[endif]--><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Źródło: Miesięcznik &#8220;Nowy Przemysł&#8221;<br />
</span><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"><br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">W Polsce ostatnio chyba wszystko stoi na głowie. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Właśnie się dowiedzieliśmy jaki rząd proponuje budżet na przyszły rok, choć nie dowiedzieliśmy się na jakiej podstawie go obliczono. Ustawa o podatku dochodowym od osób prawnych nie jest bowiem jeszcze uchwalona, a o podatku dochodowym od osób fizycznych ciągle tkwi w dyskusyjnych &#8220;powijakach&#8221;. Podobnie rzecz się ma co do ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. By natomiast trzymać w ryzach grożący &#8220;Argentyną&#8221; deficyt budżetowy, należy pilnie zreformować całe finanse publiczne, z radykalnym cięciem wydatków na czele, ale to rząd obiecuje dokonać dopiero w 2005r. Nie wiemy też, który to rząd miałby robić tę reformę &#8211; obecny, czy przyszły &#8211; albowiem 2005 rok jest rokiem wyborów prezydenckich i parlamentarnych!<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Podobnie dziwną sytuację i nieustanne zawirowania mamy w przypadku ostatecznego określenia zakresu i wysokości opodatkowania VAT-em i akcyzą określonych towarów i usług. Niedawno gruchnęła wiadomość, która zmroziła krew w żyłach przedsiębiorców reprezentujących branżę chemiczną. Ministerstwo Finansów chciało bowiem opodatkować podatkiem akcyzowym komponenty chemiczne, które miały być wykorzystywane jako dodatki i domieszki do paliw silnikowych i olejów opałowych. Strach firm wywołał burzę medialną, poczym nastała cisza, a po ciszy &#8211; wycofanie się resortu z niefortunnego pomysłu. Nie lepszy efekt wywołała chęć zwiększenia opodatkowania podatkiem od towarów i usług internetu. To natomiast groziłoby nam powrotem do epoki przesyłania wiadomości gołębiami. I w tym przypadku rząd próbuje, na całe szczęcie, wycofać się z nietrafnej decyzji. Mniej szczęścia jednak mogą mieć natomiast producenci wina, piwa, spirytusu, wyrobów tytoniowych, paliw silnikowych, lekkiego oleju opalowego, czy też nawet kosmetyków. W tych przypadkach bowiem ścieranie się stron i poglądów trwa nadal i trudno wyrokować jaki będzie miało epilog.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Ale cóż, mimo, że tak, wiele jeszcze o podatkach i wydatkach nie wiemy, to jednak wiemy jaki ma być budżet państwa. Szkoda tylko, że budżety gmin nadal nie wiedzą na jakich współczynnikach mają tworzyć budżety własne. A to też jest ważne dla polskiej gospodarki i rozwoju przedsiębiorczości.</span></p>
<p style="margin-bottom: 12pt; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Adam St. Szejnfeld<br />
poseł Platformy Obywatelskiej<br />
www.szejnfeld.pl</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/budzet-i-podatki-czyli-stanie-na-glowie-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Balcerowicz odszedł, myśl Balcerowicza musi zostać</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/balcerowicz-odszedl-mysl-balcerowicza-musi-zostac/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/balcerowicz-odszedl-mysl-balcerowicza-musi-zostac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 22:16:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=3946</guid>
		<description><![CDATA[ Źródło: Miesięcznik &#8220;Małe i Średnie Przedsiębiorstwa&#8221;

„Pierwszy Plan Balcerowicza”…, „Drugi Plan Balcerowicza”… Inflacja sięgająca setek procent skutecznie spada w dół, gospodarka się rozwija, kwitnie przedsiębiorczość. Równolegle zmienia się państwo, reformuje się ustrój, powstaje społeczeństwo obywatelskie osadzone na samorządzie terytorialnym. Polska staje się wiarygodnym krajem na europejskich i światowych rynkach. Ściąga do nas kapitał, rozbudowuje się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--> <span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Źródło: Miesięcznik &#8220;Małe i Średnie Przedsiębiorstwa&#8221;<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">„Pierwszy Plan Balcerowicza”…, „Drugi Plan Balcerowicza”… Inflacja sięgająca setek procent skutecznie spada w dół, gospodarka się rozwija, kwitnie przedsiębiorczość. Równolegle zmienia się państwo, reformuje się ustrój, powstaje społeczeństwo obywatelskie osadzone na samorządzie terytorialnym. Polska staje się wiarygodnym krajem na europejskich i światowych rynkach. Ściąga do nas kapitał, rozbudowuje się komercyjny system bankowy. Dzisiaj, po wszystkich tych zmianach mamy gospodarkę stabilną, silną złotówkę, jedną z najniższych inflacji w Europie i rozwinięty rynek usług finansowych. Co z tym wszystkim będzie dalej po odejściu prof. Leszka Balcerowicza? Wielu zastanawia się z obawami. Dlaczego? Ponieważ niezależnego profesjonalistę zastąpił na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego człowiek o silnych powiązaniach politycznych i partyjnych z aktualnym układem władzy, człowiek nie mający wystarczającego doświadczenia w sektorze bankowym. Uspakajałbym jednak obserwatorów życia publicznego. Po pierwsze polityką pieniężną zarządza nie tylko prezes banku centralnego, ale też Rada Polityki Pieniężnej, a ta musi działać kolegialnie. Po drugie zespoły ekspertów i analityków nie muszą być w podobny sposób, jak prezes, uwikłane w politykę, a po trzecie, życie, doświadczenie i w końcu zdrowy rozsądek, mam nadzieję, będzie podpowiadał umiar i spokój w podejmowaniu ważnych decyzji. Wszak z jednej strony interes państwa i jego obywateli, a z drugiej strony przyszłość samego prezesa NBP będą zależały od jego decyzji. Nikt rozsądny nie chce w takich sytuacjach kłaść na szali własne nazwisko narażając je na dziesiątki lat braku szacunku i uznania. Balcerowicz więc musiał odejść, ale myśl Balcerowicza winna zostać!</span></p>
<p style="margin-bottom: 12pt; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Adam St. Szejnfeld<br />
poseł Platformy Obywatelskiej<br />
www.szejnfeld.pl</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/balcerowicz-odszedl-mysl-balcerowicza-musi-zostac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Śpiew wolności</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/spiew-wolnosci/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/spiew-wolnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 22:15:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=3943</guid>
		<description><![CDATA[
Źródło: Gazeta Poznańska 

„Leć, o pieśni, leć sokołem!
Tobie czołem, ziemi czołem!
Ojczyźnie cześć!
Ojczyźnie cześć!”
 
Ach, te lata dziewięćdziesiąte! Cóż to takiego działo się z ludźmi! Kilkadziesiąt lat uśpienia, zniewolenia, aż tu nagle światło słońca i wicherek wolności zawitały w naszych domach. Wpadły przez okna, przez drzwi, prosto do naszych serc, do naszych umysłów. Każdy coś chciał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Źródło: Gazeta Poznańska</span><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></strong></p>
<p class="MsoNormal">
<p class="MsoNormal" style="text-align: left;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">„Leć, o pieśni, leć sokołem!<br />
Tobie czołem, ziemi czołem!<br />
Ojczyźnie cześć!<br />
Ojczyźnie cześć!”</span></strong></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"><strong></strong> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Ach, te lata dziewięćdziesiąte! Cóż to takiego działo się z ludźmi! Kilkadziesiąt lat uśpienia, zniewolenia, aż tu nagle światło słońca i wicherek wolności zawitały w naszych domach. Wpadły przez okna, przez drzwi, prosto do naszych serc, do naszych umysłów. Każdy coś chciał zrobić, każdy, myśląc o przeszłości chciał tworzyć coś dla przyszłości. W polityce, w gospodarce, w kulturze, w sztuce… Wszędzie nastała radosna, ale i wartościowa twórczość. Pamiętam, jak z różnymi pomysłami przychodzili do mnie ludzie, dla których historia, kultura, sztuka były wartościami podstawowymi.</span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Dzisiaj, z okazji 80-tej rocznicy Chóru im. I. J. Paderewskiego w Szamocinie, nawiązując do hasła Wielkopolskiego Związku Śpiewaczego, chciałbym podzielić się garścią wspomnień związanych z reaktywacją właśnie chóru i czasem tamtych przemian. Pełniłem wtedy funkcję pierwszego burmistrza Miasta i Gminy Szamocin, po odzyskaniu swobód politycznych. Po okresie zastoju, od roku 1990, wszelka działalność społeczna i polityczna znalazła ponownie wspaniale, sprzyjające warunki do rozwoju. Byłem pełen podziwu dla chórzystów, którzy po wielu, wielu latach przerwy znowu zaczęli zbierać się na próbach i z wielkim entuzjazmem śpiewali pieśni, których jeszcze kilka lat wcześniej, nie mogliby publicznie wykonywać. Było to bardzo budujące. Ich młodzięczy entuzjazm, pomimo wieku, godny był podziwu i dodawał nam wszystkim &#8211; działaczom, politykom, radnym, wszystkim mieszkańcom &#8211; sił do pracy przy budowie nowej, III Rzeczypospolitej. Inspirował też innych. Tych, co malowali obrazy, co grali w orkiestrze, wreszcie tych, co realizowali się na teatralnych deskach.</span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Chór, oficjalnie został reaktywowany 12 grudnia 1992 roku, w rocznicę powstania „pierwszego chóru” (12.12.1923r.). Dyrygentem został Jan Kołodziejewski, który oddał nowemu zespołowi cały swój zapał, wiedzę i doświadczenie. Jego preacę i wkład w powstanie nowego zespołu i praca nad nim, na pewno pozostanie w pamięci wszystkich. Niebywale zaangażowaną w pracę chóru, zresztą nie tylko, była też urocza Lila Woźniczka, wszechstronnie utalentowana. Potrafiła, śpiewać, grać na scenie i malować. W tych okolicznościach, już niespełna po roku prób dano wspaniały koncert na bardzo wysokim poziomie. Nigdy nie zapomnę dnia 11 listopada 1993r. &#8211; uroczystości odsłonięcia odbudowanego Pomnika Wolności. Wydaje mi się, że Rada tej pierwszej kadencji, wolnego wreszcie samorządu, zrobiła wiele, ale ja powiem szczerze, najbardziej szczęśliwy jestem właśnie z odbudowy Pomnika Wolności. Mieszkańcy, czekali na to kilkadziesiąt lat. Czekała pamięć powstańców, czekała pamięć osób pomordowanych. Bóg, Honor, Ojczyzna. To był obowiązek sumienia! Wtedy, podczas odsłonięcia tego Pomnika, śpiew naszego Chóru brzmiał jak przeprosiny, przeprosiny za te wszystkie lata kłamstw i upokorzeń. Wraz z salwami Kompanii Honorowej Wojska Polskiego, w niebo wzniósł się śpiew. Wzruszający śpiew naszego Chóru. Śpiew wolności.</span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Umiejętności chórzystów i łatwość, z jaką w tak krótkim czasie przygotowali program, to efekt pracy bardzo wielu ludzi, nie tylko tych, co wtedy w chórze śpiewali lub nim kierowali. Złożyły się na to lata pracy, tej sprzed przerwy w trwaniu chóru także. Można by tu wymienić między innymi Antoniego Gruntkowskiego – jeszcze sprzed wojny dyrygenta i współzałożyciela pierwszego chóru. To on zaszczepił miłość do śpiewania, wówczas młodych ludzi. Ta umiejętność i umiłowanie śpiewu pozostała im do dnia dzisiejszego. Równie wielkie zasługi miał wspaniały człowiek, długoletni pedagog i dyrygent, pan Edmund Behrendt. Człowiek, o którym do dzisiaj mówi się w Szamocinie z uznaniem i największym szacunkiem. Przez 23 lata wszczepiał śpiewaczą świadomość w „starych i młodych”. Chciałoby się przytoczyć ludowe porzekadło, „Czym skorupka nasiąknie za młodu, tym na starość trąci”. W tym przypadku trąciła pięknym śpiewem. Dzięki zaangażowaniu tych ludzi chór został reaktywowany i działa do dzisiaj. Działa wspaniale, mimo, że nastąpiła w nim wymiana pokoleń. Obecnie w chórze śpiewają już, obok nestorów, także młode dziewczyny i młodzi chłopcy, dzieci i wnukowie tych, którzy zakładali chór. To cudowne i wspaniałe. Dzisiaj więc, ponownie pewnie możemy liczyć, iż czym skorupka nasiąknie za młodu, to… Wierzę w to, zwłaszcza, że dyrygentem jest teraz wspaniały człowiek i fachowiec w swojej dziedzinie, pani Natalia Udaltseva, absolwentka rosyjskiego konserwatorium w Sankt Petersburgu. </span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p style="margin-bottom: 12pt;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Korzystając więc z okazji, chciałbym wszystkim chórzystom życzyć pomyślności, wielu dalszych koncertów i sukcesów na konkursach. Szczególne jednak życzenia, chciałbym złożyć tym wszystkim, którzy przyczynili się do reaktywowania chóru i dzięki, którym możemy obchodzić obecnie, tak wspaniały jubileusz. Podawajcie sobie śpiew od ust do ust i niech trwa on wiecznie.<br />
<!--[if !supportLineBreakNewLine]--><br />
<!--[endif]--></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: right;" align="right"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Adam Szejnfeld</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: right;" align="right"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Poseł Platformy Obywatelskiej </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/spiew-wolnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O odwagę, pogodę ducha i mądrość.</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/o-odwage-pogode-ducha-i-madrosc/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/o-odwage-pogode-ducha-i-madrosc/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 22:14:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=3940</guid>
		<description><![CDATA[

Źródło: Kurierek Szamociński 
&#8220;Wydawnictwo z Okazji Festynu Ludowego&#8221; &#8211; tak zatytułowany był pierwszy numer naszego Kurierka, który ukazał się dziesięć lat temu, w 1989 roku w Szamocinie. Z wolna, do historii przechodził podły okres perelowskich rządów, lecz nie wszyscy zdawali sobie sprawę z wagi i zakresu przemian, które miały być jeszcze przed nami. Nie wierzyli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p class="MsoNormal"><strong></strong><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"><br />
</span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Źródło: Kurierek Szamociński </span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">&#8220;Wydawnictwo z Okazji Festynu Ludowego&#8221; &#8211; tak zatytułowany był pierwszy numer naszego Kurierka, który ukazał się dziesięć lat temu, w 1989 roku w Szamocinie. Z wolna, do historii przechodził podły okres perelowskich rządów, lecz nie wszyscy zdawali sobie sprawę z wagi i zakresu przemian, które miały być jeszcze przed nami. Nie wierzyli w to także ludzie wszechobecnej cenzury. Do dzisiaj niektórzy z nas zastanawiają się, cóż tak bluźnierczego i groźnego dla chwiejącej się ówczesnej władzy niósł za sobą ten tytuł &#8211; ,,Kurierek Szamociński&#8221;. Aby uzyskać zgodę na druk, musieliśmy zmienić nazwę. ,,Wydawnictwo z okazji&#8230;&#8221;, dobre sobie. Dzisiaj się z tego śmieję. Niezły festyn zorganizowaliśmy wtedy w Polsce i w Szamocinie! Przewrót bez przewrotu, rewolucja bez rewolucji. Niech będzie festyn. Pasuje, wszak festyn to impreza wesoła i masowa, jak ta nasza &#8211; dziesięć lat temu.<br />
</span></p>
<p><em><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">&#8220;My, ludzie w maskach, podziemny naród, podziemnego państwa, przyzwyczajeni do życia razów, wymuszanych łez, ranka bez słońca, nocy bez gwiazd&#8221;</span></em><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> &#8211; pisałem w wierszu, jaki ukazał się w tym pierwszy numerze. <em>,,My, prości ludzie o zielonych myślach, utajone nasiona &#8211; historii siew, czekamy &#8211; aby wolnością wzejść!&#8221;</em>. Tak zakończyłem ten wiersz napisany jeszcze w obozie internowania w 1981r. Różne nazwiska nosiły te nasiona. Wzeszły osiem lat później w Szamocinie: ks. Kusztelak, Szybowicz, Czech, Adamski, Kajrys, Jędraszczak, Śróda, Piaskowski, Korpal, Standowicz, Kwaśnik, Herzog, Wieczorek, Bembnista, Ferfet, Piórek, Maciołek, Murczak, Filut, Pawełko, Plewa, Maślanka, Kondys, Garbarczyk, Nieliwodzki, Barański, Jagiełła, Nazimek, Olszewski, Piechowiak, Polichoński, Woźniczka, Dudkiewicz, Kurek, Smardzewski, Janczarczyk, Wróblewska, Semrau, Sułkowski, Walczak i dziesiątki, dziesiątki innych.<br />
</span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Niestety, jedno z najcenniejszych nasion nie wzrosło ku słońcu wolności. Czerwona pajęczyna spętała mu korzenie życia. Zabiła wcześniej! <em>,,Słońce delikatnie muskało liście drzew, baraszkując z dotykiem wiatru wśród letniej sierści modrzewi. Na barkach swoich przyjaciół odchodził w swoją ostatnią drogę Tadeusz Jurek&#8221;</em> &#8211; napisałem w artykule pt.: ,,Komunizm czerwony jak krew&#8221;, w czwartym numerze Kurierka wspominając pogrzeb Tadeusza &#8211; jedynej śmiertelnej ofiary stanu wojennego w województwie pilskim.<br />
</span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Zbliżały się wybory samorządowe &#8211; pierwsze wolne i demokratyczne. Całkowicie zaangażował się w nie Komitet Obywatelski Ziemi Szamocińskiej, którego byłem przewodniczącym, a więc i Kurierek, bo to właśnie Komitet Obywatelski był i jest wydawcą tego niezależnego pisma. Potrzebne było hasło, klucz do uśpionej przez 45 lat świadomości ludzi. Długo zastanawialiśmy się nad nim z Wieśkiem Kwaśnikiem. Padały różne propozycje jedne śmieszne, inne zbyt pompatyczne. Jedne dedalowsko rozsądne, inne zbyt porywcze, miały wznosić, lecz były niebezpieczne jak pragnienia Ikara. Dzisiaj już chyba żaden z nas nie potrafi rozstrzygnąć &#8211; i nie jest to potrzebne &#8211; który powiedział coś o ludziach, a który coś o nowym czasie. Ważne, że w pewnym momencie krzyknęliśmy razem: <strong>,,Nowe Czasy &#8211; Nowi Ludzie!&#8221;</strong>. To hasło pociągnęło Komitet do zwycięstwa. Lata później wrócili jednak starzy ludzie, choć były już nowe czasy. Okazało się, że chcieli rządzić jak kiedyś &#8211; groźbą i strachem. Słano anonimy, pisano na nas paszkwile i donosy. Rozpoczęły się przesłuchania. Są dwie szkoły: jedna mówi, iż historia się powtarza, inna, odwrotnie, że nie. Ja wyznaję ten pierwszy pogląd. Historia się powtórzyła, lecz my, już rozkwitłe nasiona, nowi ludzie w nowych czasach przetrwaliśmy i to, a Kurierek Szamociński ukazuje się do dnia dzisiejszego, czy się to komuś podoba, czy też nie!<br />
</span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Czymże w tych minionych latach nie zajmowaliśmy się w redakcji Kurierka?! Ludźmi i państwem, miastem i wsiami, gospodarką i rolnictwem, oświatą i wychowaniem, kulturą i sztuką, sportem i turystyką. Kurierek był pierwszy i przetarł szlak dla innych wydawnictw. Dopiero potem powstały z mojej inicjatywy także urzędowe gazety: Biuletyn Informacyjny i Gazeta Szamocińska. Kurierek jednak pozostał jedynym całkowicie niezależnym pismem, głosem wolności, być może także czymś w rodzaju lokalnego drogowskazu.<br />
</span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Dzisiaj pragnę podziękować wszystkim tym, którzy 20 lat temu wkroczyli ze mną na drogę sprzeciwu, a 10 lat temu na drogę zmian. To tu w Szamocinie, najpierw jako przewodniczący Solidarności, potem Komitetu Obywatelskiego, następnie jako burmistrz i radny uczyłem się co jest najważniejsze w życiu &#8211; być użytecznym dla innych. To tu, budując oczyszczalnię, wysypisko i wodociągi, ciągnąc kolektory i kładąc pierwsze nowoczesne chodniki poznałem, czym chwalić się nie można, bo są to zwykłe rzeczy z zakresu zwykłych obowiązków. To tu, wspierając rozwój kultury, oświaty i sportu, dowiedziałem się jak ważne jest w życiu nie tylko ciało ale i dusza. To tu, gdy odsłaniałem odbudowany Pomnik Wolności, powstrzymywałem łzy wzruszenia, że można coś zrobić także i dla tych, których już nie ma. To tu, dowiedziałem się co znaczy wygrywać i jak należy przegrywać. Wzloty i upadki, zwycięstwa i porażki, to Szamocin &#8211; moja Akademia Życia. I zawsze w tym czasie gdzieś obok był Kurierek oraz ludzie naszej paczki. Dzisiaj im dziękuję &#8211; że byli, że są, choć niestety już nie wszyscy wśród nas. Brakuje mi Grażyny Murczak, Tomka Pierzchlewicza, Joli Barańskiej&#8230;<br />
</span></p>
<p><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Cóż, trudno w krótkim artykule wspomnieć wszystkie edycje Kurierka, tematy poruszane na jego łamach i ludzi związanych z ówczesnym Komitetem Obywatelskim Ziemi Szamocińskiej, który, jak już wspomniałem, był jego wydawcą. Wydaje mi się jednak, że nadal aktualny jest apel, jaki ukazał się w drugim wydaniu &#8211; <em>,,Zapraszamy do współpracy ludzi dobrej woli, mających na celu dobro mieszkańców miasta i naszych wsi&#8221;</em> oraz cytat <em>,,Boże daj mi odwagę, abym zmieniał te rzeczy, które zmienić mogę. Daj pogodę ducha, abym godził się z tymi, których nie mogę zmienić. I daj mądrość, abym odróżnił jedne od drugich&#8221;</em>.</span></p>
<p style="text-align: right;" align="right">
<p>Adam St. Szejnfeld<br />
Poseł na Sejm RP</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/o-odwage-pogode-ducha-i-madrosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wóz postawiony przed koniem</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/woz-postawiony-przed-koniem-2/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/woz-postawiony-przed-koniem-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 22:12:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=3936</guid>
		<description><![CDATA[ 

Źródło: Tygodnik &#8220;Rynki zagraniczne&#8221;
Cały cywilizowany świat zwraca się w stronę Azji. Kontynent ten bowiem, to już nie tylko tacy giganci światowej gospodarki, jak Chiny i Indie, czy jak Japonia, Tajwan, lub Korea Południowa, ale też Indonezja, Malezja, Tajlandia, Wietnam… Rozwinięte kraje świata, np. USA, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Rosja i wiele innych, szuka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--> <span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"><br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Źródło: Tygodnik &#8220;Rynki zagraniczne&#8221;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Cały cywilizowany świat zwraca się w stronę Azji. Kontynent ten bowiem, to już nie tylko tacy giganci światowej gospodarki, jak Chiny i Indie, czy jak Japonia, Tajwan, lub Korea Południowa, ale też Indonezja, Malezja, Tajlandia, Wietnam… Rozwinięte kraje świata, np. USA, Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Włochy, Rosja i wiele innych, szuka więc tam swoich przyczółków, biznes robi interesy, a międzynarodowe koncerny masowo przenoszą swoją produkcję. A co my?&#8230;. A my odwrotnie. Właśnie dowiadujemy się, że kolejne polskie placówki dyplomacji gospodarczej przeznaczamy do likwidacji. Gdzie? Właśnie w Azji.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Idea likwidacji kolejnych pięciu Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji, m.in. placówek w Malezji i Indonezji, ujrzała światło dzienne na początku lutego 2007 r., czyli mniej więcej po roku od podpisania niesławnego „Porozumienia między Ministrem Spraw Zagranicznych a Ministrem Gospodarki o utworzeniu dyplomacji ekonomicznej” z 7 lutego 2006 r. Doprowadziło ono do niemal całkowitego paraliżu w działalności administracji promującej polskie interesy gospodarcze. Likwidacja 35 z 70 byłych Wydziałów Ekonomiczno Handlowych, przekształcenie pozostałych w Wydziały Promocji Handlu i Inwestycji, przejęcie przez MSZ niemal 300 stanowisk etatowych i ryczałtowych na placówkach zagranicznych i prawie 40 mln zł na ich funkcjonowanie, skutkuje załamaniem całego dotychczasowego systemu wsparcia dla naszych eksporterów za granicą. Stan ten trwa do dzisiaj. Sytuacja dotychczasowa była wprawdzie daleka od ideału, ale chyba lepsza niż żadna. To po pierwsze. Ale po drugie, gdy ocena stanu rzeczy jest negatywna, to oczywistym jest podejmowanie działań na rzecz jej poprawienia. To w Polsce się nie stało. Złego nie poprawiono; złe jeszcze pogorszono. Tak więc w chwili obecnej na większości rynków świata nie funkcjonują polskie przedstawicielstwa handlowe, gdyż nie sposób uznać za takie Wydziały Ekonomiczne naszych ambasad i konsulatów, nadzorowane przez MSZ, a stworzone właśnie kosztem misji handlowych. Wydziały, które zajmują się zbieraniem nikomu nie potrzebnych, a przede wszystkim niedostępnych, danych.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Idea wprowadzenia omawianych zmian, nazywana przez rząd PiS reformą, została oparta na całkowicie fałszywych przesłankach. Warto przypomnieć, że nie autorstwa PiS-u, ale interesująca wizja ekonomizacji polskiej dyplomacji zagranicznej, ma się nijak do wprowadzanego obecnie modelu dyplomacji ekonomicznej. Według odpowiedzialnego za całe zamieszanie wiceministra spraw zagranicznych, została już zresztą zrealizowana, właśnie dzięki przejęciu etatów, pieniędzy, budynków i samochodów; gdzieniegdzie nawet kierowców i ogrodników…. I to tyle! Co natomiast w sferze merytorycznej tego rodzaju ekonomizacja zmienia? Nie wiadomo. Pewnie nic. Ministerstwo Spraw Zagranicznych z radością „wyrwało” z Ministerstwa Gospodarki ile mogło, pilnując jednak, by przypadkiem nie przejąć tego, na czym może politycznie się potknąć, czyli kompetencji. Jednym słowem wygląda na to, że wcale nie chodziło o to, by polskie placówki dyplomatyczne i konsularne, wzorem swych kolegów z innych państw, w znacznie większym niż dotychczas stopniu zajęły się promocją interesów gospodarczych Polski tylko o to, by jeden resort kosztem drugiego powiększył stan swego posiadania. Jak to się ma do interesów całego państwa nikogo najwyraźniej nie interesuje.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">No, ale porozumienie MSZ – MG zostało podpisane, bo były premier Marcinkiewicz koniecznie potrzebował mieć jakiś sukces z okazji pierwszych 100 dni swojego rządu. Jaki więc stan mamy, każdy widzi. W związku z tym sytuacja jest kuriozalna. Prawie 100 Wydziałów Ekonomicznych MSZ, zajmuje się przynajmniej teoretycznie, bo w praktyce większość nadal nie funkcjonuje, analizami makroekonomicznymi i realizacją nie wiadomo komu potrzebnych zadań. Z drugiej zaś strony 38 Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji, a za chwilę być może tylko 33, które powinny działać na rzecz podmiotów gospodarczych i promocji polskiego eksportu niewiele robi, bo i nie ma dla kogo. Wydziały te bowiem miały stać się oddziałami zamiejscowymi Polskiej Agencji Handlu i Inwestycji, która planowo winna zastąpić krytykowaną Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Niestety, nowa agencja nie powstała (rząd zablokował prace nad nią w Sejmie), a stara agencja nadal działa, ale nie ma wydziałów za granicą i nie posiada uprawnień oddziaływania na obecne WPHiI. Postawiono więc wóz przed koniem i stworzono unikalną w skali świata konstrukcję, w której na placówkach analityków – teoretyków jest trzy razy więcej niż handlowców – praktyków. Nic dziwnego, że nasz biznes niczego dobrego ze strony rządu się nie spodziewa i jest mu głęboko wdzięczny, że póki co niewiele zdążył w gospodarce zepsuć.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Wracając natomiast do ostatniego pomysłu zamknięcia Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji w krajach Azji Południowo–Wschodnej trudno nie zauważyć, iż jest to, jak już wspomniano na wstępie, kolejny krok pod prąd światowych tendencji. Nie tak dawno na przykład Czesi zapowiedzieli ograniczenie ilości swych placówek handlowych w Europie właśnie po to, by zwiększyć ich sieć w Azji. W obrotach z Malezją i Indonezją mamy znaczny deficyt handlowy, rosnący wraz ze wzrostem obrotów. Jednak polskie firmy przejawiają rosnące zainteresowanie tymi rynkami. Nie mówię tu tylko o sektorze obronnym, który jest aktualnie liderem w eksporcie, ale też o przemyśle górniczym, kolejnictwie czy przemyśle stoczniowym. Sprzedajemy do tych krajów produkty wysoko przetworzone, w znacznym stopniu poprzez pośredników w państwach Europy Zachodniej czy w Singapurze. Likwidacja WPHI w Kuala Lumpur i Dżakarcie sprawi, że naszym producentom będzie jeszcze trudniej bezpośrednio dotrzeć do miejscowych odbiorców, tak więc konkurencyjność ich produktów będzie niższa.<br />
</span></p>
<p style="margin-bottom: 12pt; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Trudno zgadywać, jakie były przesłanki tej decyzji Ministra Gospodarki. Na pierwszy rzut oka wygląda ona na kontynuację działań niedawno zdymisjonowanego podsekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki, który zamiast racjonalizacji umiejscowienia poszczególnych Wydziałów dążył do ich konsolidacji, tj. tworzenia większych struktur, ale w mniejszej ilości. Taka polityka korzystna jest być może dla ministerstwa i jego pracowników, jednakże z punktu widzenia biznesu jest niezrozumiała. Czy kosztem zamknięcia placówki w Dżakarcie warto wzmacniać Wydział w Berlinie czy Paryżu?&#8230; Nie jest to jednak ani pierwsza, ani zapewne &#8211; niestety &#8211; ostatnia niezrozumiała i moim zdaniem nietrafna decyzja tego rządu. Ktokolwiek go w przyszłości zastąpi będzie musiał włożyć sporo pracy, by posprzątać tworzony obecnie bałagan.<br />
<!--[if !supportLineBreakNewLine]--><br />
<!--[endif]--></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Adam St. Szejnfeld<br />
poseł Platformy Obywatelskiej<br />
www.szejnfeld.pl</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/woz-postawiony-przed-koniem-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Autobiografia</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/autobiografia-2/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/autobiografia-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 22:11:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=3933</guid>
		<description><![CDATA[
Źródło: Tygodnik Szamotulski 
Socjalizm.
Rewizja. Znaczenie tego słowa poznałem już w dzieciństwie. Długo jednak nie mogłem zrozumieć, dlaczego umundurowani milicjanci i oficerowie w ciemnych garniturach, mogą w każdej chwili bezkarnie przewracać całe nasze mieszkanie „do góry nogami”. Wiele lat później pewnego razu nauczyciel w szkole średniej podczas lekcji wychowania obywatelskiego ryknął na mnie: „Szejnfeld! Tobie się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Źródło: Tygodnik Szamotulski </span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Socjalizm.</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Rewizja. Znaczenie tego słowa poznałem już w dzieciństwie. Długo jednak nie mogłem zrozumieć, dlaczego umundurowani milicjanci i oficerowie w ciemnych garniturach, mogą w każdej chwili bezkarnie przewracać całe nasze mieszkanie „do góry nogami”. Wiele lat później pewnego razu nauczyciel w szkole średniej podczas lekcji wychowania obywatelskiego ryknął na mnie: <em>„Szejnfeld! Tobie się ustrój nie podoba?!”</em>. Bez żadnych złych intencji starałem się bowiem przekonywać, że na Zachodzie nie jest tak, jak twierdziły w Polsce „oficjalne czynniki”. Gdy wyszedłem z lekcji, zastanowiłem się nad zachowaniem nauczyciela, przypomniałem sobie milicyjne rewizje i ciepło pomyślałem o Ameryce. Nagle olśniło mnie. Tak! ustrój peerelu mi się nie podobał!<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Działalność.</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><em><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">„Adam wyszedł pewnego wieczoru na zebranie Solidarności i… nigdy już nie wrócił”</span></em><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> – tak określił początki mojej działalności jeden z przyjaciół. I dużo nie przesadził. Dwadzieścia pięć lat temu faktycznie bowiem podekscytowany poszedłem na pierwsze zebranie pracowników mojej firmy i wróciłem z niego już, jako przewodniczący NSZZ „Solidarność”. Pozytywne emocje, chęć pracy i działania, a zarazem zupełna bezradność i niewiedza ludzi, spowodowały, że postanowiłem się w to wszystko włączyć i pomóc. Zebrania, narady, wyjazdy, nowe pomysły zaczęły mnie wciągać, zabierać każdą wolną chwilę, aż się stało. Bez pracy, bez działania, bez aktywności na „pełny gwizdek”, bez walizki nie potrafiłem już żyć.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Tworzyłem „Solidarność”. Założyłem ją w kilkunastu firmach. Budowaliśmy nie tylko związek zawodowy, tworzyliśmy przede wszystkim ruch obywatelskiej niezgody, pierwszy masowy ruch społeczny obejmujący wszystkich – i młodych i starych, i wykształconych i tych, którym nauka nie była dana, i tych z miast i tych ze wsi, i partyjnych i bezpartyjnych… Dziesięć milionów ludzi, którym rok późnej władza wypowiedziała wojnę. Zostałem członkiem Zarządu Regionu i członkiem Prezydium Zarządu Regionu Województwa Pilskiego NSZZ „Solidarność”, a po „wypadkach bydgoskich” członkiem Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Pile z siedzibą w ZNTK.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Wojna przeciw Narodowi.</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Stan wojenny zastał mnie w łóżku, chorego na zapalenie oskrzeli. <em>„Nawoływał do obalenia przemocą ustroju PRL”</em> – brzmiała decyzja internowania. W nocy 12 grudnia 1981 roku zostałem przewieziony do aresztu w Chodzieży, a po kilkunastu godzinach, skuty w kajdanki i pod uzbrojoną eskortą, do więzienia we Wronkach. W styczniu natomiast przewieziono nas do więzienia w Gębarzewie. Rozpoczął się kolejny etap budowania świadomości. Etap, który udowodnił, że największym dobrem jest WOLNOŚĆ! Wolność jednostki, wolność Narodu, wolność Państwa. Wolność i suwerenność stały się więc celem, do którego dążyłem z milionami innych Polaków. Po wyjściu za mur, po pół roku życia za kratami, rozpoczął się więc czas walki, a nie życia w zaciszu domowych pieleszy. Zaczął się czas podziemnej Solidarności. Ulotki, książki drugiego obiegu, zbiórki pieniędzy, esbeckie rewizje, ucieczki, sztuka chowania…. Nowa szkoła dorosłego życia w peerelu. W przerwach między pracą, a wykupywaniem mięsa na kartki budowało się Państwo Podziemne. Kolejne w naszej historii. Państwo to, jak to w życiu bywa, rodziło bohaterów, ale też i niekoniecznie herosów, lecz ludzi przyzwoitych, całkowicie oddanych sprawie. Rodziło też zwykłych gnojków. Dziś wielu z tamtych lat już nie ma. Jedni wyjechali za granicę (ja zostałem), bohaterowie nie żyją, albo mają już wszystkiego dosyć, a o gnojkach wszyscy zapomnieli w pogoni za normalnością życia.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Samorząd.</span></strong><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Zmierzch komuny, okrągły stół, nadzieja… W końcu lat osiemdziesiątych włączyłem się w tworzenie ruchu Komitetów Obywatelskich. Wiatr od zachodu wiał, jak diabli i zmieniał bieg historii. Pierwsze demokratyczne wybory do Senatu, namiastka wolnych wyborów do Sejmu&#8230; Tadeusz Mazowiecki premierem! Chciało się żyć!!! Bo życie nie szło na marne! I kolejny piękny rok &#8211; rok 1990. Wybory do samorządnych gmin, budowanie państwa demokratycznego, tworzenie społeczeństwa obywatelskiego… Zostałem burmistrzem Szamocina. I znów zapomniałem o wszystkim. Drogi i wodociągi, szkoły i boiska, oczyszczalnie i wysypiska – to stało się celem życia. Gonić zachód, dawać ludziom normalność, a nie bajkę z widokówek przesyłanych przez krewnych z Niemiec. Normalność budowaną tu, nad Notecią! Oto było wyzwanie!<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Wiejska.</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Zniecierpliwienie, rozczarowanie obudziło czerwonego smoka. Przegraliśmy wybory samorządowe, potem parlamentarne. Lewica się odradzała. Przyszedł czas na nowe wyzwanie. Odbić stracone pozycje, odebrać władzę, tym, co na nią nie zasłużyli, wrócić i zacząć zmieniać wszystko już nie od dołu, ale od góry! Dokonać decentralizacji władzy i finansów, dać impuls prorozwojowy gospodarce, ostatecznie oderwać się od wschodu poprzez połączenie z Europą Zachodnią. Celem stało się NATO, Unia Europejska i przyjaźń ze Stanami Zjednoczonymi. Tak wyglądała strategia bezpieczeństwa i społecznego dobrobytu na przyszłość. Przyszedł więc czas na wybory do Sejmu. Zostałem posłem. I nic się nie skończyło, nic się nie zmieniło, wszystko rozpoczęło się od nowa. Rozwój, ekonomia, gospodarka, przedsiębiorczość, praca, lepsze prawo… Zebrania, posiedzenia, narady, wyjazdy… Życie na walizkach. Tak u mnie było, tak jest, i tak pewnie już zostanie. Bo jedni ludzie są od tego by oczekiwać, a inni są od tego, by te oczekiwania spełniać. Ja należę do tych drugich.</span></p>
<p style="margin-bottom: 12pt; text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"><br />
<!--[if !supportLineBreakNewLine]--><br />
<!--[endif]--></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Adam St. Szejnfeld<br />
poseł Platformy Obywatelskiej<br />
www.szejnfeld.pl</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/autobiografia-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek.</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/panu-bogu-swieczke-a-diablu-ogarek-2/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/panu-bogu-swieczke-a-diablu-ogarek-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 22:10:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=3930</guid>
		<description><![CDATA[  

 
Źródło: Tygodnik Pilski

Działania socjalistów od zawsze charakteryzują się tym samym: kupowaniem serc słowami. Ciepłe, słodkie słówka. Och, jak dobrze brzmią. &#8220;Trzeba karać złych, a nagradzać dobrych, należy odbierać bogatym i dawać biednym, domy budować, chorych leczyć, a młodych kształcić&#8230;&#8221; I tak już dziesiątki lat. Słowa, słowa, słowa&#8230; Obiecuje się wszystko i wszystkim, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--> <!--[if gte mso 10]> <mce:style><!<br />
/* Style Definitions */<br />
table.MsoNormalTable<br />
{mso-style-name:Standardowy;<br />
mso-tstyle-rowband-size:0;<br />
mso-tstyle-colband-size:0;<br />
mso-style-noshow:yes;<br />
mso-style-parent:"";<br />
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;<br />
mso-para-margin:0cm;<br />
mso-para-margin-bottom:.0001pt;<br />
mso-pagination:widow-orphan;<br />
font-size:10.0pt;<br />
font-family:"Times New Roman";<br />
mso-ansi-language:#0400;<br />
mso-fareast-language:#0400;<br />
mso-bidi-language:#0400;}<br />
--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><strong></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Źródło: Tygodnik Pilski</span></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Działania socjalistów od zawsze charakteryzują się tym samym: kupowaniem serc słowami. Ciepłe, słodkie słówka. Och, jak dobrze brzmią. <em>&#8220;Trzeba karać złych, a nagradzać dobrych, należy odbierać bogatym i dawać biednym, domy budować, chorych leczyć, a młodych kształcić&#8230;&#8221;</em> I tak już dziesiątki lat. Słowa, słowa, słowa&#8230; Obiecuje się wszystko i wszystkim, faktycznie &#8211; daje tylko sobie. I z rzadka tylko, lud na ulice wychodzi z hasłami od lat już znanym: &#8220;Chleba i pracy!&#8221;. Potem&#8230;, potem znów w słowa i słówka wierzy idąc głosować ponownie na socjalistów. Przyznać trzeba, że rząd Leszka Millera również opanował tę sztukę do perfekcji, sztukę społecznej manipulacji &#8211; socjotechniki.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Już od dłuższego czasu pojawiają się głosy wzywające do rewizji rządowych programów gospodarczych, gdyż sytuacja, wbrew programom, nie polepsza się. Strudzeni przedsiębiorcy zaczęli coraz głośniej zgłaszać postulaty odciążenia ich firm i zmiany systemu podatkowego &#8211; podstawowego hamulca rozwoju. W ślad za nimi poszli inni podatnicy, zatrwożeni rosnącą ręką państwa w ich kieszeniach. Czując na plecach oddech niezadowolenia rząd zaczął główkować &#8211; co zrobić, aby zadowolić wszystkich, i przedsiębiorców i zwykłych obywateli? I wymyślił! Przedsiębiorcom zamknie się usta podatkiem liniowym, a niezamożną większości uspokoi podwyższeniem kwoty wolnej od podatku. Prawda, że pięknie brzmi? Wszyscy się cieszą.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Nieliczni tylko liczą i liczą, i uwierzyć nie mogą. Tych, co mają płacić obniżone podatki jest zaledwie 200 tysięcy na ponad 20 milionów, tym natomiast, co zaoszczędzić mają, w ramach 100% zwolnienia, zostanie jedynie 6 zł! na miesiąc w dziurawych kieszeniach. Cała reszta natomiast zapłaci więcej, dużo więcej. Gdzież u licha więc ta lewicowa wspaniałomyślność?!&#8230;<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">No, ale cóż, ile osób liczy? Większość jedynie słucha i słucha. Słucha słów. A przecież na słuch pięknie ta muzyka brzmi: <em>&#8220;Dającym pracę poluzujemy, biednym dodamy&#8230;&#8221;</em>. Ot i mistyfikacja &#8211; Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek &#8211; wilk będzie syty, a owca cała. A kto za to wszystko zapłaci?&#8230;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Adam St. Szejnfeld<br />
Poseł Platformy Obywatelskiej</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/panu-bogu-swieczke-a-diablu-ogarek-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smak łez.</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/smak-lez-2/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/smak-lez-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 22:09:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=3927</guid>
		<description><![CDATA[   
 
Źródło: Tygodnik Pilski

Przed świętami obserwowałem w Złotowie półfinał Turnieju Gmin organizowany przez Tygodnik Pilski. Widziałem wielkie zaangażowanie wszystkich reprezentantów: Złotowa, Chodzieży, Czrnkowa i Lubasza. Podobne emocje ogarnęły przybyłych kibiców z konkurujących miast. Widać było, że porywa ich rywalizacja, chęć zwycięstwa i ukazania swego dobrego przygotowania, wyższości nad konkurentami i to w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--><!--[if !mso]><span class="mceItemObject"   classid="clsid:38481807-CA0E-42D2-BF39-B33AF135CC4D" id=ieooui></span> <mce:style><!<br />
st1\:*{behavior:url(#ieooui) }<br />
--> <!--[endif]--> <!--[if gte mso 10]> <mce:style><!<br />
/* Style Definitions */<br />
table.MsoNormalTable<br />
{mso-style-name:Standardowy;<br />
mso-tstyle-rowband-size:0;<br />
mso-tstyle-colband-size:0;<br />
mso-style-noshow:yes;<br />
mso-style-parent:"";<br />
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;<br />
mso-para-margin:0cm;<br />
mso-para-margin-bottom:.0001pt;<br />
mso-pagination:widow-orphan;<br />
font-size:10.0pt;<br />
font-family:"Times New Roman";<br />
mso-ansi-language:#0400;<br />
mso-fareast-language:#0400;<br />
mso-bidi-language:#0400;}<br />
--> <!--[endif]--></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Źródło: Tygodnik Pilski</span></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Przed świętami obserwowałem w Złotowie półfinał Turnieju Gmin organizowany przez Tygodnik Pilski. Widziałem wielkie zaangażowanie wszystkich reprezentantów: Złotowa, Chodzieży, Czrnkowa i Lubasza. Podobne emocje ogarnęły przybyłych kibiców z konkurujących miast. Widać było, że porywa ich rywalizacja, chęć zwycięstwa i ukazania swego dobrego przygotowania, wyższości nad konkurentami i to w tym dobrym tego słowa znaczeniu &#8211; sportowym.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">W rzutach beretem, koszu, czy strzałach na bramkę, chyba już nie tylko świadomość możliwości wygrania wspaniałych nagród dodawała animuszu. To ta prosta i naturalna chęć zwycięstwa, sportowego zwycięstwa nie tylko dla siebie, także dla innych, dla tych co im krzyk piersi rozrywa na trybunach też. Może przede wszystkim dla nich.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Jak wspaniale, że ktoś wpadł na taki pomysł &#8211; wykorzystanie tego, co w nas dobre nie tylko dla samej rozrywki i rekreacji, ale też dla dobra innych. Ile jeszcze dzieci chciałoby zobaczyć jak pomocny w życiu jest komputer, ile razy już ktoś nie doczekał karetki pogotowia, która przyjechała za późno&#8230; A to mają być główne nagrody w tym Wielkim Turnieju.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">W tym samym dniu byłem także na meczu siatkówki w finałach makroregionu miedzy K.S. ,, Joker &#8221; i ,, Tonsilem &#8221; Września, jaki się odbył w pilskiej hali sportowej. Tu można było zobaczyć, że w sporcie, trzeba walczyć do końca. Nie ma meczu przegranego zanim sędzia nie odgwiżdże końca gry. Jak w życiu &#8211; nie ma spraw przegranych, chyba, że samemu nie wierzy się w zwycięstwo.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">&#8220;Joker&#8221;&#8216; przegrywał 2 do 0, a w trzecim secie było już 9 do 1 dla gości. Determinacja i wiara, przy dużych umiejętnościach, pozwoliły przeciwnikom i kibicom na trybunach pokazać, że można wygrać, nawet, gdy wszystko wydaje się już stracone. Joker wygrał trzeci, czwarty i ostatni set. Wygrał mecz.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">To była dobra lekcja nie tylko dla zawodników. Powinni z niej wyciągać wnioski wszyscy ci, dla których celem życia nie jest tylko ,, jakoś tam przepękać &#8221;. O swoje trzeba walczyć, a w życiu, na całe szczęście, nie wiemy kiedy zabrzmi dla nas &#8211; ostatni gwizdek !!!<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">W tych tygodniach też mogliśmy obserwować ,, zmagania &#8221; wielu społeczności lokalnych, które pragną, by ich miasto zostało powiatem, by ich region został nowym województwem. I ta rywalizacja jest piękna. Ukazuje, jak można kochać swoje miasta i gminy, jak można przejmować się ich przyszłością i dla tej przyszłości działać, poświęcać swój prywatny czas, nawet pieniądze.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Teraz dopiero widzimy, że dla człowieka mogą istnieć wartości wyższe, piękniejsze, niż te, które przyświecają nam na co dzień. Dobro ogółu, dobro innych jest przecież też naszym dobrem. I zawsze, gdy jedni stają na stracie biegu, a inni z transparentem na trybunie, jest w nas coś więcej, niż tylko chęć ,, igrzysk &#8221;. Nawet, gdy nie zdajemy sobie z tego sprawy.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Gdy jedni wygrywają, a inni muszą przegrać, często płyną łzy. Łzy radości lub łzy żalu. Takie same, lecz nie te same wilgotne stróżki. Nie wstydźmy się ich. Trzeba walczyć, by słodkich łez radości było więcej niż gorzkich łez żalu i rozczarowania ! A, gdy się nie uda, to i tak nie wszystko stracone. Póki nie zabrzmi ostatni gwizdek&#8230; jest szansa, musi być nadzieja.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"><br />
Adam St. Szejnfeld<br />
Poseł na sejm RP</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/smak-lez-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klasa średnia</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/klasa-srednia-2/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/klasa-srednia-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Jul 2009 22:08:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=3923</guid>
		<description><![CDATA[  

 
Źródło: Tygodnik Pilski
Często się słyszy, że przyszłość Polski, rozwój gospodarczy i społeczny zależy od klasy średniej &#8211; od rozwoju klasy średniej. Mało jest osób, które nie podzielałyby tego stanowiska i trudno się temu dziwić.

Korzeni klasy średniej należy poszukiwać w historii społeczeństw kręgu śródziemnomorskiego i anglosaskiego oraz w kulturze chrześcijańskiej &#8211; i wyrosłego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> </w:WordDocument> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"> </w:LatentStyles> </xml><![endif]--> <!--[if gte mso 10]> <mce:style><!<br />
/* Style Definitions */<br />
table.MsoNormalTable<br />
{mso-style-name:Standardowy;<br />
mso-tstyle-rowband-size:0;<br />
mso-tstyle-colband-size:0;<br />
mso-style-noshow:yes;<br />
mso-style-parent:"";<br />
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;<br />
mso-para-margin:0cm;<br />
mso-para-margin-bottom:.0001pt;<br />
mso-pagination:widow-orphan;<br />
font-size:10.0pt;<br />
font-family:"Times New Roman";<br />
mso-ansi-language:#0400;<br />
mso-fareast-language:#0400;<br />
mso-bidi-language:#0400;}<br />
--> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><strong></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Źródło: Tygodnik Pilski</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Często się słyszy, że przyszłość Polski, rozwój gospodarczy i społeczny zależy od klasy średniej &#8211; od rozwoju klasy średniej. Mało jest osób, które nie podzielałyby tego stanowiska i trudno się temu dziwić.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Korzeni klasy średniej należy poszukiwać w historii społeczeństw kręgu śródziemnomorskiego i anglosaskiego oraz w kulturze chrześcijańskiej &#8211; i wyrosłego z tej kultury sposobu rozumienia sprawiedliwości i zasad życia społecznego. Powojenna historia państw zachodnich oparta jest na aktywności właśnie klasy średniej. To ludzie klasy średniej tworzyli bogactwo intelektualne świata zachodniego i wraz ze wzrostem własnego dobrobytu, wzbogacali państwo. Jednocześnie trwał proces poszerzania klasy średniej o nowe grupy zawodowe, co powoduje, że dzisiaj w większości krajów europejskich do klasy średniej można kwalifikować połowę społeczeństwa, a w USA nawet 70 procent.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Od dziewięciu lat prowadzimy odbudowę polskiej gospodarki i staramy się podnieść poziom dobrobytu społeczeństwa po tragedii II wojny światowej i następnych latach nędzy socjalizmu. Nie jest to łatwa rzecz zwłaszcza, że kwiat polskiej inteligencji i ludzi biznesu został przetrzebiony w trakcie wojny i pierwszych latach po jej zakończeniu.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Pewne pozytywne zmiany możemy już obserwować. Przemiany 1989/90 roku, od zyskanie wolności i swobód obywatelskich, wprowadzenie systemu gospodarki rynkowej, wyzwoliły pokłady ludzkiej przedsiębiorczości. Dziś mamy już w Polsce ponad 2 miliony prywatnych przedsiębiorców wytwarzających prawie połowę dochodu narodowego. Klasa średnia, to nie tylko właściciele prywatnego sektora gospodarczego, to także przedstawiciele wielu innych zawodów: menedżerowie, nauczyciele i pracownicy naukowi, lekarze, prawnicy i wyżsi urzędnicy administracji państwowej i samorządowej. Nie wszyscy oni jednak mają poczucie przynależności do tej klasy i trudno się dziwić. Wszak oprócz samego poczucia przynależności do klasy średniej w aspekcie kulturowym i odpowiedniego cenzusu wykształcenia ( wyższe, a minimum średnie ), występuje tu także odpowiedni cenzus majątkowy. Jest on różnie określany, np. dochody wyższe niż średnia krajowa lub wyższe od kosztów utrzymania uznanych za ponadprzeciętne, posiadanie odpowiednich dóbr materialnych stanowiących o samodzielności i niezależności, np. dom, samochód.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;">Miejmy nadzieję, że planowane wielkie reformy ustrojowe i społeczne będą służyć także rozwojowi klasy średniej. Ta natomiast jest kluczem do rozwoju państwa i dobrobytu całego społeczeństwa.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"><br />
Adam Stanisław Szejnfeld<br />
Poseł na Sejm RP</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify;"><span style="font-size: 10pt; font-family: Arial;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/artykuly/klasa-srednia-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
