<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Adam Szejnfeld &#187; Felietony 2008 rok</title>
	<atom:link href="http://www.szejnfeld.pl/index.php/category/prasa/felietony/felietony-2008-rok/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.szejnfeld.pl</link>
	<description>Senator Rzeczypospolitej Polskiej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Feb 2026 22:37:10 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Uczta dla zmysłów</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/uczta-dla-zmyslow/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/uczta-dla-zmyslow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Aug 2009 19:50:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2009 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=2589</guid>
		<description><![CDATA[
	Jazz, blues, muzyka klasyczna… tymi dźwiękami rozbrzmiewa nasz region tego lata. Wszyscy, którzy wciąż nie wyjechali na wakacje nie mają czego żałować. Za oknem wyjątkowo kapryśna pogoda, a na miejscu nie brakuje rozrywek. Trzeba przyznać organizatorom wydarzeń kulturalnych, że stanęli na wysokości zadania – tego lata do naszych stron ściągnęli wybitni artyści, a za nimi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://greg1.home.pl/wp-content/uploads/2009/08/006.jpg"><img src="http://greg1.home.pl/wp-content/uploads/2009/08/006-300x199.jpg" alt="006" title="006" width="300" height="199" class="alignleft size-medium wp-image-2973" /></a><br />
	Jazz, blues, muzyka klasyczna… tymi dźwiękami rozbrzmiewa nasz region tego lata. Wszyscy, którzy wciąż nie wyjechali na wakacje nie mają czego żałować. Za oknem wyjątkowo kapryśna pogoda, a na miejscu nie brakuje rozrywek. Trzeba przyznać organizatorom wydarzeń kulturalnych, że stanęli na wysokości zadania – tego lata do naszych stron ściągnęli wybitni artyści, a za nimi fani z całego kraju.<br />
	Od lat staram się regularnie bywać na prawdziwych ucztach kulturalnych, jakimi są imprezy muzyczne organizowane w naszym regionie. Z prawdziwą przyjemnością pomagałem w organizacji, więc i z radością wziąłem udział w otwarciu Master Class w Pile, będącym przeglądem muzycznym, ale i warsztatami dla młodych, utalentowanych instrumentalistów smyczkowych. Uczestnicy &#8211; młodzi muzycy z całej Polski doskonalili swój kunszt pod kierunkiem międzynarodowej sławy wirtuozów.<br />
Cieszę się także, że ponownie zostałem poproszony o patronat nad słynnym Blues Express, który odbył się w Zakrzewie. Kolejny raz, już siedemnasty, mogliśmy pomknąć pociągiem ciągniętym przez parowóz i słuchać kapel bluesowych dających koncerty na dworcach i peronach. Poznań, Oborniki, Rogoźno, Chodzież, Piłą, Złotów, Zakrzewo, to trasa znana przez wielu bluesmanów w Polsce.<br />
	Bez wątpienia takie imprezy promują nasz region i systematycznie wzmacniają jego pozycję na kulturalnej mapie kraju. W wielu miejscowościach lato bez nich nie miałoby uroku. Doceniają to mieszkańcy, którzy mogą cieszyć się rozrywką na najwyższym poziomie, jak również drobni przedsiębiorcy, którzy dzięki przyjezdnym mogą zwiększyć swoje obroty. Miejscowość, która jest gospodarzem zyskuje dzięki wzmacnianiu swojej marki w regionie i kraju.<br />
	Przy organizacji takich imprez warto współpracować z innymi miastami, by wspólnie ustalać kalendarz najbardziej znaczących wydarzeń. Bez tego łatwo o organizację bliźniaczych wydarzeń w punktach położonych blisko siebie. To marnotrawstwo cennych środków przy braku gwarancji na sukces. Na szczęście doskonale rozumie to większość organizatorów imprez kulturalnych z naszego regionu i od lat na bieżąco kontaktuje się z innymi miejscowościami by stworzyć atrakcyjną i wyjątkową ofertę.<br />
	Jako stały bywalec imprez muzycznych w naszym regionie gorąco zachęcam do uczestniczenia w możliwie największej liczbie z nich. Zapewniam, że osoby, które zdecydują się na przybycie na lokalne „uczty” muzyczne nie będą zawiedzione. Tych, którzy jeszcze się wahają ostrzegam, że muzyczne lato skończy się szybko, a następna okazja, by bez wielkich nakładów uczestniczyć w wydarzeniu kulturalnym z najwyższej półki trafić się może dopiero za rok.</p>
<p>Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/uczta-dla-zmyslow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rok gruntownych reform</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/rok-gruntownych-reform/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/rok-gruntownych-reform/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Dec 2008 08:22:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=2186</guid>
		<description><![CDATA[O tym, że przedsiębiorca nie ma w naszym kraju lekko przekonał się każdy, kto prowadził, chociaż przez pewien czas, działalność gospodarczą. Dla właściciela zbyt często zmartwieniem nie jest sytuacja na rynku, popyt na towary bądź usługi, ale kwestia wypełnienia odpowiedniej liczby formularzy czy odpowiedź na wszystkie zapytania urzędów. Od tego jak łatwo będą funkcjonować w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O tym, że przedsiębiorca nie ma w naszym kraju lekko przekonał się każdy, kto prowadził, chociaż przez pewien czas, działalność gospodarczą. Dla właściciela zbyt często zmartwieniem nie jest sytuacja na rynku, popyt na towary bądź usługi, ale kwestia wypełnienia odpowiedniej liczby formularzy czy odpowiedź na wszystkie zapytania urzędów. Od tego jak łatwo będą funkcjonować w naszym kraju firmy zależy nasz los – to nie frazes, lecz fundamentalna prawda o zasadach rządzących każdą gospodarką wolnorynkową.<br />
	Swoją karierę polityczną poświęciłem walce o godziwe warunki prowadzenia działalności gospodarczej – takie, które odpowiadają standardom przyjętym w najbardziej rozwiniętych krajach świata i cieszę się, że wreszcie nastąpił czas zbierania żniwa. Rozpoczynając prace w rządzie obiecywałem jedno okienko dla przedsiębiorców, zamiast wizyt w wielu urzędach, ale skoro ten cel stał się możliwy do osiągnięcia, to dlaczego nie wyznaczyć sobie nowego? Jedno okienko od 1 kwietnia 2009 docelowo zostanie zamienione na zero okienka, przez co otwarcie firmy nie powinno być już żadnym kłopotem. Dzięki determinacji we wdrażaniu prawa przyjaznemu ludziom przedsiębiorczym przyjęto szereg innych rozwiązań, takich jak umożliwienie przedsiębiorcom zawieszanie wykonywania działalności gospodarczej; rozszerzenie, poza prawo podatkowe, możliwość wydawania wiążących interpretacji na wszystkie obowiązki związane z płatnościami należności prawnopodatkowych, w tym w zakresie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne; a także wprowadzenie zasady, iż organy administracji publicznej nie mogą odmówić przyjęcia wniosku niekompletnego, a także żądać dokumentów nieprzewidzianych prawem. Według nowych przepisów przedsiębiorca wybiera dzień rozpoczęcia, wstrzymania i wznowienia działalności gospodarczej.<br />
	Wprowadzenie tych zmian wymagało zmierzenia się z całym szeregiem ustaw, rozporządzeń i przepisów, które przez długi czas wydawały się niereformowalne. Ich zmiana jest jednak prawdziwym skokiem jakościowym w polskim prawodawstwie i sprawia, że Polska wchodzi do grona państw o najbardziej pro-biznesowych rozwiązaniach. Nowelizacje, które dla poprzednich ekip rządowych były niemożliwe do przyjęcia, udało się wprowadzić dzięki zwykłej pracowitości w poszukiwaniu optymalnych rozwiązań prawnych, ale przede wszystkim dzięki konsultacjom z samymi przedsiębiorcami.<br />
	Do fundamentalnych zmian należeć będzie także ograniczenie kontroli, jakie mogą być przeprowadzanie w firmie. W tym zakresie ustawa prowadza szereg zmian. Przede wszystkim zmienia się podejście do kontrolowanych &#8211; będzie im podlegać działalność gospodarcza, a nie sam przedsiębiorca. Zlikwidowana będzie możliwość prowadzenia kilku kontroli jednocześnie. Urząd będzie narażony na sankcje, jeżeli kontrola przeprowadzona została niezgodnie z prawem. Co jednak istotniejsze, Skarb Państwa oraz urzędnik poniosą odpowiedzialność odszkodowawczą w przypadku uznania szkody w wyniku takiej kontroli.<br />
	Powyżej opisałem jedne z wielu zmian, dzięki którym nasza gospodarka ma się rozwijać sprawniej. Zbyt wiele czasu zmarnowano na pobieżne reformy, które nie przynosiły żadnych efektów. Tym razem zmiany są zauważalne i głębokie, dzięki czemu sukces firmy przestanie zależeć od woli urzędników. Na zmianach skorzystamy my wszyscy, ale powinny one pomóc zwłaszcza małym miejscowością, gdzie wciąż niewielkie, kilkuosobowe firmy są najczęstszym pracodawcą. </p>
<p>Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/rok-gruntownych-reform/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wnioski z historii</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/wnioski-z-historii/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/wnioski-z-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Nov 2008 10:30:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=2465</guid>
		<description><![CDATA[W tym tygodniu obchodzimy wyjątkową rocznicę &#8211; 90-lecie odzyskania niepodległości. Choć 1918 r. nie oznaczał dla naszego kraju końca zmagań o pełną niezależność, to był bezwątpienia rokiem przełomowym, dającym nadzieję, że Polska może być państwem silnym i niepodległym. To właśnie ta nadzieja pozwoliła przetrwać okupację hitlerowską i dziesięciolecia komunizmu, który wytrawił naszą gospodarkę i cofnął [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tym tygodniu obchodzimy wyjątkową rocznicę &#8211; 90-lecie odzyskania niepodległości. Choć 1918 r. nie oznaczał dla naszego kraju końca zmagań o pełną niezależność, to był bezwątpienia rokiem przełomowym, dającym nadzieję, że Polska może być państwem silnym i niepodległym. To właśnie ta nadzieja pozwoliła przetrwać okupację hitlerowską i dziesięciolecia komunizmu, który wytrawił naszą gospodarkę i cofnął kraj w rozwoju.<br />
	Patrząc na burzliwe wieki walki o niepodległość z prawdziwą satysfakcją przyjmuję fakt, że możemy żyć w Polsce najsilniejszej od trzystu lat, w państwie o zdrowej gospodarce i stabilnym systemie politycznym. Dzisiejsza Polska to ucieleśnienie marzeń całych pokoleń naszych przodków i prawdziwą pogardą dla ich wysiłków byłoby, gdybyśmy nie potrafili tego docenić. Po raz pierwszy od wielu lat nasz kraj nie jest zagrożony utratą niepodległości, a o kierunkach jego rozwoju decydujemy wyłącznie my sami. Zawsze w historii docenialiśmy niepodległość po jej utracie, tym razem niech będzie inaczej – doceńmy ją teraz, starając się nie niszczyć żadnych z wielkich dokonań po roku 1989 r.<br />
	Jeszcze dziesięć lat temu wydarzenia Okrągłego Stołu były na świecie powszechnie kojarzone jako bezpośredni przyczynek do upadku komunizmu, ale na skutek naszych własnych działań, ciągłej krytyki tych obrad i ich uczestników, Okrągły Stół mocno stracił ze swego znaczenia. Jeśli ta tendencja nie ulegnie zmianie, to za parę lat w podręcznikach historii upadek komunizmu na całym świecie będzie kojarzony z rozbiciem Muru Berlińskiego czy Praską Wiosną, a ogromna rola Polaków w tym wydarzeniu zostanie zminimalizowana. Polskie rozliczenia i wojenki nie po raz pierwszy zaczynają uderzać w nas samych.<br />
	Pomimo faktu, że wciąż nie w pełni potrafimy uznać własne osiągnięcia, doceniamy naszą niepodległość i z każdym rokiem budujemy silniejszą Polskę. Zauważyć trzeba zwłaszcza wyjątkową rolę samorządu terytorialnego, który sprawia, że zwykli obywatele mają realny wpływ na kształt swoich wsi, miast, gmin, powiatów i województw. To od wybranych przez obywateli lokalnych włodarzy zależy, czy pieniądze wydane będą w pierwszej kolejności na drogi czy może na place do zabaw dla najmłodszych. Po 1990 r. samorząd terytorialny zyskał mocną pozycję z naszym ustroju politycznym i trudno bez niego wyobrazić sobie dzisiaj funkcjonowanie kraju.<br />
	Samorząd terytorialny jest także wspaniałą szkołą patriotyzmu i demokracji, w której poznajemy, jak wielką moc sprawczą mają porozumienia budowane ponad podziałami, a zarazem jak niebezpieczne i niszczące są małostkowe konflikty powstające z przyczyn tak błahych jak chociażby czyjaś urażona ambicja. Na szczęście pomimo drobnych potknięć, samorząd terytorialny wciąż pozostaje siłą napędową polskiej demokracji, aktywnie włączając obywateli w życie najbliższej okolicy. Dla wielu polityków, mnie wliczając, samorząd terytorialny był doskonałą szkołą przygotowującą do udziału w polityce krajowej.<br />
	Wbrew czarnowidzom nie dostrzegam na horyzoncie żadnego zagrożenia dla polskiej demokracji. Nie będzie nim także przyjęcie europejskiej waluty, tak samo jak nie było dla niej wstąpienie do NATO czy Unii Europejskiej. To właśnie zrozumienie faktu, że Polska nie jest samotną wyspą na mapie świata i budowanie zdrowych relacji gospodarczych i politycznych z naszymi sąsiadami zapewnia nam pewną pozycję. Polacy wyciągnęli już właściwe wnioski z historii i wiedzą jak budować bezpieczną i stabilną rzeczywistość.<br />
	Adam Szejnfeld<br />
www.szejnefeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/wnioski-z-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Udany rok samorządu</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/udany-rok-samorzadu/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/udany-rok-samorzadu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Nov 2008 09:49:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=2376</guid>
		<description><![CDATA[Pomimo wielu wyzwań, przed jakimi musiały stanąć, ten rok samorządy lokalne mogą zaliczyć do udanych. W wielu gminach, także naszego regionu, zrealizowane zostały znaczące inwestycje, z których już korzystają lub korzystać wkrótce będą ich mieszkańcy. To także rok, w którym rząd i parlament intensywnie pracowały nad nowym kierunkiem zmian, który ma wzmocnić rolę samorządu w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pomimo wielu wyzwań, przed jakimi musiały stanąć, ten rok samorządy lokalne mogą zaliczyć do udanych. W wielu gminach, także naszego regionu, zrealizowane zostały znaczące inwestycje, z których już korzystają lub korzystać wkrótce będą ich mieszkańcy. To także rok, w którym rząd i parlament intensywnie pracowały nad nowym kierunkiem zmian, który ma wzmocnić rolę samorządu w naszym systemie prawnym. Dzięki temu decyzje o tym, dokąd ma być poprowadzona droga i gdzie wybudować nową halę sportową mogą podejmować mieszkańcy poprzez swoich lokalnych przedstawicieli.<br />
Od początku obecny rząd deklarował chęć dalszej decentralizacji kraju oraz swoje zaufanie do samorządów. To bardzo istotne, bo wcześniej zdarzało się, że parlament i władze centralne ignorowały samorząd, czy wręcz świadomie ograniczały jego rolę i kompetencję. Takie działanie daje więcej władzy centralnym urzędnikom, ale w sposób istotny zawęża pole działania lokalnych polityków, wydłużając w nieskończoność załatwienie nawet najprostszych spraw. To krótkowzroczność, która drogo kosztuje nie urzędników w Warszawie, ale resztę obywateli.<br />
Właśnie w celu nowej redystrybucji kompetencji ograniczane są kompetencje wojewody na rzecz powiatu i gminy. Wojewoda powinien zachować funkcję kontrolująco &#8211; nadzorczą, natomiast gospodarzem województw i lokalnych społeczności powinien być samorząd. Trzeba jednak pamiętać, że dla samorządów oznacza to nie tylko więcej pieniędzy i władzy, ale przede wszystkim więcej odpowiedzialności. Nowe zmiany poniekąd wymuszają ściślejszą współpracę pomiędzy starostami a burmistrzami, która dziś nie zawsze wygląda tak, jak życzyliby sobie tego mieszkańcy.<br />
Po tym jak prezydent podpisał nową ustawę o pracownikach samorządowych, ustanowione zostały nowe standardy w zarządzaniu i rozwoju kadr urzędniczych. W związku z zapisem o obowiązkowym zarezerwowaniu środków na szkolenia urzędników, samorządy jak i cała administracja publiczna powinna wypracować standardy określające minimalne poziomy środków budżetowych przeznaczanych na ten cel.<br />
Zarówno na szkolenia jak i podwyżki płac w kasach samorządowych nie powinno zabraknąć pieniędzy, ponieważ jak wynika z danych Ministerstwa Finansów ten rok, podobnie jak ubiegły, większość samorządów może zakończyć z nadwyżką budżetową. Na koniec września w budżetach miast, gmin, powiatów i województw było wciąż 12,8 mld zł. I choć jesień to czas wzmożonych inwestycji, to wiele wskazuje na to, ze samorządy rok zakończą na niewielkim, ale jednak, plusie, a co za tym idzie będą miały więcej środków na przyszły rok oraz zaciągną mniej nowych zobowiązań.<br />
Mijający rok pod wieloma względami należał do samorządu terytorialnego. Ogromne znaczenie dla sukcesów lokalnych społeczności miała współpraca lokalnych działaczy, dzięki której wiele ambitnych projektów i inwestycji miało szanse na realizację. To dzięki samorządom lokalnym Polska się rozwija –dzięki swojej aktywności samorządy w sposób istotny (acz nie zawsze należycie doceniany) zwalczały bezrobocie i przyczyniały się do wzrostu zamożności mieszkańców. Nie mam wątpliwości, że obecne prace legislacyjne przyczynią się do dalszego wzmacniania jego roli i za rok samorząd terytorialny będzie bardziej bogatszy w kompetencje.</p>
<p>Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/udany-rok-samorzadu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przywilej biedy</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/przywilej-biedy/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/przywilej-biedy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Nov 2008 21:44:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=2162</guid>
		<description><![CDATA[Dwa i pół tysiąca złotych to duża kwota. To miesięczny budżet dla wielu polskich rodzin, z którego opłacane są wszystkie rachunki, kupowana żywność czy spłacany kredyt. To wymarzona suma na udane wakacje lub szkolną wyprawkę dla gromady dzieci. Ale to także kwota, jaką corocznie dopłaca każdy Polak do emerytury, ale nie swojej, lecz innych osób [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwa i pół tysiąca złotych to duża kwota. To miesięczny budżet dla wielu polskich rodzin, z którego opłacane są wszystkie rachunki, kupowana żywność czy spłacany kredyt. To wymarzona suma na udane wakacje lub szkolną wyprawkę dla gromady dzieci. Ale to także kwota, jaką corocznie dopłaca każdy Polak do emerytury, ale nie swojej, lecz innych osób – do emerytur pomostowych dla wybranych grup zawodowych.<br />
Składając projekt ustawy redukującej liczbę uprawnionych do wcześniejszej emerytury rząd realizuje jeden z najtrudniejszych punktów swojego programu. Temat wcześniejszych emerytur był poruszany chyba przez każdy rząd po 1989 r. i zbyt wiele razy był porzucany w obliczu protestów. Jednak taka sytuacja nie może trwać dalej. Jeśli zależy nam na silnym i dostatnim państwie, nie możemy pozwolić sobie na komfort by większość składała się na tak kosztowny przywilej dla mniejszości. Polski po prostu nie stać na finansowanie wczesnych emerytur dla tak wielkiej rzeszy ludzi.<br />
Nasz kraj jest wciąż najbiedniejszym państwem w UE, poza Bułgarią i Rumunią, a tymczasem na finansowanie wcześniejszych emerytur dla tak szerokiej grupy obywateli nie stać państw o wiele bogatszych. Zaskoczeniem jest fakt, że w Polsce pracuje zaledwie 28% osób w wieku 55-64 lat. W Szwecji, niejednokrotnie stawianej za wzór rozwiązań socjalnych, jest to 70%, w Finlandii 54%, w Niemczech 50%, a w Czechach 45%. Jeśli ta tendencja się nie zmieni, przestaniemy być konkurencyjni na europejskim rynku, a sytuacja, w której mała grupa pracuje na przytłaczającą większość skutecznie zadławi wzrost gospodarczy i perspektywy na dogonienie bogatszych sąsiadów.<br />
Dodatkowym argumentem za reformą systemu jest fakt, że przy utrzymaniu obecnych rozwiązań wcześniejsza emerytura nie może być wysoka, bo pracownik krótko pracuje, a długo pobiera emeryturę. Często okres pobierania świadczenia jest tak samo długi jak okres pracy. Przy składce emerytalnej w wysokości 20% wynagrodzenia, emerytura pracownika nie może być wyższa niż 40% jego średniej wysokości. Ale i to wyliczenie jest optymistyczne. Większość otrzyma jeszcze mniej! Jaki więc jest sens takiego przywileju? Przecież nie chodzi nam o wpędzanie ludzi w ubóstwo. To byłby przywilej biedy.<br />
Projekt rządowy to dobry więc kompromis. Pracujący Polacy będą musieli sfinansować emerytury pomostowe tylko tym, którzy wykonują szczególne prace wskazane przez większość ekspertów medycyny pracy. Nie będą natomiast musieli płacić wszystkim, którzy otrzymali przywilej tylko dlatego, ze pracowali w zawodach, których związki zawodowe wywalczyły taki go wbrew interesowi większości ludzi w Polsce. Projekt rządu pozwoli docelowo zaoszczędzić 11 miliardów złotych, które pójdą m.in. na reformę służby zdrowia i wsparcie dla systemu edukacji. Część tych pieniędzy zostanie przeznaczona na podwyżki w sferze budżetowej. Ale co ważniejsze, pieniądze te pójdą też na stworzenie możliwości pracy dla osób w wieku „50+”. Ludzie muszą bowiem mieć pracę i godną płacę, a nie jałmużnę i biedę na starość.<br />
Przystępując do reformy systemu emerytalnego rząd chce pomóc nie tylko większości podatników, ale także tym, którzy znajdą się w grupie objętej zmianami. Najłatwiejszym wyjściem byłoby zostawienie obecnych rozwiązań i tylko udawanie, że istnieje inny pomysł na rozwiązanie problemu. Tak, jak nie da się wyleczyć poważnej grypy tylko witaminami, tak też nie można w tym obszarze stosować drobnych zmian, które tylko odłożą problem w czasie. Rząd ma za zadanie dbać o wszystkich obywateli i o rozwój gospodarczy całego kraju, a reforma systemu emerytalnego jest najlepszym dowodem, jak bardzo poważnie jest ten cel traktowany.</p>
<p>Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/przywilej-biedy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przepisy do odstrzału</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/przepisy-do-odstrzalu/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/przepisy-do-odstrzalu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Nov 2008 21:40:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=2150</guid>
		<description><![CDATA[Państwo powstało jako instytucja mająca służyć obywatelowi w codziennym życiu, ochraniać go i eliminować przeszkody. Z czasem jednak samo zaczęło stwarzać bariery, które dla mieszkańców stawały się coraz bardziej dotkliwe. Tworzenie nowych nakazów i zakazów jest łatwiejsze niż ich późniejsza likwidacja, bo stają się one szybko częścią państwa, oplatając obywatela i stawiając go w roli [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Państwo powstało jako instytucja mająca służyć obywatelowi w codziennym życiu, ochraniać go i eliminować przeszkody. Z czasem jednak samo zaczęło stwarzać bariery, które dla mieszkańców stawały się coraz bardziej dotkliwe. Tworzenie nowych nakazów i zakazów jest łatwiejsze niż ich późniejsza likwidacja, bo stają się one szybko częścią państwa, oplatając obywatela i stawiając go w roli wiecznego petenta. Także w Polsce, pomimo niemalże dwudziestu lat, jakie minęły od upadku PRLu wciąż nie brakuje przepisów zbędnych, uciążliwych i do tego często bezsensownych.<br />
	Zmienianie złych przepisów to syzyfowa praca, zwłaszcza, jeśli przez lata były one utrwalane i powielane w szeregu ustaw, rozporządzeń i innych aktów prawnych. Mimo to, jeśli chcemy by Polska była konkurencyjnym i nowoczesnym państwem, to nie mamy wyboru – złe prawo trzeba eliminować.<br />
	Prawdziwym reliktem minionych czasów był obowiązek meldunkowy, który miał zapewniać władzom w PRL-u totalną kontrolę obywateli, miedzy innymi poprzez wiedzę  gdzie aktualnie kto przebywa. Chociaż tego zamiaru nigdy nie udało się wcielić w życie, to ustawa z 1974 r. skutecznie komplikowała życie, a po 1989 r. stała się zmorą na przykład studentów mieszkających poza domem i urzędników zmuszonych przepisami do ciągłego aktualizowania nikomu nie potrzebnych danych. Teraz zamiast dotychczasowych, wąskich definicji stałego i czasowego miejsca pobytu zostaną wprowadzone bardziej przyjazne obywatelowi definicje miejsca zamieszkania i miejsca dodatkowego zamieszkania.<br />
Zgodnie z nowymi przepisami „miejsce zamieszkania to miejsce oznaczone adresem, w którym koncentrują się więzi osobiste osoby, zwykle spędza ona codzienny czas wolny od pracy i do którego regularnie powraca niezależnie od czasowych nieobecności&#8221;. Przy meldowaniu się nie trzeba będzie mieć niezapomnianej książeczki wojskowej, zniknie także obowiązek przedstawienia zaświadczenia o wymeldowaniu z poprzedniego miejsca pobytu stałego. Teraz sama rejestracja ma skutkować wyrejestrowaniem z poprzedniego miejsca zamieszkania, wystarczy więc podać w formularzu adres ostatniego zarejestrowanego miejsca zamieszkania na terytorium RP.<br />
	Kolejnym, lecz nie mniej znaczącym, planowanym ułatwieniem jest projekt nowelizacji prawa budowlanego. Zgodnie z nowymi przepisami przed rozpoczęciem robót budowlanych inwestorzy nie będą już musieli ubiegać się o pozwolenia na budowę. Już niedługo ma wystarczyć zarejestrowanie jej u starosty. Na sprzeciw starosta będzie miał 30 dni. Jeżeli w tym terminie nie wyda decyzji, to inwestor uzyska prawo rozpoczęcia robót budowlanych. W przypadku małych inwestycji budowlanych, jak np. budowy garażu, pomieszczenia gospodarskiego (do 35 mkw) poza miastem, budowy ogrodzeń nie wyższych niż 2,2 m, remontów, przebudowy czy termomodernizacji, nie będzie konieczna rejestracja. Dzisiaj wymagano na to takiego samego pozwolenia na budowę, jak na postawienie wieżowca w środku miasta.<br />
	Dałem tylko dwa przykłady zmian. Jest ich dziesiątki, poza tymi, które już Państwu opisywałem na przykład przy okazji projektów ustaw dotyczących gospodarki. Nasz rząd, rząd Donalda Tuska zmienia bowiem prawo nie tylko dla przedsiębiorców ale i dla wszystkich obywateli. Zdaję sobie sprawę, że powyższe zmiany to wciąż zaledwie początek drogi do państwa, w którym będziemy się czuć komfortowo. Wciąż jest dużo obowiązków, których istnienie jest zbędne i dobrze, że rząd skupia swoje działania na ich weryfikacji. W kolejce jest cała lista przepisów do przysłowiowego odstrzału, których zmiana i wyeliminowanie uczyni nasze życie prostszym. Politycy po raz pierwszy od dawna zamiast wymyślać nowe przepisy pracują nad tym, by ich liczbę zmniejszyć.</p>
<p>Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/przepisy-do-odstrzalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mieszkania dla potrzebujących</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/mieszkania-dla-potrzebujacych/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/mieszkania-dla-potrzebujacych/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Nov 2008 17:42:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=1816</guid>
		<description><![CDATA[Mimo że od paru miesięcy ceny nowych mieszkań nie rosną, dla wielu Polaków cztery kąty są wciąż marzeniem. Problem dotyczy zwłaszcza młodych ludzi, którzy dopiero chcą założyć rodzinę, ale także wielu tych, którzy zrządzeniem losu nagle zostali pozbawieni dachu nad głową. Z pomocą tym właśnie ludziom idzie rząd, który przyjął projekt nowelizacji ustawy o finansowym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mimo że od paru miesięcy ceny nowych mieszkań nie rosną, dla wielu Polaków cztery kąty są wciąż marzeniem. Problem dotyczy zwłaszcza młodych ludzi, którzy dopiero chcą założyć rodzinę, ale także wielu tych, którzy zrządzeniem losu nagle zostali pozbawieni dachu nad głową. Z pomocą tym właśnie ludziom idzie rząd, który przyjął projekt nowelizacji ustawy o finansowym wsparciu budownictwa socjalnego. Dzięki nowym przepisom gminy będą mogły m.in. otrzymać wsparcie finansowe na tworzenie mieszkań komunalnych w ramach inwestycji prowadzonej przez towarzystwo budownictwa społecznego.<br />
Szerszy zakres pomocy otrzymają także najbardziej potrzebujący &#8211; zgodnie z projektem inwestorzy tworzący lokale socjalne, mieszkania chronione, noclegownie i domy dla bezdomnych będą mogli otrzymać wsparcie socjalne wynoszące od 30 do 50 proc. kosztów inwestycji. Obecnie jest to maksymalnie od 20 do 40 proc. wartości poniesionych kosztów. Zmienią się także możliwości pozyskiwania przez gminy, przy finansowej pomocy budżetu państwa, mieszkań komunalnych nie posiadających statusu lokali socjalnych. Gminy będą również mogły kupować całe budynki mieszkalne, a nie jak dotychczas, tylko poszczególne lokale.<br />
Tworząc zasoby komunalne z wykorzystaniem dofinansowania gmina będzie zobowiązana do wydzielenia z istniejących już zasobów odpowiedniej liczby lokali socjalnych. Umożliwi to powstawanie tzw. łańcuchów przeprowadzek. Do nowych mieszkań komunalnych będą kierowani lokatorzy regularnie uiszczający opłaty czynszowe, natomiast do mieszkań o niższym standardzie i mniejszym czynszu osoby lub rodziny niewypłacalne.<br />
Do tej pory budownictwo komunalne, a raczej jego prawie całkowity brak, było źródłem deklaracji ideowych, programów i licznych polemik politycznych. Niestety, pomimo lat, które mijały mieszkania wciąż przybywały w tempie poniżej potrzeb. Od 1997 r. liczba mieszkań socjalnych, oddawanych do użytku malała. W 1997 r. oddano ich 3700, najgorszy był jednak 2000 r. – zaledwie 1904. Od 2001 r. ich ilość wzrosła do 2318 mieszkań, a w 2002 r. było to prawie 2500 mieszkań.  Tymczasem, wraz z wchodzeniem w dorosłe życie pokolenia wyżu demograficznego zapotrzebowanie rosło znacznie szybciej. Realizacja budownictwa komunalnego w swojej obecnej postaci nie jest w stanie zmienić istniejącej sytuacji, a finanse samorządów dają bardzo ograniczone możliwości wielu słusznych działań. Dzięki nowym rozwiązaniom znaczącej poprawie ma ulec klimat inwestycyjny w tym obszarze aktywności gminy.<br />
Pozytywne skutki nowych przepisów odczujemy dopiero za parę lat, ale nie ma wątpliwości, że pozwolą one skuteczniej zapewniać mieszkania ludziom o niskich i średnich dochodach. Dziś otrzymanie mieszkania chociażby w TBS-ie przez tych ludzi jest zbyt trudne, a często starania o niego kończą się niepowodzeniem. Nie mam także wątpliwości, że nowe inwestycje gminne wpłyną pozytywnie na lokalną gospodarkę, w tym przede wszystkim na miejscowe firmy budowlane, które będą miały szansę pozyskać nowe kontrakty. </p>
<p>Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/mieszkania-dla-potrzebujacych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zawodówki z przyszłością</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/zawodowki-z-przyszloscia/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/zawodowki-z-przyszloscia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 19:22:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=2539</guid>
		<description><![CDATA[Sporo już napisano o potrzebie reform w naszym systemie edukacyjnym, zwłaszcza o wzmocnieniu roli szkół zawodowych. Droga do wprowadzenia skutecznych zmian nie jest łatwa, bo wymaga przebrnięcia przez długi proces legislacyjny, który i tak może w każdej chwili zastopować prezydent. Niemniej, coraz częściej pojawiają się przykłady inicjatyw pokazujących, że można na bazie obecnie obowiązujących przepisów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sporo już napisano o potrzebie reform w naszym systemie edukacyjnym, zwłaszcza o wzmocnieniu roli szkół zawodowych. Droga do wprowadzenia skutecznych zmian nie jest łatwa, bo wymaga przebrnięcia przez długi proces legislacyjny, który i tak może w każdej chwili zastopować prezydent. Niemniej, coraz częściej pojawiają się przykłady inicjatyw pokazujących, że można na bazie obecnie obowiązujących przepisów wzmacniać rolę niegdyś popularnych „zawodówek”. Nic w tym dziwnego, jeśli spojrzymy na ranking najbardziej poszukiwanych zawodów w 2007 r. Na jego szczycie był kucharz, murarz, elektromonter i stolarz, w dalszej kolejności szwaczka i kierowca ciężarówki.<br />
	Pierwszą w Polsce rewolucję w tej materii wprowadza Śląskie Kuratorium Oświaty, które po przeanalizowaniu dotychczasowych wyników matur oraz egzaminów zawodowych doszło do wniosku, że uczniowie zbyt często wybierają szkoły jak popadnie. Część z nich w ten sposób sobie szkodzi, bo traci czas na naukę, która nie przyniesie oczekiwanych rezultatów i nie zapewni zawodu gwarantującego godziwe życie. Dla nich szkoła zawodowa byłaby dużo właściwszym wyborem.<br />
W zmianie sytuacji szkolnictwa zawodowego powinien pomagać samorząd, poprzez umiejętne wspieranie odpowiednich inicjatyw edukacyjnych. W tym celu warto współpracować z lokalnymi firmami, które zazwyczaj są bardzo zainteresowane w promowaniu szkolnictwa zawodowego. Do wielu przedsiębiorstw, na stanowiska np. sprzedaży zgłaszają się ludzie po rozmaitych kierunkach studiów, kiedy tymczasem do bycia dobrym sprzedawcą nie trzeba mieć tytułu magistra.<br />
 Samorządy muszą mieć odwagę, żeby wpływać na ograniczenie liczby uczniów w liceach &#8211; powiedział podczas oświatowej debaty Stanisław Faber, śląski kurator oświaty. Uczeń, podczas rekrutacji do szkoły ponadgimnazjalnej powinien zastanowić się nad wyborem zawodu i wybrać szkołę, która da mu realną przyszłość i możliwość kariery w Polsce, a nawet zagranicą. Dzięki rozmaitym zachętom uczniowie częściej powinni wybierać zawodówki w miejsce liceów ogólnokształcących. W ślad za nimi pójdą nauczyciele, tak by zasilić kadrowo rozrastające się placówki.<br />
Zastanówmy się, jak sytuacja wygląda w naszym regionie, w Wielkopolsce? Od kilku lat trudno oprzeć się wrażeniu, że rola szkół zawodowych jest systematycznie obniżana. Trudno winić za to samorządy, bo te odpowiadają głównie na zapotrzebowania lokalnego społeczeństwa, w którym ukończenie zawodówki jest niemalże wstydem, a już na pewno żadnym powodem do dumy. Te błędne założenia już zweryfikował rynek – dzisiaj dobry budowlaniec zarabia więcej niż magister zarządzania, a w ofertach pracy może przebierać. Tak jest i u nas, a wie to każdy, kto musiał czekać tygodniami na specjalistę, który potrafi zreperować kran czy prosto postawić ściankę działową.<br />
Nie mam wątpliwości, że wkrótce ukończenie szkoły zawodowej będzie taką samą, a może i większą, gwarancją kariery, co tytuł licencjata któregoś z popularnych kierunków studiów. Dla naszej gospodarki będzie tym lepiej, im szybciej nadejdzie ta chwila i choćby dlatego samorząd oraz lokalne instytucje nadzoru pedagogicznego powinny w tej mierze współdziałać. Nie ma wątpliwości, że niezbędne jest dofinansowanie szkolnictwa zawodowego, ale jestem przekonany, że na ten cel pieniądze się znajdą. Po to jednak, by zostały dobrze wydane potrzebny jest właściwy pomysł na promocję tej edukacji i wspólne działanie przy jego realizacji. Owszem, jestem za tym by ludzie uczyli się jak najdłużej i by większość młodych ludzi studiowała. Wykształconych inżynierów i magistrów nigdy za dużo! Trzeba jednak skończyć z mitem wykształcenia ogólnego na poziomie średnim. Ludzie muszą mieć konkretny zawód i szansę potem na ich zmianę, gdy zmieni się sytuacja na rynku. Tak jest w Europie i tak jest na świecie. Kształcić się powinniśmy całe życie. Kto tego nie zrozumie musi się liczyć, że w razie kłopotów będzie mógł liczyć tylko na wyciąganie ręki do państwa. A państwo nie jest skore do dawania. Uczmy się więc częściej konkretnych zawodów. One nie są i nie mają być wyuczone raz na zawsze. Ale od czegoś (od jakiegoś zawodu) trzeba zacząć dorosłe, zawodowe życie. </p>
<p>Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/zawodowki-z-przyszloscia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skuteczność przede wszystkim</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/skutecznosc-przede-wszystkim/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/skutecznosc-przede-wszystkim/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 08:46:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=2243</guid>
		<description><![CDATA[Politycy nie są po to by przemawiać, organizować wspaniałe wiece, pokazywać się publicznie. Politycy są po to by działać. Umiejętność radzenia sobie z coraz nowymi wyzwaniami i konsekwencja w osiąganiu założonych celów są najlepszymi wyznacznikami skuteczności lub nieskuteczności danego działacza. Tych, którzy nie potrafią działać społeczeństwo zwykło szybko eliminować z życia społecznego – po co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Politycy nie są po to by przemawiać, organizować wspaniałe wiece, pokazywać się publicznie. Politycy są po to by działać. Umiejętność radzenia sobie z coraz nowymi wyzwaniami i konsekwencja w osiąganiu założonych celów są najlepszymi wyznacznikami skuteczności lub nieskuteczności danego działacza. Tych, którzy nie potrafią działać społeczeństwo zwykło szybko eliminować z życia społecznego – po co komu polityk, który potrafi jedynie obiecywać i roztaczać wspaniałe wizje swoich planów? W polityce także działają prawa rynku i albo będzie potrafił je szybko i skutecznie realizować, albo będzie musiał się przekwalifikować.<br />
	Vaclaw Havel, bodajże najbardziej znany czeski polityk, zwykł mawiać, że polityka nie jest sztuką tego, co możliwe, lecz tego, co niemożliwe. Angażując się dwadzieścia pięć lat temu w życie polityczne wyznawałem taki sam pogląd – w tamtych czasach komunizm wydawał się wszechpotężny i wieczny. Wiara, że można go zmienić była szczytem odwagi, że obalić – szczytem szaleństwa. Mimo to znaleźli się odważni ludzie na tyle szaleni, by walczyć z systemem.<br />
	Od tamtych czasów zmieniły się tylko wyzwania, ale sposób działania wciąż pozostał ten sam – do każdego dobrego pomysłu trzeba przekonać jak największą grupę ludzi, aby razem z nimi tworzyć doskonalszą rzeczywistość. Wierny właśnie tej zasadzie zawsze starałem się budować porozumienia polityczne i ponadpolityczne po to, by wspólnie osiągać cele, które ułatwią codzienne życie zwykłym obywatelom.<br />
W dzisiejszych czasach łatwiej wybudować pałac niż dobrą drogę, ale to nie znaczy, że powinniśmy skupić się na budowaniu pałaców. To właśnie rozumienie problemów ludzi z naszego regionu jest kluczowym wyznacznikiem mojej działalności. Wiem, że wyborca nie oczekuje pięknych, lecz bezużytecznych inwestycji – zazwyczaj chce jeździć po równych drogach i cieszyć się dobrobytem. Pomny tego podejmuje szereg działań na rzecz poprawy jakości życia ludzi w naszym regionie, jak chociażby zakończone sukcesem działania na rzecz dofinansowania obwodnicy zachodniej miasta Piły, a także budowy sieci kanalizacji sanitarnej i deszczowej w Łobżenicy.  Wcześniej udało się załatwić także pieniądze dla Chodzieży i Szamocina na inwestycje sportowe. Dzięki tym inwestycjom mieszkańcom tych miejscowości będzie żyło się łatwiej i bezpieczniej. W efekcie rozmaitych wysiłków podejmowanych w stolicy i w województwie na przykład obwodnica miasta Piły zostanie dofinansowana kwotą prawie 12 mln zł, a budowa sieci kanalizacyjnej i deszczowej w Łobżenicy kwotą prawie 2 mln zł.<br />
Chociaż sukces cieszy, to najzdrowiej o nim szybko zapomnieć i skupić się na następnych wyzwaniach. W naszym regionie jest jeszcze dużo do zrobienia, o czym przekonuję się podczas kolejnych wizyt. Wystarczy wpaść do Obornik, czy Rogoźna, Szamotuł, Czarnkowa czy Grodziska. Tak można wyliczać długo. Dla każdego chętnego starczy pracy. Zadziwiające jest to, że nie pieniądze są często największym problemem – nierzadko brakuje odpowiednich rozwiązań prawnych,  wykonawców, którzy sprostaliby inwestycji w należyty sposób lub umiejętności współdziałania. Do wykorzystania wciąż mamy miliardy euro z Unii Europejskiej, ale okazało się, że ich wydanie to też sztuka. Swoją działalność w najbliższych miesiącach chcę skupić na przekonywaniu, że tylko współpraca bez ciągłego spoglądania na przynależność partyjną jest owocna. W polityce liczy się skuteczność w realizacji celów, a nie umiejętność przekrzykiwania innych.</p>
<p>Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/skutecznosc-przede-wszystkim/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kryzys, który widać a nie czuć</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/kryzys-ktory-widac-a-nie-czuc/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/kryzys-ktory-widac-a-nie-czuc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 03 Oct 2008 17:16:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Felietony 2008 rok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=1741</guid>
		<description><![CDATA[	Za nami wrzesień, miesiąc intensywnych prac rządu nad przyszłorocznym budżetem, czyli planem wszystkich dochodów i wydatków państwa. Jak trudno jest skonstruować dobry budżet wiedzą świetnie samorządowcy, którzy co roku próbują pogodzić wydatki na remont starych dróg, budowę nowych, płace pracowników i wiele innych rzeczy z pulą przewidywanych dochodów. Dobry budżet wymaga pracy wielu osób, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>	Za nami wrzesień, miesiąc intensywnych prac rządu nad przyszłorocznym budżetem, czyli planem wszystkich dochodów i wydatków państwa. Jak trudno jest skonstruować dobry budżet wiedzą świetnie samorządowcy, którzy co roku próbują pogodzić wydatki na remont starych dróg, budowę nowych, płace pracowników i wiele innych rzeczy z pulą przewidywanych dochodów. Dobry budżet wymaga pracy wielu osób, a i tak nigdy zapewne nigdy nie uda się zaspokoić oczekiwań wszystkich zainteresowanych.<br />
	Ostatnio sporo słyszymy o światowym kryzysie gospodarczym, ale Polska, dzięki solidnym fundamentom, pozostaje wciąż uodporniona na te chorobę światowych finansów. Mimo pełnych niepokojów oświadczeń opozycji, w Polsce nie dzieje się nic złego – nie upadają banki, nie ma problemów z zapłatą rat kredytów, a nasze oszczędności bezpiecznie rosną na bankowych lokatach. To zasługa ostrożności, jaką wykazywała się Polska w ostatnim czasie i dzięki temu kryzys znamy tylko z telewizji. Nie zmieni tego nawet opozycja, strasząca Polaków zapaścią a przy okazji niewyobrażalnym wzrostem cen w związku z decyzją wejścia do strefy wspólnej waluty. No, trudno. Tak to już jest, że mali ludzie żywią się dużym strachem, strachem który szerzą u innych.<br />
	Budżet to tylko jedno z szeregu narzędzi, dzięki któremu możemy wpływać na sytuację gospodarczą kraju, choć umiejętnie skonstruowany i odpowiednio wyważony może przyczynić się do wzmocnienia wzrostu gospodarczego. Odwrotnie, jeśli rządzący tworzą tzw. budżet wyborczy, w którym znacząco podnoszą płace sfery budżetowej i wydatki państwa, bez zapewnienia odpowiedniego finansowania, zamiast polepszyć, pogarszają sytuację Polaków.<br />
Przyszłoroczny budżet godzi niezbędne wydatki ze spodziewanymi dochodami – podnosi płace tym pracownikom sfery budżetowej, którzy czekali na to od lat, ale  jednocześnie nie obarcza Polaków tymi wzrostami. Warto zwrócić uwagę, że pierwszy raz w historii będziemy mieli do czynienia z bardzo radykalnym obniżeniem deficytu budżetowego, co jest niezwykle korzystne dla gospodarki i przedsiębiorców mimo, że jednocześnie zaplanowane zmiany systemowe spowodują zmniejszenie w 2009 r. tempa wzrostu dochodów. Jednym z powodów będzie obniżenie podatków. Od 2009 obowiązywać będą bowiem tylko dwie stawki w podatkowe &#8211; 18 i 32 proc. (dotychczas 19, 30 i 40 proc). Tę najwyższą będą płacić podatnicy, których roczny dochód przekracza 85,5 tys. zł brutto. Ta zmiana będzie miała wpływ na dalsze kształtowanie przejrzystości naszego systemu podatkowego, ale ważna będzie także dla zwiększania popytu wewnętrznego oraz kumulacji i oszczędności środków. W porównaniu z tegorocznym budżetem, koszty funkcjonowania państwa spadną. Poprzednie rządy zawsze zaczynały oszczędzanie od innych, obecny zrywa z tą tradycją. Inną zmianą jest ułożenie priorytetów budżetu według 22 podstawowych funkcji państwa, grupujących wydatki wszystkich dysponentów części budżetowych. Zadaniowy plan wydatków ma być istotnym elementem usprawniającym planowanie i zarządzanie środkami publicznymi, a zarazem kolejnym krokiem do tworzenia w Polsce budżetu zadaniowego.<br />
	Zdaniem wielu niezależnych specjalistów obecny projekt budżetu jest bardzo dobry, ale na pytanie, czy zapewni on równie wysoki, co w poprzednich latach wzrost gospodarczy, wyrazić muszę daleko idącą ostrożność. Obserwacja ostatnich wydarzeń w USA i Europie pokazuje bowiem, że światowa gospodarka wchodzi w fazę istotnego spowolnienia, co zapewne odczujemy także w naszym kraju. Globalizacja wszystkich rynków powoduje efekt domina w przypadku wszelkich zawirowań i tutaj pole działań rządu jest mocno ograniczone. Robimy jednak wszystko, by problemy na Zachodzie nie odbiły się na kondycji naszej gospodarki i ten budżet jest odpowiedzią na wydarzenia ostatnich miesięcy. Warto więc dodać, że mimo korekty na rynkach światowych, rząd nie przewiduje w Polsce dużego spowolnienia i zakłada wzrost naszego PKB na bardzo dobrym poziomie 4,8 proc.<br />
Pomimo zawirowań na rynkach światowych uważam, że Polska pozostanie w przyszłym roku gospodarczym liderem regionu Europy. Nowy plan dochodów i wydatków państwa przyczynia się do dalszego równoważenia wydatków, opierając się pokusie przeznaczenia zwiększonych wpływów z tegorocznego budżetu na wydatki konsumpcyjne. Jeśli uda się więc przyjąć ustawę budżetową w obecnym kształcie, szybki wzrost gospodarczy pozostanie niezagrożony, a polscy przedsiębiorcy będą mogli nadal bezpiecznie inwestować i rozwijać swoje firmy.</p>
<p>Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/kryzys-ktory-widac-a-nie-czuc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
