<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Adam Szejnfeld &#187; Kryzys</title>
	<atom:link href="http://www.szejnfeld.pl/index.php/tag/kryzys/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.szejnfeld.pl</link>
	<description>Senator Rzeczypospolitej Polskiej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Feb 2026 22:37:10 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Chwilówki – tykająca bomba</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/chwilowki-%e2%80%93-tykajaca-bomba/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/chwilowki-%e2%80%93-tykajaca-bomba/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 10:38:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[kredyt]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[poityka finansowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=11916</guid>
		<description><![CDATA[
Kryzys finansowy z lat 2008 – 2009, w dużym uproszczeniu można by rzecz, został spowodowany przez nadmiar optymizmu po stronie konsumentów, który zbiegł się w parze z lekkomyślnie (zachłannie) udzielanymi kredytami, w tym hipotecznymi przez banki w USA. Niewielką wagę przywiązywano wówczas do zdolności kredytowej klientów, liczyły się bowiem przede wszystkim wyniki finansowe i premie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2012/03/Szejnfeld-Adam_PW_022.jpeg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-11917" title="Szejnfeld Adam_PW_022" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2012/03/Szejnfeld-Adam_PW_022-300x198.jpg" alt="" width="300" height="198" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Kryzys finansowy z lat 2008 – 2009, w dużym uproszczeniu można by rzecz, został spowodowany przez nadmiar optymizmu po stronie konsumentów, który zbiegł się w parze z lekkomyślnie (zachłannie) udzielanymi kredytami, w tym hipotecznymi przez banki w USA. Niewielką wagę przywiązywano wówczas do zdolności kredytowej klientów, liczyły się bowiem przede wszystkim wyniki finansowe i premie pośredników. Rynek nieruchomości rósł więc w iście imponującym tempie. Nikt nie przypuszczał, że ta wielka piramida runie z ogromnym hukiem, jak domek z kart i sprawi miliardom ludzi ogromne kłopoty. Zanim jednak to nastąpiło część kredytobiorców ratowała się wykorzystując zaciągane zobowiązania, jako zabezpieczenia innych instrumentów finansowych. Często sprzedawały je w celach spekulacyjnych nawet największe instytucje finansowe. Spirala problemu nakręcała się więc długo i mocno, zanim z hukiem pękła rozlewając to kryzysowe tsunami na cały świat.</p>
<p style="text-align: justify;">Wydawałoby się, że niemal pięć lat od chwili, kiedy wybuchł tamten kryzys, świat powoli wraca do równowagi. Dzięki nowym regulacjom banki nie mogą rozdawać kredytów na prawo i lewo, państwa ograniczyły, bądź są w trakcie ograniczania swoich wydatków publicznych, a społeczeństwa w krajach rozwiniętych przyzwyczaiły się do myśli, że będą musiały zaciskać pasa i pracować dłużej. Stany Zjednoczone, największa gospodarka świata, od której zaczęły się problemy, wychodzi na prostą. Coraz lepiej radzi sobie także Unia Europejska. Nie wszystko jednak jest takie różowe, jak by się wydawało. W cieniu bowiem oficjalnych, coraz bardziej optymistycznych danych, rośnie kolejne wielkie niebezpieczeństwo, kto wie, czy nie grożące kryzysem nie mniejszym niż ten, z którym sobie poradziliśmy na świecie i z którym obecnie walczy Unia Europejska.</p>
<p style="text-align: justify;">Te niebezpieczeństwo to horrendalnie oprocentowane pożyczki pozabankowe, których w zasadzie nie obejmuje nadzór finansowy i które przeżywają od kilku lat niezwykle intensywny rozwój. Jeśli w popularnej przeglądarce internetowej wpiszemy hasło „chwilówki” otrzymamy 17 milionów odnośników, a „pożyczki bez BIK” ponad 9 milionów! Firm (bo bankami te instytucje w żadnym wypadku nie są) udzielających takich pożyczek mamy prawdziwy wysyp, a ich liczba rośnie z dnia na dzień.</p>
<p style="text-align: justify;">Szybka pożyczka u wielu z tych firm to często pułapka z bolesnymi konsekwencjami. Chociaż najczęściej biorąc „chwilówkę” nie zakładamy czarnego scenariusza, to łatwo może się okazać, że przy szybko rosnącym zadłużeniu nie jesteśmy po jakimś czasie już wstanie obsługiwać swoich zobowiązań. Firmy udzielające chwilówek pobierają opłaty niemalże za wszystko i naliczają wysokie kary nawet za jednodniowe opóźnienie w płatności. Dzięki sprytnemu systemowi opłat obchodzą ustawę antylichwiarską i obdzierają ze skóry swoich klientów, niekiedy wpędzając ich w kanał zadłużenia bez wyjścia. Ratunkiem są nowe kredyty albo pożyczki, by spłacić stare zobowiązania. Działa to jednak tylko na krótką metę i na ogół kończy się finansową katastrofa pożyczkobiorcy.</p>
<p style="text-align: justify;">Światowy rynek pożyczek pozabankowych wart jest już podobno ok. 50 bilionów euro. Nic więc dziwnego, że od dawna na tym rynku obecne są najpotężniejsze instytucje świata finansowego, które pod przykrywką nowo tworzonych firm pompują ogromne pieniądze w ten obszar. Jest on bowiem wolny od gorsetu prawa bankowego. Ile z tej kwoty przypada na Polskę? Szacuje się, że jest to kilkadziesiąt miliardów złotych.  Taka kwota, to ogromna liczba wysokooprocentowanych pożyczek obciążonych bardzo dużym stopniem ryzyka i potencjalna bomba, mogąca rozsadzić naszą gospodarkę.</p>
<p style="text-align: justify;">Wydaje się więc, że sytuacja dojrzała do tego, by przyjrzeć się zasadom funkcjonowania firm parabankowych i być może ściślej unormować ten rynek. Dziś ich klienci często nie są świadomi, że rzeczywiste oprocentowanie branych przez nich „chwilówek” sięga kilkuset a nawet kilku tysięcy procent! Z drugiej strony trudno nie zwrócić uwagi na lekkomyślne podejście niektórych konsumentów do takich form pozyskiwania gotówki. Niestety, w świecie ludzi o braku zdolności kredytowej mała gotówka, na dużą potrzebę, zaciągana na krótki – wydawałoby się – czas, to jedyny ratunek. Ratunek ten jednak zbyt często może być gwoździem do trumny.</p>
<p style="text-align: justify;">Spłacalność kredytów zaciągniętych w bankach na Zachodzie pogarsza się z roku na rok. W Polsce na szczęście ten stan jest znacznie lepszy, dlatego, że nasze banki działają sprawnie i pracują bardziej odpowiedzialnie, niż banki zachodnie. W przypadku natomiast lichwiarskich pożyczek mamy do czynienia nie z sektorem bankowym, ale parabankowym. Należy więc przypuszczać, że sytuacja na tym rynku w Polsce może nie być lepsza niż na zachodzie Europy. Nikt też nie wie dokładnie, ile polskich rodzin zaciąga nowe pożyczki po to tylko, by spłacać nimi poprzednie zobowiązania. Nikt też do końca nie wie, ile osób nie jest już wstanie spłacać swoich długów.  Komfort wzięcia „chwilówki” poza bankiem, bez procedur, bez angażowania czasu i dokumentów, niestety, przysłania niekiedy wyobraźnię. Jak dodać do tego brak pełnej świadomości kosztów, jakie poniesiemy spłacając pożyczkę, to możemy w sposób uzasadniony obawiać się kłopotów. Czas najwyższy więc chyba pomyśleć, czy nie warto tych praktyk działających na granicy prawa ukrócić, zanim nie przysporzą naszej gospodarce kłopotów na trudną do wyobrażenia skalę.</p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
<p>Poseł na Sejm RP</p>
<p><a href="../">www.szejnfeld.pl</a></p>
<p><a href="http://www.kobiecastronazycia.pl/">www.kobiecastronazycia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/chwilowki-%e2%80%93-tykajaca-bomba/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Korea Północna, czyli wycieczka do przeszłości.</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/korea-polnocna-czyli-wycieczka-do-przeszlosci/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/korea-polnocna-czyli-wycieczka-do-przeszlosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Jan 2012 14:21:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[podatki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=11444</guid>
		<description><![CDATA[
Polska gospodarka gna do przodu. Według danych GUS, wzrosła w ubiegłym roku aż o 4,3 procent, co jest wynikiem świetnym w kontekście tego co dzieje się w Europie. Na dodatek znacznie rośnie produkcja przemysłowa &#8211; w grudniu była o 7,7 proc. wyższa niż przed rokiem, co zaskoczyło przede wszystkim analityków, wróżących znacznie wolniejszy wzrost. Widać [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2012/01/zcv.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-11443" title="zcv" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2012/01/zcv-300x203.jpg" alt="" width="300" height="203" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Polska gospodarka gna do przodu. Według danych GUS, wzrosła w ubiegłym roku aż o 4,3 procent, co jest wynikiem świetnym w kontekście tego co dzieje się w Europie. Na dodatek znacznie rośnie produkcja przemysłowa &#8211; w grudniu była o 7,7 proc. wyższa niż przed rokiem, co zaskoczyło przede wszystkim analityków, wróżących znacznie wolniejszy wzrost. Widać więc, że spowolnienie na Zachodzie wciąż nie zagraża polskiej gospodarce, a kurs złotego zapewnia popyt na towary naszych eksporterów.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie jest jednak tak, że w ogóle nie odczuwamy skutków tego, co się dzieje za granicą. Wystarczy wizyta na stacji paliw, by poczuć na własnej kieszeni, że gospodarczy kryzys na świecie wciąż ma się dobrze. Ceny paliw zbliżyły się do 6 złotych i tak naprawdę nikt nie wie, czy to już koniec ich galopady, czy też będą rosły dalej. To, co cieszy polskich eksporterów, czyli tania złotówka, dokłada swoje do cen paliw na stacjach. Dolar, w którym rozlicza się transakcje na rynkach paliwowych, kosztuje obecnie  ponad 3,3 zł, podczas kiedy trzy lata temu cena była o złotówkę niższa. Nie trzeba być matematykiem, by wiedzieć, że taki wzrost jego kursu musi przełożyć się na wyższe ceny paliw.</p>
<p style="text-align: justify;">Co prawda od 1 stycznia, dostosowując się do wymogów UE, rząd podniósł o 16 gr podatki (akcyzę i opłatę paliwową) doliczane do ceny litra oleju napędowego, ale nie to waży najmocniej na cenach paliw. Sytuację komplikuje wzrost napięcia na Bliskim Wchodzie, a zwłaszcza konfliktowa polityka władz Iranu, które z kierowców na całym świecie uczyniły zakładników w swoich utarczkach z Izraelem i USA. Szantaż paliwowy nie jest niczym nowym, ale wciąż jesteśmy wobec niego tak samo bezradni. Jeśli dojdzie do blokady cieśniny Ormuz na Morzu Arabskim, przez którą transportuje się 25 procent światowej ropy, ceny paliw mogą wrosnąć jeszcze bardziej.</p>
<p style="text-align: justify;">Politycy opozycji żądali, aby na posiedzeniu Sejmu premier Donald Tusk przedstawił informację w sprawie wzrostu cen paliw. Wnosili również o powołanie parlamentarnego zespołu w tej sprawie. Problem w tym, że chociaż byśmy nawet powołali komisję śledczą dążącą do wyjaśnienia przyczyn galopady cen paliw na światowych rynkach, nie zmieni to kompletnie nic. No chyba, że nasi opozycyjni politycy znają osobiście prezydenta Iranu i mogą wpływać na kurs dolara. „Być może my znajdziemy sposób na to, aby spowodować choćby nieznaczny spadek cen paliw w Polsce” &#8211; powiedziała jedna z posłanek. Przeczą temu jednak fakty &#8211; dotychczasowe interwencje ze strony rządu, a przecież miały takowe miejsce w przeszłości,  przynosiły efekt równie nietrwały, co niewielki.</p>
<p style="text-align: justify;">Ceny paliw rosną już od samego faktu, że się o nich rozmawia i tak będzie dopóty, dopóki ropa naftowa nie przestanie być elementem przetargowym w polityce państw, które posiadają jej największe zasoby. Rozumiem, że niemająca pomysłu na zaistnienie w sondażach Solidarna Polska potrzebuje rozgłosu za wszelką cenę, ale twierdzenie, że rząd może spowodować trwałą obniżkę cen na stacjach paliw jest populizmem.</p>
<p style="text-align: justify;">Ceny paliw w Polsce zależą przede wszystkim od ceny baryłki ropy naftowej w Londynie. Jest jednak nadzieja, że stawki za paliwo wkrótce mocno spadną. W Stanach Zjednoczonych, które są największym importerem ropy naftowej na świecie, pracuje się intensywnie nad pozyskiwaniem jej z… łupków. Dzięki nim udało się w USA znacząco obniżyć już ceny gazu ziemnego, a jeśli teraz uda się pozyskiwać z nich ropę na masową skalę, może oznaczać to prawdziwą rewolucję i galopadę cen paliw na światowych rynkach, ale tym razem w dół. A trzeba wspomnieć, że według szacunków USA mogą mieć w łupkach kilkukrotnie więcej ropy, niż Arabia Saudyjska. Już teraz rozważa się pomysł, by drogą USA podążyła i Polska. To wciąż jednak scenariusze na przyszłość, a dopóki nie staną się rzeczywistością, musimy cierpliwie znosić wahania cen ropy naftowej na świecie i trzymać kciuki za spokój na Bliskim Wschodzie.</p>
<p style="text-align: justify;">My, którzy dziesięciolecia walczyliśmy o demokrację i wolny rynek, teraz nie możemy poddawać się populizmowi i, zawracając rzekę kijem, wracać do czasów gospodarki ręcznie sterowanej. Ktoś, kto o tym marzy, może się wybrać na Kubę lub do Korei Północnej. Wtedy dosyć szybko i skutecznie przypomni sobie, jak się kończą w gospodarce rządy nieodpowiedzialnych polityków.</p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
<p>Poseł na Sejm RP</p>
<p><a href="../">www.szejnfeld.pl</a></p>
<p><a href="http://www.kobiecastronazycia.pl/">www.kobiecastronazycia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/korea-polnocna-czyli-wycieczka-do-przeszlosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Apokalipsa</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/apokalipsa/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/apokalipsa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 Jan 2012 16:23:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[UE]]></category>
		<category><![CDATA[życzenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=11372</guid>
		<description><![CDATA[
Rok 2012 rozmaici wróżbici i astrologowie ogłosili ostatnim w dziejach ludzkości, zanim się jeszcze zaczął. Jasnowidzowie owi przewidzieli apokalipsę, a dokładnie mówiąc kilka apokalips w niewielkich odstępach czasu, które nas czekają. Nie powinniśmy się jednak obawiać pesymistycznych prognoz – w końcu na miniony rok także przewidziano cały szereg kataklizmów, które miały położyć kres naszej planecie. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2012/01/KPPO-crop-4afeR1wUF680V92_180x130-0.png"><img class="aligncenter size-full wp-image-11373" title="KPPO - crop-4afeR1wUF680V92_180x130-0" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2012/01/KPPO-crop-4afeR1wUF680V92_180x130-0.png" alt="" width="180" height="130" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Rok 2012 rozmaici wróżbici i astrologowie ogłosili ostatnim w dziejach ludzkości, zanim się jeszcze zaczął. Jasnowidzowie owi przewidzieli apokalipsę, a dokładnie mówiąc kilka apokalips w niewielkich odstępach czasu, które nas czekają. Nie powinniśmy się jednak obawiać pesymistycznych prognoz – w końcu na miniony rok także przewidziano cały szereg kataklizmów, które miały położyć kres naszej planecie. Teraz na szczęście z ulgą możemy powiedzieć – przeżyliśmy wszystkie!</p>
<p style="text-align: justify;">Mówiąc jednak poważnie &#8211; to nie był łatwy rok, zwłaszcza dla światowej gospodarki, a tym samym dla miliardów ludzi na świecie. Jednak dla Polski był to całkiem udany czas. Obroniliśmy przyzwoity, czteroprocentowy wzrost gospodarczy, utrzymaliśmy poziom bezrobocia i zrealizowaliśmy pokaźną listę inwestycji. Wszystko to przy niesprzyjającej aurze na rynkach światowych, a zwłaszcza w strefie euro. Możemy być dumni z naszej zaradności i pracowitości, które stają się symbolami Polski.</p>
<p style="text-align: justify;">Na przyszłość powinniśmy sobie życzyć, aby Polska i Polacy radzili sobie w nadchodzących dwunastu miesiącach równie dobrze. Nie sposób jednak przewidzieć wszystkich wydarzeń, które będą kształtowały gospodarkę, a poprzez nią nasz byt i przyszłość. Kciuki powinniśmy trzymać zwłaszcza za wysiłki Unii Europejskiej w zapewnieniu stabilności finansowej państwom członkowskim. Dla wielu naszych firm eksportujących towary za granicę sytuacja partnerów w Niemczech czy Francji ma bowiem kluczowe znaczenie.</p>
<p style="text-align: justify;">W pierwszych dniach nowego roku chciałbym życzyć nam wszystkim, byśmy w 2012 r. nie musieli się martwić o wszystkie ważne dla nas sprawy i byśmy mogli skupić na tym, co będzie prawdziwym wydarzeniem roku – na Mistrzostwach Europy w piłce nożnej. Wszyscy chcielibyśmy, by nasza drużyna narodowa odniosła sukces i powróciła do grona najlepszych drużyn świata. Jednak równie ważne jest, by ta wielka impreza była sukcesem organizacyjnym. By lata przygotowań, budowy nowoczesnych stadionów, kilometrów dróg i autostrad przyniosły spodziewane owoce w postaci udanej i bezpiecznej zabawy kibiców z całej Europy.</p>
<p style="text-align: justify;">Rok 2012 będzie także rokiem wyzwań dla samorządu terytorialnego. W ciągu minionych lat poczyniono szereg inwestycji, które w istotny sposób podniosły komfort życia mieszkańców naszych gmin i powiatów oraz województw. To ciężka praca radnych i włodarzy samorządowych przyniosła tak udane rezultaty. Mam nadzieję, że tej niesamowitej energii, która drzemie w polskim samorządzie terytorialnym starczy jeszcze na bardzo długo.</p>
<p style="text-align: justify;">Nadchodzący rok przyniesie odpowiedzi na wiele pytań, tak ważnych dla każdego Polaka. Czy polska gospodarka nadal będzie się rozwijała w tak szybkim tempie? Czy polscy politycy niezależnie od szczebla i partii będą mieli wystarczająco odwagi, by podejmować odważne decyzje i wprowadzać niezbędne zmiany? Czy nasza drużyna narodowa w piłce nożnej wróci w wielkim stylu, a mistrzostwa Europy będą naszym sukcesem? Nie podzielam czarnowidztwa, które zresztą nie znalazło odzwierciedlenia w rzeczywistości już tyle razy. Wierzę więc, że to będzie kolejny udany rok dla nas wszystkich. Tego sobie i Państwu szczerze życzę.</p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
<p>Poseł na Sejm RP</p>
<p><a href="../">www.szejnfeld.pl</a></p>
<p><a href="http://www.kobiecastronazycia.pl/">www.kobiecastronazycia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/apokalipsa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Paradoksy ekonomii</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/paradoksy-ekonomii/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/paradoksy-ekonomii/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 20:54:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Ekonomia]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[Paradoks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=11369</guid>
		<description><![CDATA[
Nieczęsto zachęcam do wydawania pieniędzy, a już na pewno do rozrzutności, z jaką  mieliśmy do czynienia niekiedy w minionym okresie przedświątecznym. W czasie jednak po nowym roku i w późniejszych tygodniach stycznia namawiam i będę namawiał. Niech drodzy Państwo sobie nie żałują i innym też. Każdy na miarę oczywiście swoich możliwości. Im więcej z nas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/12/DSC05511.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-11370" title="DSC05511" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/12/DSC05511-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Nieczęsto zachęcam do wydawania pieniędzy, a już na pewno do rozrzutności, z jaką  mieliśmy do czynienia niekiedy w minionym okresie przedświątecznym. W czasie jednak po nowym roku i w późniejszych tygodniach stycznia namawiam i będę namawiał. Niech drodzy Państwo sobie nie żałują i innym też. Każdy na miarę oczywiście swoich możliwości. Im więcej z nas bowiem uda się na zakupy i im więcej pieniędzy zostawi w sklepach, tym lepiej będzie nie tylko dla naszych przedsiębiorców prowadzących sklepy i punkty usługowe, ale i dla całej gospodarki. Czyli dla nas wszystkich. Nasze pieniądze wracają bowiem potem do nas w postaci nowych miejsc pracy, w postaci kolejnych inwestycji, w postaci oświaty, wychowania, bezpieczeństwa, rent i emerytur…</p>
<p style="text-align: justify;">Grudzień to dla wielu przedsiębiorstw w Polsce czas prawdziwych żniw, ale jeśli byłby one nieudane, to odbiłby się niekorzystnie na rocznym bilansie firm, a w konsekwencji odcisnęłyby swoje niekorzystne piętno na całym państwie. Styczeń natomiast, to tradycyjna posucha. Im mniej będziemy indywidualnie wstrzemięźliwi, tym zbiorowo bardziej będziemy zamożni. To taki ekonomiczny paradoks.</p>
<p style="text-align: justify;">Dotychczas Polska radzi sobie nieźle z kryzysem, który dopadł i trawi Europę. Udaje się to nam  właśnie w dużej mierze dzięki popytowi wewnętrznemu. Od lat utrzymuje się on na wysokim, przyzwoitym poziomie. W czasach, kiedy hamował eksport, nasz duży rynek wewnętrzny zapewniał gospodarce „poduszkę amortyzacyjną” pozwalającą na łagodne lądowanie. Między innymi dzięki temu Polska, jako jedyny kraj Unii Europejskiej, nie doświadczyła recesji. W przyszłym roku szacujemy, że na szczęście eksport ma nadal rosnąć, tym razem o ok. 8,5 proc. Będziemy jednak bardziej spokojni o los nas wszystkich, jeśli popyt będzie także wciąż wysoki. Jest on nam potrzebny jak tlen maratończykowi.</p>
<p style="text-align: justify;">Dobrze, że polska prezydencja, która właśnie dobiega końca skupiła się właśnie na ratowaniu Unii Europejskiej. W trudnych czasach odżywają nacjonalizmy i trzeba przypominać, że dzięki Wspólnocie udało się Europie zagwarantować bezprecedensowy, kilkudziesięcioletni okres wzrostu gospodarczego i pokoju. Polska, która jest największym beneficjentem środków unijnych w ostatnich latach, zmieniła swoje oblicze i wciąż nie przestaje się modernizować. Przede wszystkim nam więc powinno zależeć, by w tych niepewnych czasach jedność Unii Europejskiej utrzymać. I to jest kolejny  paradoks. To bardziej w interesie Polski i Polaków jest ratowanie strefy Euro, niż Greków, Włochów, Hiszpanów, czy Portugalczyków. Owszem, oni mają wiele do stracenie, ale my mamy wszystko do zyskania!</p>
<p style="text-align: justify;">Bez wątpienia jednym z największych sukcesów naszej prezydencji jest przyjęcie przez Parlament Europejski tzw. sześciopaku, czyli pakietu aktów prawnych, wzmacniającego zarządzanie gospodarcze UE i umożliwiającego przeprowadzenie reform znajdujących się w pakiecie fiskalnym. To dzięki niemu możemy liczyć na to, że przezwyciężymy obecne kłopoty i stworzymy solidne fundamenty pod długoletni wzrost gospodarczy strefy, euro, Unii Europejskiej i w końcu całej Europy.</p>
<p style="text-align: justify;">Politycy radzą niemal każdego dnia jak uratować wspólnotę&#8230; Ekonomiście myślą niemal w każdej chwili, jak uzdrowić finanse… Przedsiębiorcy głowią się jak utrzymać swoje firmy i miejsca pracy swoich pracowników&#8230; Czy w tym gronie możemy znaleźć się i my? Tak, idąc do sklepów na solidne, poświąteczne zakupy. To paradoks ekonomii &#8211; im więcej indywidualnie wydajemy, tym więcej zbiorowo posiadamy.</p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
<p>Poseł na Sejm RP</p>
<p><a href="../">www.szejnfeld.pl</a></p>
<p><a href="http://www.kobiecastronazycia.pl/">www.kobiecastronazycia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/paradoksy-ekonomii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Koniec świata nie nastąpi</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/koniec-swiata-nie-nastapi/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/koniec-swiata-nie-nastapi/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 14:56:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[MSP]]></category>
		<category><![CDATA[UE]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=11366</guid>
		<description><![CDATA[
Wszyscy mieliśmy nadzieję, że mijający rok będzie początkiem stabilizacji na światowych rynkach finansowych, a tymczasem na Europę spadły nowe kłopoty. Okazało się, że Grecja nie była największym zmartwieniem, bo po niej posypało się we Włoszech, a teraz w niebezpieczeństwie znalazła się już cała strefa Euro. To stało się, po niedawnym kryzysie, który przyszedł do nas [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/12/Sejm-04.04.2010.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-11365" title="Sejm 04.04.2010" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/12/Sejm-04.04.2010-300x223.jpg" alt="" width="300" height="223" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Wszyscy mieliśmy nadzieję, że mijający rok będzie początkiem stabilizacji na światowych rynkach finansowych, a tymczasem na Europę spadły nowe kłopoty. Okazało się, że Grecja nie była największym zmartwieniem, bo po niej posypało się we Włoszech, a teraz w niebezpieczeństwie znalazła się już cała strefa Euro. To stało się, po niedawnym kryzysie, który przyszedł do nas zza oceanu, potwornym zagrożeniem dla kruchej jeszcze stabilizacji finansowej świata. Scenariusze, które rok temu uznane zostałyby za czarnowidztwo, dzisiaj stały się rzeczywistością.</p>
<p style="text-align: justify;">Mimo to, dla polskiej gospodarki nie był to czas stracony. Owszem, znam przedsiębiorców, którzy narzekają na spowolnienie gospodarcze, takich, których firmy znalazły się z tego powodu w kłopotach finansowych, ale nie brakuje i takich, którzy kryzys znają jedynie z telewizora. <a href="http://info.podroze.gazeta.pl/temat/podroze/polska">Polska</a> w roku 2012 będzie miała mniejszy wzrost niż miała w roku 2011, ale wciąż będzie to dobry wzrost. Jak pokazują badania, polscy przedsiębiorcy z sektora MSP z umiarkowanym optymizmem patrzą na nadchodzący rok. Prawie połowa z nich przewiduje jednak, że w najbliższych 12 miesiącach wyda więcej na nowe inwestycje niż w mijającym roku.</p>
<p style="text-align: justify;">Dotychczas kryzys w Polsce przyjął formę spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego, a nie jego załamania i głębokiej recesji. Jednak pogorszenie sytuacji gospodarczej w strefie Euro, a zwłaszcza w Niemczech, wpływać będą niekorzystnie na krajowy eksport. Jeżeli recesja w Niemczech nie zagości a spowolnienie będzie łagodne i krótkotrwałe, to nie ma obaw, że załamie się polski eksport. Ale jeżeli trudny okres przeciągnie się do kilkunastu-kilkudziesięciu miesięcy, to bez wątpienia odciśnie to silne piętno na naszej gospodarce.</p>
<p style="text-align: justify;">Rozwiązanie kryzysu w strefie euro leży w naszym głębokim interesie i nic dziwnego, że Polska podczas swojej prezydencji w UE, choć jest poza strefą euro, włączyła się w rozwiązywanie problemu zadłużenia w krajach wspólnej waluty i działania ratunkowe dla kolejnych zagrożonych krajów. Na naszą korzyść przemawia fakt, że na tle innych krajów UE Polska najmniej ucierpiała w kryzysie i nie doświadczyła recesji.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeszcze przed objęciem prezydencji przyłączyliśmy się do unijnego Paktu Euro Plus, który za cel postawił sobie dyscyplinowanie finansów publicznych i wzrost konkurencyjności gospodarek. Polska uczestniczy także, jako państwo członkowskie UE, w Europejskim Mechanizmie Stabilizacji Finansowej, tym samym dając gwarancję państwom będącym członkami strefy euro. Nie robimy tego z pobudek altruistycznych i wbrew zdrowemu rozsądkowi, jak sugerują niektórzy politycy opozycji, ale wręcz przeciwnie. Działamy w jak najlepiej rozumianym własnym interesie.</p>
<p style="text-align: justify;">Bez wątpienia jednym z największych sukcesów naszej prezydencji jest przyjęcie przez Parlament Europejski tzw. sześciopaku, czyli pakietu aktów prawnych, wzmacniającego zarządzanie gospodarcze UE i umożliwiającego przeprowadzenie reform znajdujących się w pakiecie fiskalnym. To dzięki niemu możemy liczyć na to, że przezwyciężymy obecne kłopoty i stworzymy solidne fundamenty pod długoletni wzrost gospodarczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Tak, dotychczas Polska radzi sobie nieźle. Odbywa się to w dużej mierze dzięki popytowi wewnętrznemu, który od początku kryzysu utrzymuje się na przyzwoitym poziomie. W czasach, kiedy hamował eksport, nasz duży rynek wewnętrzny i optymizm konsumentów, zapewniał gospodarce wzrost. W przyszłym roku eksport ma wzrosnąć o 8,5 proc., ale duży popyt wewnętrzny jest nam wciąż potrzebny. Musimy wiec podtrzymywać optymizm i nie straszyć ludzi widmem chudych lat.</p>
<p style="text-align: justify;">W trudnych czasach odżywają nacjonalizmy. Trzeba wiec także przypominać, że dzięki Wspólnocie udało się Europie zagwarantować bezprecedensowy, kilkudziesięcioletni okres wzrostu gospodarczego i pokoju. Polska, która jest największym beneficjentem środków unijnych w ostatnich latach, zmieniła swoje oblicze i wciąż nie przestaje się modernizować. Korzystają z tego licznie i jeszcze długo korzystać będą firmy nie tylko z sektora MSP, a wraz z nimi cała gospodarka. Dlatego w końcu bieżącego roku z przekonaniem mogę powiedzieć: w roku 2012 koniec świata nie nastąpi! Do siego roku!</p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
<p>Poseł na Sejm RP</p>
<p><a href="../">www.szejnfeld.pl</a></p>
<p><a href="http://www.kobiecastronazycia.pl/">www.kobiecastronazycia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/koniec-swiata-nie-nastapi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mądry Polak przed szkodą</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/madry-polak-przed-szkoda-2/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/madry-polak-przed-szkoda-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 08:15:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=11071</guid>
		<description><![CDATA[
W niemal dwa miesiące po wyborach niektórzy polscy politycy nie przestają marzyć, że w Polsce będzie drugi Budapeszt. Miejmy nadzieję, że to życzenie nie spełni się, zwłaszcza, że teraz Węgry znalazły się w nie lada kłopotach. Przypomnę, iż jedna z agencji ratingowych obniżyła im wiarygodność kredytową do poziomu śmieciowego. Wszystko wskazuje więc na to, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/11/Giełda.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-11072" title="Giełda" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/11/Giełda-300x209.jpg" alt="" width="300" height="209" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">W niemal dwa miesiące po wyborach niektórzy polscy politycy nie przestają marzyć, że w Polsce będzie drugi Budapeszt. Miejmy nadzieję, że to życzenie nie spełni się, zwłaszcza, że teraz Węgry znalazły się w nie lada kłopotach. Przypomnę, iż jedna z agencji ratingowych obniżyła im wiarygodność kredytową do poziomu śmieciowego. Wszystko wskazuje więc na to, że ten kraj może stać się kolejnym państwem, które znalazło się na kryzysowej równi pochyłej…</p>
<p style="text-align: justify;">Na szczęście Polacy, w przeciwieństwie do jednego z polityków prawicy, wciąż Budapesztu u siebie nie chcą i kryzysowi mówią stanowcze „nie!”. Ostatnio na przykład dość specyficznie obchodziliśmy „Międzynarodowy Dzień bez Zakupów”. Jak?&#8230; Gromadnie ruszyliśmy do sklepów, centrów handlowych i targowisk, jakby na przekór światowemu trendowi i chętnie dobywaliśmy portfela. Nasz duży zapał do zakupów potwierdzają także dane &#8211; według GUS sprzedaż detaliczna wzrosła w październiku o 11,2 proc. w ujęciu rocznym i o 4,1 proc. w porównaniu do września.</p>
<p style="text-align: justify;">Abyśmy jednak nadal mogli cieszyć się optymizmem nasza gospodarka musi dalej się rozwijać. Dlatego w swoim exposé pan premier zapowiedział m.in. wzmocnienie dyscypliny finansów publicznych, deregulację, kontynuację reformy systemu emerytalnego oraz zmiany dotyczące ulg podatkowych. Wśród pakietu zapowiadanych reform są też takie, które likwidują oczywiste nierówności społeczne. Nie powinny one budzić sprzeciwów, no może poza grupami osobiście zainteresowanych. Mam tu na myśli na przykład przywileje górników, podniesienie wieku emerytalnego dla służb mundurowych, czy włączenie księży do powszechnego systemu emerytalnego. Są też takie, które mogą jednak wywołać społeczne obawy, jak na przykład wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.</p>
<p style="text-align: justify;">Ważną kwestią będzie wyzwanie uwolnienia od ciężarów biurokracji procesów inwestycyjnych. By się lepiej, szybciej i skuteczniej rozwijać potrzebujemy zmian m.in. w prawie planowania przestrzennego, w prawie budowlanym oraz prawie środowiska naturalnego. Premier Donald Tusk w swoim expose zapowiedział na przykład skrócenie czasu uzyskiwania pozwolenia na budowę do 100 dni w dużych inwestycjach i do 60 dni w mniejszych. Inną dziedziną konieczną do podjęcia jest rynek pracy. Potrzebne są w tym zakresie przepisy wprowadzające większą elastyczność w stosunkach pracy, a także przeniesienie norm antykryzysowych do prawa stale obowiązującego.</p>
<p style="text-align: justify;">Równie ważne i potrzebne są zmiany w prawie podatkowym wprowadzające większą jasność i transparentność tych ustaw. Niebagatelnym wyzwaniem staje się także podjęcie inicjatyw legislacyjnych mających ograniczyć szkodliwość powstających w gospodarce zatorów płatniczych. Walka z szarą strefą urasta natomiast do rangi już nie tylko działań na rzecz uczciwej konkurencji, ale też metod walki ze skutkami kryzysu. Dla przedsiębiorców, ale i dla wszystkich obywateli, bardzo ważną jest natomiast deklaracja premiera skrócenia czasu trwania procesów sądowych i egzekucja należności.</p>
<p style="text-align: justify;">Elementem krytycznym dla dobrej kondycji całego państwa może być przełom w deregulacji. Całość jednak pozytywnego efektu możemy osiągnąć nie tylko poprzez zmiany prawa, lecz także i pracy pracowników administracji publicznej. Dlatego optymizmem musi napawać powołanie nowego resortu Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Nic nam bowiem po nawet najlepszych przepisach, jeśli nie będziemy posiadali dobrej kadry, nowocześnie i sprawnie pracujących urzędników. Ważne będzie również wprowadzenie w do tego obszaru stosowania nowoczesnych technik i technologii komunikacji oraz przesyłu danych.</p>
<p style="text-align: justify;">Polacy nie poddają się złym światowym trendom. Tam kryzys, u nas wzrost, tam marazm, u nas śmiałe projekty. Snujemy plany, które są niezwykle ambitne, ale na miarę naszych możliwości. Jeśli się powiedzie, możemy stać się nowoczesnym, rozwiniętym krajem i to w czasach, które wydawałoby się temu nie sprzyjać. Mam nadzieję, że ta polska przekora potrwa bardzo długo. „Polak mądry przed szkodą” &#8211; tak bowiem powinna brzmieć nowa zasada obowiązująca w naszym kraju. Ufam, że wśród ludzi przekonanie o konieczności realizacji trudnych reform będzie silniejsze, niż partykularne gierki rodzimych politykierów. Potrzeby przyszłości bowiem i rozsądek muszą wygrać.</p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
<p>Poseł na Sejm RP</p>
<p><a href="../">www.szejnfeld.pl</a></p>
<p><a href="http://www.kobiecastronazycia.pl/">www.kobiecastronazycia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/madry-polak-przed-szkoda-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska lepsza od Niemiec</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/polska-lepsza-od-niemiec/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/polska-lepsza-od-niemiec/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Nov 2011 10:37:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=11005</guid>
		<description><![CDATA[
Prestiżowy, brytyjski dziennika „Financial Times” nie może ostatnio nadziwić się Polakom, a zwłaszcza rezultatom ekonomicznym osiąganym w czasach, kiedy według wszelkich prawideł gospodarki krajów nienajbogatszych powinny notować recesję. Wbrew grawitacji ciągnącej w dół, my się wznosimy! „Jedyna gwiazda, która błyszczy, to Polska&#8221; – pisała jakiś czas temu włoska prasa. A po expose premiera z podziwem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/11/3.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-11007" title="3" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/11/3-300x229.jpg" alt="" width="300" height="229" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Prestiżowy, brytyjski dziennika „Financial Times” nie może ostatnio nadziwić się Polakom, a zwłaszcza rezultatom ekonomicznym osiąganym w czasach, kiedy według wszelkich prawideł gospodarki krajów nienajbogatszych powinny notować recesję. Wbrew grawitacji ciągnącej w dół, my się wznosimy! „Jedyna gwiazda, która błyszczy, to Polska&#8221; – pisała jakiś czas temu włoska prasa. A po expose premiera z podziwem na Polskę patrzą nawet Niemcy, chwaląc konkrety i całkowity brak owijania w bawełnę, będący cechą charakterystyczną takich przemówień.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli ktoś w przyszłości napisze książkę o kryzysie w Europie, poświęci zapewne rozdział niejeden rozdział Polsce, w której gospodarka rozwijała się mimo, że inne pękały jak zapałki pod naporem problemów finansowych. Już dziś zagraniczni ekonomiści obszernie analizują polski fenomen i wskazują na polską zaradność oraz pracowitość. Polacy wybrali premiera, który uchronił ich przed pierwszą falą kryzysu i ma największe szanse na powtórzenie tego teraz, gdy druga, jeszcze większa, zalewa Europę.</p>
<p style="text-align: justify;">Krew we mnie się burzy, kiedy to, co na Zachodzie oceniają jako polską przezorność, u nas niektórzy nazywają zwykłym szczęściem. Proszę jechać do Wągrowca i powiedzieć tamtejszemu sklepikarzowi, pracującemu nawet po kilkanaście godzin dziennie, że swój zarobek zawdzięcza szczęściu! Proszę pojechać do Chodzieży i wspomnieć tamtejszemu mechanikowi samochodowemu jeżdżącemu po części do aut nawet za granicę, że swój dom utrzymuje dzięki szczęściu. Proszę pojechać do Czarnkowa i tamtejszemu krawcowi powiedzieć, że pieniądze na edukację swoich dzieci ma dzięki czemukolwiek innemu niż własna, ciężka praca!</p>
<p style="text-align: justify;">Swój sukces Polacy zawdzięczają wyłącznie sobie i swojej pracy, także dobremu, odpowiedzialnemu zarządzaniu krajem przez rząd. Także teraz my wszyscy nie spoczywamy na laurach. Po to, by przyszła Polska była silnym i dostatnim krajem teraz musimy wprowadzać zmiany, które bogate kraje Europy Zachodniej wprowadziły przed nami. Wśród pakietu zapowiadanych reform, o których wspomniał premier są takie, które likwidują oczywiste nierówności społeczne i dlatego nie budzą kontrowersji. Mam tu na myśli podniesienie wieku emerytalnego dla służb mundurowych i włączenie księży do powszechnego systemu emerytalnego. Są też takie, które mogą wywołać obawy, jak na przykład wydłużenie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Są to jednak reformy niezbędne i wprowadzone lub właśnie wprowadzane w krajach dużo bardziej zamożniejszych niż nasz.</p>
<p style="text-align: justify;">Kilka dni temu media podały, że Polacy wydadzą więcej pieniędzy na nadchodzące święta niż Niemcy. Czyż to nie epokowa zmiana? Zawsze mogliśmy być dumni z bycia Polakami, ale po raz pierwszy Polska jest marką silnej gospodarki. Wiemy już, jakie reformy będą wprowadzane w ciągu najbliższych czterech lat. Jednak Donald Tusk zarysował w swoim expose coś więcej – plan zmian na następne dziesięciolecia i drogę, którą Polska powinna podążać, jeśli chce trwale być liderem Europy. Nie powinniśmy się tego bać – to zmiany, dzięki którym wszystkim nam będzie się żyło lepiej.</p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
<p>Poseł na Sejm RP</p>
<p><a href="../">www.szejnfeld.pl</a></p>
<p><a href="http://www.kobiecastronazycia.pl/">www.kobiecastronazycia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/polska-lepsza-od-niemiec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>EuroEuropa</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/euroeuropa/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/euroeuropa/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Nov 2011 08:39:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Felietony]]></category>
		<category><![CDATA[euro]]></category>
		<category><![CDATA[Europa]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=10910</guid>
		<description><![CDATA[

To były emocje godne dobrego thrillera – gra pełna napięcia, niebezpiecznie przedłużające się negocjacje i setki miliardów euro w tle. Z jednej strony kanclerz Angela Merkel i Nicolas Sarkozy, reprezentujący państwa eurolandu, z drugiej strony Charles Dallara &#8211; przedstawiciel banków będących wierzycielami Grecji. Obie strony niemalże do ostatniej chwili stawiały na swoim. Państwa strefy euro [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/11/1..jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-10913" title="1." src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2011/11/1.-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">To były emocje godne dobrego thrillera – gra pełna napięcia, niebezpiecznie przedłużające się negocjacje i setki miliardów euro w tle. Z jednej strony kanclerz Angela Merkel i Nicolas Sarkozy, reprezentujący państwa eurolandu, z drugiej strony Charles Dallara &#8211; przedstawiciel banków będących wierzycielami Grecji. Obie strony niemalże do ostatniej chwili stawiały na swoim. Państwa strefy euro domagały się, by banki anulowały część greckiego długu, a banki upierały się, by spłacić je pieniędzmi podatników. Pomimo, iż tej środowej nocy decydował się los Europy i świata, to istniała groźba, że porozumienia nie będzie. Dopiero o 3.30 rano, po wielu godzinach rozmów, obydwie strony doszły do kompromisu.</p>
<p style="text-align: justify;">Negocjacje z sektorem bankowym w kwestii redukcji długu Grecji były ostatnim dużym elementem pakietu antykryzysowego negocjowanego w ostatnich dniach przez strefę euro. Banki anulują około 100 miliardów greckiego długu, co na pewien czas powinno uspokoić rynki. Wzmocniony będzie również Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej (EFSF). Kluczowe europejskie banki zostaną dokapitalizowane kwotą 106,4 miliardów euro.</p>
<p style="text-align: justify;">To jednak nie koniec emocji. Mimo, że celem zeszłotygodniowego szczytu w Brukseli było wypracowanie „całościowego planu antykryzysowego”, to Europa kupiła sobie zaledwie trochę czasu. Wszystkie spojrzenia przenoszą się teraz z Grecji na Włochy, które od pewnego czasu również borykają się z kłopotami finansowymi. Jeśli włoska gospodarka nie wytrzyma uderzenia nowej fali kryzysu, sytuacja będzie o wiele poważniejsza niż w przypadku Grecji. Załamanie we Włoszech poczułaby cała Europa.</p>
<p style="text-align: justify;">Historia Unii Europejskiej to historia radzenia sobie z kolejnymi kryzysami – politycznymi, ekonomicznymi czy organizacyjnymi. Dotychczas z każdego z nich wychodziła obronną ręką, wzmocniona o nowe doświadczenia. Czy tak będzie i tym razem? Nikt chyba nie bierze pod uwagę innego scenariusza – wiązałby się on z wręcz katastrofalnymi następstwami. Unijni politycy muszą wypracować rozwiązania, które trwale położą tamę niepowstrzymanemu zadłużaniu się państw i oddalą groźbę powtórki obecnych zawirowań. Tylko tak można stworzyć podwaliny pod prawdziwie konkurencyjną i silną gospodarkę.</p>
<p style="text-align: justify;">W dobie gospodarki globalnej nie możemy czuć się bezpiecznie tylko dlatego, że grecka gospodarka płonie tysiące kilometrów stąd. Ten kryzys nie ma obywatelstwa i nie uznaje żadnych granic. Jeśli coś zostanie zrobione nie tak, to skutki nowej fali spowolnienia gospodarczego mogą poczuć nawet tacy prymusi jak Polska. Pierwszy krok w stronę powrotu na ścieżkę wzrostu został wykonany, ale przed nami jeszcze długa droga.</p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
<p>Poseł na Sejm RP</p>
<p><a href="../">www.szejnfeld.pl</a></p>
<p><a href="http://www.kobiecastronazycia.pl/">www.kobiecastronazycia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prasa/felietony/euroeuropa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożegnanie z kryzysem</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/komunikaty/pozegnanie-z-kryzysem/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/komunikaty/pozegnanie-z-kryzysem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Dec 2009 22:41:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty]]></category>
		<category><![CDATA[koniec]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[Pożegnanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=5429</guid>
		<description><![CDATA[

Pożegnanie z kryzysem – tak można podsumować ostatnie dane makroekonomiczne dotyczące Polski. Wyrażam wielkie zadowolenie z faktu, iż pora kolejny potwierdza się, że polska gospodarka wraca na ścieżkę stabilnego wzrostu. Po dobrych wynikach dotyczących produktu krajowego brutto otrzymaliśmy kolejną porcję znakomitych wiadomości – coraz szybciej rośnie produkcja przemysłowa. W listopadzie była ona aż o 9,8 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><em><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2009/12/usmiech.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-5430" title="usmiech" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2009/12/usmiech-300x209.jpg" alt="usmiech" width="300" height="209" /></a></em></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><em></em></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><em>Pożegnanie z kryzysem – tak można podsumować ostatnie dane makroekonomiczne dotyczące Polski. Wyrażam wielkie zadowolenie z faktu, iż pora kolejny potwierdza się, że polska gospodarka wraca na ścieżkę stabilnego wzrostu. Po dobrych wynikach dotyczących produktu krajowego brutto otrzymaliśmy kolejną porcję znakomitych wiadomości – coraz szybciej rośnie produkcja przemysłowa. W listopadzie była ona aż o 9,8 % wyższa niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Efekty rządowych pakietów antykryzysowych już widać, a także nowych rozwiązań zawartych w „Pakiecie na rzecz rozwoju przedsiębiorczości”. Gdy do tego dodać zahartowanie polskich przedsiębiorców oraz roztropne działanie rządu to dobre skutki same się rodzą.</em> – komentuje najnowsze informacje GUS i innych ośrodków badawczych poseł Adam Szejnfeld. </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Odpowiedzialne podejście rządu do walki z kryzysem przynosi doskonałe rezultaty.<br />
W odróżnieniu od innych państw Unii Europejskiej Polska uniknęła recesji, a wzrastająca produkcja przemysłowa i PKB już niedługo mogą przełożyć się m.in. na zwiększenie ilości miejsc pracy. Tak dobrych wyników, jak Polska nie notuje żaden inny wysoko rozwinięty kraj w Europie. Jedyną <em>grupą zmartwioną tymi danymi wydają się być ekonomiczni populiści zasiadający w ławach sejmowej opozycji, którzy jeszcze parę miesięcy temu domagali się zastosowania kuracji, która pogrążyła w głębokiej recesji wiele gospodarek europejskich</em> – dodaje Szejnfeld.</p>
<p style="text-align: justify;"><em>Nie tylko dane dotyczące wzrostu produkcji przemysłowej nasz cieszą. Także ponadplanowe wykorzystywanie pomocy unijnej jest dobrą informacją. Pieniądze te przekładają się na inwestycje, a te na rozwój</em> – komentuje doniesienia poseł Adam Szejnfeld. Polska świetnie radzi sobie z wydatkowaniem pieniędzy z funduszy unijnych. Rząd znacznie wyprzedził plan z początku roku zakładający, że z Brukseli uda nam się pozyskać ponad 16 miliardów złotych. Najnowsze dane wskazują, że do końca bieżącego roku wydamy o ponad 6 miliardów złotych więcej. Setki kilometrów wyremontowanych lub wybudowanych dróg, sieci wodociągowych i kanalizacyjnych, tysiące przeprowadzonych szkoleń – to tylko część z projektów realizowanych przy udziale pieniędzy unijnych. Inwestycje te stanowiły konkretne wsparcie dla naszej gospodarki. Już na początku roku rząd zapowiadał, że środki pozyskane z Brukseli mają stanowić ważny oręż w walce z kryzysem dotykającym wówczas niemal wszystkie kraje świata. Tym bardziej cieszą dane potwierdzające, że udało się zdecydowanie przekroczyć początkowe założenia.</p>
<p style="text-align: justify;">Rafał Kus<br />
asystent posła Adama Szejnfelda</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/komunikaty/pozegnanie-z-kryzysem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szejnfeld na rzecz działań antykryzysowych</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/komunikaty/szejnfeld-na-rzecz-dzialan-antykryzysowych/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/komunikaty/szejnfeld-na-rzecz-dzialan-antykryzysowych/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 15:36:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Komunikaty]]></category>
		<category><![CDATA[Antykryzys]]></category>
		<category><![CDATA[Kryzys]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=5378</guid>
		<description><![CDATA[

W ramach działań antykryzysowych w dniu 15 grudnia br. Rada Ministrów przyjęła cztery nowe załączniki do dokumentu „Wspieranie przez Agencję Rozwoju Przemysłu SA inicjatyw pobudzających polską gospodarkę”. Dokumenty przygotowane przez Ministerstwo Gospodarki rozszerzają możliwości antykryzysowego wsparcia działań rządu. W procesie przygotowań tych programów współpracował wiceminister gospodarki, obecnie poseł Adam Szejnfeld, który był także przewodniczącym Komitetu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="highslide" onclick="function onclick() { return vz.expand(this) }" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2009/12/gabinet-13102009r-1.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-5381" title="gabinet-13102009r-1" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2009/12/gabinet-13102009r-1-300x207.jpg" alt="gabinet-13102009r-1" width="300" height="207" /></a></p>
<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="function onclick() { function onclick() { return vz.expand(this) } }" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2009/12/gabinet-13102009r-1.jpg"></a></p>
<p style="text-align: justify;">W ramach działań antykryzysowych w dniu 15 grudnia br. Rada Ministrów przyjęła cztery nowe załączniki do dokumentu „Wspieranie przez Agencję Rozwoju Przemysłu SA inicjatyw pobudzających polską gospodarkę”. Dokumenty przygotowane przez Ministerstwo Gospodarki rozszerzają możliwości antykryzysowego wsparcia działań rządu. W procesie przygotowań tych programów współpracował wiceminister gospodarki, obecnie poseł Adam Szejnfeld, który był także przewodniczącym Komitetu Sterującego decydującego o zakresie, formie i wysokości wsparcia przedsiębiorstw ubiegających się o pomoc.</p>
<p style="text-align: justify;">Charakterystyka nowych programów antykryzysowych:</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>1. Wsparcie dla przedsiębiorstw w regionach najbardziej zagrożonych kryzysem.</strong> Agencja Rozwoju Przemysłu SA będzie wspierać przedsiębiorstwa produkcyjne działające w powiatach najbardziej narażonych na pogorszenie sytuacji gospodarczej i społecznej. Chodzi o powiaty wskazane w dokumencie „Mapa lokalnych zagrożeń kryzysowych”. Preferowaną formą wsparcia będzie zakup przez ARP SA obligacji emitowanych przez firmy. Agencja będzie mogła również udzielać przedsiębiorcom pomocy w formie pożyczek, poręczeń lub gwarancji oraz dokapitalizowania. Wsparcie zostanie udzielone do 80 proc. wartości zamówienia lub kontraktu netto bądź nakładów inwestycyjnych netto. Maksymalnie będzie to 500 mln zł brutto dla wszystkich firm.<br />
<strong>2. Finansowanie sektorów innowacyjnych.</strong> ARP SA zajmie się także wspieraniem przedsiębiorstw m.in. z sektorów: ICT (np. komputery, wyroby elektroniczne), maszynowego, motoryzacyjnego, lotniczego, telekomunikacyjnego, chemicznego. Wsparcie obejmie również zarządzających parkami przemysłowymi, jeśli mają lub zamierzają przejąć infrastrukturę techniczną po likwidowanych lub ograniczających produkcję zakładach. Preferowaną formą będzie zakup przez Agencję obligacji emitowanych przez przedsiębiorców. Inna przewidywana pomoc to: pożyczki, poręczenia lub gwarancje oraz dokapitalizowanie. Wsparcie zostanie udzielone do 80 proc. wartości zamówienia lub kontraktu netto lub nakładów inwestycyjnych netto. Maksymalnie wsparcie dla sektorów innowacyjnych wyniesie 900 mln zł brutto.<br />
<strong>3. Przemysł koksowniczy.</strong> Agencja będzie wspierać koksownie produkujące na potrzeby przemysłu stalowego. Finansowane będą konkretne kontrakty lub zamówienia i projekty inwestycyjne, których realizacja umożliwi uzyskanie wyników produkcyjnych sprzed kryzysu. ARP SA będzie przede wszystkim kupować obligacje emitowane przez zakłady koksownicze. W dalszej kolejności pomoc będzie polegać na udzielaniu pożyczek, poręczeń i gwarancji. Wsparcie obejmie do 80 proc. wartości zamówienia lub kontraktu netto bądź nakładów inwestycyjnych netto. Na przemysł koksowniczy zostanie przeznaczone maksymalnie 520 mln zł brutto.<br />
<strong>4. Transport kolejowy.</strong> Wsparcie ARP SA obejmie przedsiębiorstwa kolejowe i podmioty świadczące leasing taboru kolejowego. Pomoc ma być przeznaczona głównie na modernizację i zakup: lokomotyw, taboru, wagonów towarowych, maszyn i urządzeń dla zaplecza technicznego przewozów kolejowych. Podstawową formą wsparcia będzie zakup przez Agencję obligacji emitowanych przez beneficjentów. Pozostałe formy to pożyczki i dokapitalizowanie. Wsparcie obejmie do 80 proc. wartości zamówienia lub kontraktu netto bądź nakładów inwestycyjnych netto. Na transport kolejowy zostanie przeznaczone maksymalnie 500 mln zł brutto.</p>
<p style="text-align: center;">****</p>
<p style="text-align: justify;">Rząd 26 maja br. przyjął dokument „Wspieranie przez Agencję Rozwoju Przemysłu SA inicjatyw pobudzających polską gospodarkę”, który zawiera program wsparcia średnich i dużych przedsiębiorstw realizujących ważne projekty dla polskiej gospodarki. Dzięki pomocy udzielanej przez ARP SA w wielu firmach zostaną podtrzymane zostaną zdolności produkcyjne, utrzymane będzie zatrudnienie, a rozpoczęte inwestycje zostaną ukończone. Pierwszym programem wsparcia objęto przemysł zbrojeniowy. Przewodniczącym Komitetu Sterującego decydującego o zakresie, formie i wysokości wsparcia został Adam Szejnfeld.</p>
<p style="text-align: justify;">Rafał Kus<br />
asystent posła Adama Szejnfelda<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/komunikaty/szejnfeld-na-rzecz-dzialan-antykryzysowych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
