<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Adam Szejnfeld &#187; Prace Senatu</title>
	<atom:link href="http://www.szejnfeld.pl/index.php/tag/prace-senatu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.szejnfeld.pl</link>
	<description>Senator Rzeczypospolitej Polskiej</description>
	<lastBuildDate>Mon, 16 Feb 2026 22:37:10 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Dojenie państwa</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/dojenie-panstwa/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/dojenie-panstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jul 2012 20:09:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Senatu]]></category>
		<category><![CDATA[Dojenie]]></category>
		<category><![CDATA[Państwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=13125</guid>
		<description><![CDATA[
Kto odpowiada za falę nieznośnych upałów, wzrost kradzieży rowerów i niestrawność turystów w kurortach? Jeśli się Państwo nad tym zastanawiacie, to już popełnialiście fundamentalny błąd. Przecież to oczywista oczywistość, że odpowiada za wszystko Donald Tusk. W przeciwieństwie bowiem do innych państw, u nas winę za wszelkie zło bez problemu można, a nawet trzeba zrzucić na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2012/07/0046-1024x680.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-13126" title="0046-1024x680" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2012/07/0046-1024x680-300x199.jpg" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Kto odpowiada za falę nieznośnych upałów, wzrost kradzieży rowerów i niestrawność turystów w kurortach? Jeśli się Państwo nad tym zastanawiacie, to już popełnialiście fundamentalny błąd. Przecież to oczywista oczywistość, że odpowiada za wszystko Donald Tusk. W przeciwieństwie bowiem do innych państw, u nas winę za wszelkie zło bez problemu można, a nawet trzeba zrzucić na premiera. Powiedzmy to sobie wprost – nie ma w naszym kraju nieszczęścia, wypadku czy zwykłego pecha, za który odpowiedzialny byłby ktokolwiek inny.</p>
<p style="text-align: justify;">Nic więc dziwnego, że kiedy kilka dni temu światło dzienne ujrzały skandaliczne praktyki w agencjach rolnych od opozycji pierwszy oberwał premier. Pomimo, że resort rolnictwa przypadł koalicyjnemu PSL-owi, to politycy PiS-u jak mantrę powtarzają słynne „to wina Tuska”. Te zaklęcie ma zwalniać wyborcę z jakiegokolwiek wysiłku choćby pobieżnej analizy problemu. Samolot z prezydentem na pokładzie nie zdołał wylądować w gęstej mgle? Wina Tuska! Matka ukryła śmierć dziecka i oszukiwała całą Polskę? Wina Tuska!Nawałnice i trąby powietrzne zniszczyły domy i powaliły drzewa? Wina Tuska! Splajtowało kolejne biuro podróży? Wiadomo kto winien. Tusk!</p>
<p style="text-align: justify;">Państwo trzeba modernizować, zmieniać, ulepszać. Robimy to na co dzień, ale zbyt często jeszcze trupy PRL-u wypadają nam ze sprzątanych szaf. Ostatni przypadek nie tylko nepotyzmu ale po prostu łamania prawa dla partykularnego interesu, to kolejny taki zaschnięty trup przeszłości. Przeszłości, która siedzi jeszcze po uszy w niektórych umysłach. Trzeba z tym skończyć. Powiedzmy sobie jasno – jeżeli PSL nie zrobi z tym porządku, to pewnie zrobi je w końcu sam Tusk. Tylko, że znając surowość premiera nie będzie to przyjemnie i może się oberwać nie tylko tym, co bezpośrednio zawinili. Wierzę więc w mądrość moich kolegów z koalicyjnej partii i w to, że będą sami woleli zrobić porządek na swoim podwórku, nie broniąc własnej zagrody chłopską piersią.</p>
<p style="text-align: justify;">W powyższym aspekcie moje słowa zabrzmią może kontrowersyjnie, ale według mnie nie jest problemem umieszczanie na części stanowisk w kraju ludzi według klucza politycznego. Tak działa każde państwo na świecie zaczynając od USA kończąc na Francji, czy RFN. Mówienie więc, że można inaczej wziąć odpowiedzialność polityczną za realizację programu wyborczego,na przykład poprzez tworzenie zespołów niezależnych specjalistów czy naukowców jest infantylne. Nie można także przyjąć, iż członkowie rodzin polityków powinni być naznaczeni jakimiś stygmatami, czy jak trędowaci winni być wyklęci ze społeczeństwa. Oznaczałoby to nie tylko w sensie konstytucyjnym, ale i czysto ludzkim, eliminację równości obywateli wobec prawa. Podobnie w stosunku do polityka, który skończy karierę, też nie powinniśmy oczekiwać, że zaraz się powiesi i położymy wieniec na jego grobie, bo inaczej jego życie nie będzie miało sensu. Nie wolno bowiem oczekiwać, iż politycy mają mieć dożywotni zakaz pracy wszędzie poza polityką. Tak, nie powinniśmy z jednej patologicznej skrajności popadać w drugą populistyczną skrajność. Są bowiem w polityce ludzie wartościowi i tych dla korzyści państwa powinno się zatrudniać, ale i są także ludzkie miernoty, które w ogóle w życiu publicznym nie powinny znaleźć swojego miejsca. Problem więc nie tkwi w tym, kto gdzie pracuje i z kim jest w stosunku koleżeńskim lub rodzinnym, ale, czy ma merytoryczne przygotowanie do pracy na zajmowanym stanowisku. Ważne jest też to, czy pracuje z myślą wyłącznie o sobie, czy też dbając o interes ogółu. W Polsce natomiast mieliśmy do niedawna do czynienia z olbrzymią skalą negatywnego zjawiska zatrudnianie tylko na stanowiskach politycznych, alei w gospodarce ludzi często pozbawionych jakiegokolwiek kręgosłupa moralnego i etycznego, a co najgorsze,nieprzygotowanych merytorycznie do wykonywania powierzonych im zadań. Tacy szkodzą tylko  państwu i służą wyłącznie sobie oraz swoim kolesiom. I to jest stan, który jest naganny oraz powinien być zdecydowanie eliminowany z rzeczywistości, która nas otacza.</p>
<p style="text-align: justify;">Jeśli chodzi natomiast o gospodarkę i działające w niej przedsiębiorstwa, to lekiem w mojej ocenie na chorobę nepotyzmu i klientelizmu jest wyłącznie prywatyzacja. Mówię to od lat i często zastanawiam się, dlaczego tak wiele partii, zwłaszcza prawicowych z PiS na czele, jest aż tak zajadłymi przeciwnikami prywatyzacji. Zastanawiam się też niekiedy, dlaczego państwowych firm nie sprzedaje się w całości, tylko najczęściej zostawia się kilka procent akcji w dalszym posiadaniu państwa. Te kilka procent być może daje jakiś niewielki wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstwa, ale za to ma fundamentalne znaczenie na obsadę stanowisk. A może to właśnie o to chodzi?&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;">Od wielu już lat próbujemy, jako Platforma Obywatelska, przekonać pozostałe partie do tego, że gdzie jest mniej państwa i polityków, tam z zasady sprawy mają się lepiej. Do instytucji i firm, na które mamy wpływ staramy się zatrudniać dobrych specjalistów i przyzwoicie ich wynagradzać, bo na fuszerkę nas nie stać. Jednak bez przesady, jeśli ktoś chce zarabiać miliony, a zarazem zajmować się urządzaniem swoich kuzynów i pociotnych, to musi poszukać pracy w sektorze prywatnym. Państwo to nie dojna krowa, rodzinna firma czy pomysł na bezrobocie szwagra. Takie myślenie musi się wreszcie skończyć.</p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Adam Szejnfeld</p>
<p style="text-align: justify;">Poseł na Sejm RP</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.szerjnfeld.pl">www.szerjnfeld.pl</a></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.kobiecastronazycia.pl">www.kobiecastronazycia.pl</a></p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/dojenie-panstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pisoeselde, czyli pełna egzotyka</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/pisoeselde-czyli-pelna-egzotyka/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/pisoeselde-czyli-pelna-egzotyka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Mar 2010 22:03:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Senatu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=6324</guid>
		<description><![CDATA[
Pomimo że zima nie odpuszcza, w Polsce powiało egzotyką. Zaczęło się od kongresu PiS, podczas którego prezes Jarosław Kaczyński stwierdził, że więcej Polaków powinno przebywać na plażach Egiptu i Tunezji. Zapewne prezes Kaczyński nigdy tam nie był, bo zdziwiłby się, jak często można tam usłyszeć język polski. W dobie tanich lotów już wielu Polaków zauważyło, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/03/lll.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6325" title="lll" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/03/lll-300x206.jpg" alt="lll" width="300" height="206" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Pomimo że zima nie odpuszcza, w Polsce powiało egzotyką. Zaczęło się od kongresu PiS, podczas którego prezes Jarosław Kaczyński stwierdził, że więcej Polaków powinno przebywać na plażach Egiptu i Tunezji. Zapewne prezes Kaczyński nigdy tam nie był, bo zdziwiłby się, jak często można tam usłyszeć język polski. W dobie tanich lotów już wielu Polaków zauważyło, że wakacje nad Morzem Śródziemnym mogą być tańsze niż nad drogim Bałtykiem. Inna rzecz, co na słowa prezesa Kaczyńskiego odpowiedzą przedsiębiorcy branży turystycznej inwestujący swoje pieniądze w Polsce. A co na to mieszkańcy naszych gmin i kurortów wypoczynkowych? Co włodarze miejscowości uzdrowiskowych? Jak polski polityk może mówić „inne jest lepsze niż polskie?!</p>
<p style="text-align: justify;">Na tym nie koniec egzotycznych klimatów. Od kilkunastu dni kluczowi politycy PiS-u coraz częściej mówią o chęci zawarcia koalicji z SLD w następnej kadencji parlamentu. Partie te różni niemalże wszystko – od postkomunistycznej historii i rodowodu począwszy, na poglądach odnośnie gospodarki, polityki zagranicznej, czy roli jednostki w społeczeństwie skończywszy. Nic to nie znaczy jednak dla formacji, która w ślepym pędzie ku władzy w 2005 r. zawarła kompromitującą koalicję z Samoobroną i LPR. Jak się cała historia skończyła, wszyscy jeszcze zbyt dobrze pamiętamy. Co prawda prezes Kaczyński szybko zaprzeczył, żeby jego partia mogła wejść w koalicję z SLD, ale przecież to samo mówił o Samoobronie. Wtedy Leppera partia bliźniaków aż dwukrotnie robiła wicepremierem! Tyle są warte idee i słowa prezesa Kaczyńskiego. Raz złamał dane słowo, dlaczego miałby więc mieć opór przed załamaniem go ponownie?!</p>
<p style="text-align: justify;">Każda partia ma jakieś fundamentalne zasady, które pozwalają jej wyróżnić się na scenie politycznej, każda partia ma swój biegun polityczny, który ogranicza możliwość wejścia w koalicję z kim popadnie. Każda, z wyjątkiem PiS. Wydaje się, że nie ma na scenie politycznej partii, z którą PiS nie byłby w stanie się dogadać byleby przejąć władzę. Koalicja PiS-SLD wcale nie jest najbardziej skrajnym aliansem, jaki mógłby zaistnieć na polskiej scenie politycznej. Partnerem dla PiS-u mogłaby zostać chociażby Polska Partia Komunistyczna, czy też Ruch Odrodzenia Gospodarczego im. Edwarda Gierka. Trochę trudniej byłoby wytłumaczyć koalicję z Partią Postępu „Antyklerykalna Polska”, ale myślę, że i tu prezes Kaczyński znalazłby gładkie usprawiedliwienie.</p>
<p style="text-align: justify;">Wszyscy bacznie śledzący scenę polityczną wiemy, że koalicja SLD-PiS istnieje od jakiegoś czasu i ma się wyśmienicie. Mowa o pakcie medialnym, który pozwolił obu partiom przejąć władzę w TVP i Polskim Radiu, a którego ofiarą staną się niestety już wkrótce popularne stacje regionalne. Dzięki koalicji obie partie mogą wspólnie przedstawiać „jedyny słuszny program” milionom odbiorców. Wydaje się, że jest to swoisty balon próbny, który ma wysondować zarówno funkcjonalność takiego układu, jak i odbiór wśród opinii publicznej. Jeżeli partie nie stracą przez to w sondażach, to droga do koalicji byłaby otwarta.</p>
<p style="text-align: justify;">Koalicja PiS-u z SLD byłaby kłopotliwa „wizerunkowo”, nic więc nic dziwnego, że partia braci bliźniaków robi wszystko, aby odwrócić od niej uwagę. W najbliższych dniach możemy spodziewać się kolejnych zaskakujących tematów, które z poważną debatą na trudne tematy, jak chociażby kryzys gospodarczy czy też wsparcie dla samorządu terytorialnego, niewiele będą miały wspólnego. Szkoda, bo chcielibyśmy, aby więcej Polaków pojawiało się nie tylko na południowych plażach, ale i nad polskim Bałtykiem. Tego jednak „Pisoeselde” nam nie zapewni. Na szczęście koalicje powołują wygrani, a nie przegrani. Nic natomiast nie wskazuje, aby PiS, SLD, czy jakieś tam Pisoeselde miało wygrać jakiekolwiek wybory w Polsce!</p>
<p style="text-align: justify;">Adam Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/pisoeselde-czyli-pelna-egzotyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Parytet dnia 8-go.</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/parytet-dnia-8-go/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/parytet-dnia-8-go/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Mar 2010 13:11:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Senatu]]></category>
		<category><![CDATA[dzień kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Kobiety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=6270</guid>
		<description><![CDATA[
Początek marca zawsze jest czasem podsumowań sytuacji kobiet w Polsce i składania kolejnych deklaracji mających polepszyć ich sytuację. Zazwyczaj trwa to do tej magicznej daty, a potem…. urywa się dyskusja! Tak być nie powinno. O sytuacji kobiet rozmawiać bowiem trzeba cały czas, systematycznie wspierając równouprawnienie i na bieżąco obserwując rezultaty. Przypominanie sobie o kobietach wyłącznie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/03/kwiaty.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6271" title="kwiaty" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/03/kwiaty-300x209.jpg" alt="kwiaty" width="300" height="209" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Początek marca zawsze jest czasem podsumowań sytuacji kobiet w Polsce i składania kolejnych deklaracji mających polepszyć ich sytuację. Zazwyczaj trwa to do tej magicznej daty, a potem…. urywa się dyskusja! Tak być nie powinno. O sytuacji kobiet rozmawiać bowiem trzeba cały czas, systematycznie wspierając równouprawnienie i na bieżąco obserwując rezultaty. Przypominanie sobie o kobietach wyłącznie w dniu 8 marca to tani populizm, którego efektem nie będzie nic poza paroma pustymi obietnicami.</p>
<p style="text-align: justify;">Ustalmy jedno – nie zmienimy sytuacji kobiet przez jeden dzień. Nie zmienimy także przez tydzień czy miesiąc. To ciężka praca na cały rok, na całe lata. To organizacja dziesiątek spotkań, paneli dyskusyjnych i akcji promocyjnych. To książki, publikacje, artykuły, ulotki… To również porady i programy wsparcia aktywnych kobiet oraz aktywizujące kobiety bierne. To prezentacja prawdy i walka ze stereotypami. Pamiętać też trzeba, iż o prawach płci pięknej należy przekonywać nie tylko mężczyzn, ale i same kobiety.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie do wiary, że dopiero od 1996 r. mamy w kodeksie pracy zapis zakazujący dyskryminacji w miejscu pracy, a o problemie molestowania seksualnego mówi się zaledwie od paru lat. Na szczęście sytuacja dynamicznie zmienia się na lepsze – duże firmy, urzędy publiczne, banki… cenią kobiety, jako sumiennych i sprawnych pracowników. Ostatnie wyroki sądów pokazują także, że nie ma pobłażania dla mężczyzn próbujących wykorzystywać kobiety, czy też je poniżających.</p>
<p style="text-align: justify;">Aspiracje kobiet stale rosną – coraz więcej pań pracuje na kluczowych stanowiskach menadżerskich, coraz więcej jest też ich w polityce. Badania pokazują, że co czwarta aktywna zawodowo kobieta sprawuje funkcje kierownicze, a przeważająca ich część jest pewna swojej pozycji zawodowej. Często jednak do pełnej aktywizacji kobiet potrzebne są rozwiązania pozwalające godzić obowiązki domowe i zawodowe. Wszyscy wiemy, jak szczególną rolę w życiu kobiety odgrywa rodzina. Jednak realizowanie się na gruncie domowym nie musi oznaczać mniejszej aktywności zawodowej. Po to, by skuteczniej promować równowagę między pracą a rodziną potrzebne są kolejne programy wsparcia. Jeden z nich właśnie startuje w rządzie. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej rozpoczęło nabór wniosków dotyczących realizacji projektów na rzecz promocji równych szans kobiet i mężczyzn oraz godzenia życia zawodowego i rodzinnego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. To szansa dla tych, którzy mają pomysły jak skuteczniej realizować powrót do pracy po przerwie związanej z urodzeniem i wychowaniem dzieci. Chodzi też o skuteczną promocję alternatywnych, elastycznych form zatrudnienia. Ten długofalowy projekt ma przynieść konkretne rezultaty.</p>
<p style="text-align: justify;">Równouprawnienie kobiet nie może dokonywać się wyłącznie poprzez kolejne ustawy czy rozporządzenia. To raczej kwestia edukacji i zmiany światopoglądu znacznej części polskiego społeczeństwa. Ale, jeżeli chcemy znaleźć się w pierwszej lidze państw europejskich, musimy podejmować rozwiązania nawet kontrowersyjne. Do tego katalogu, oprócz żmudnego procesu edukacji dorzucić chyba już czas trochę drożdży, które przyspieszą proces rozwoju. Nazywają się one „parytety”, „kwoty”…. Owszem, żadne takie instrumenty nie zmienią podstawowego podejścia człowieka do człowieka, mężczyzny do kobiety, kobiety do mężczyzny. Żadne parytety też nie stworzą z dnia na dzień większej liczby kobiet funkcjonujących na wysokim poziomie społecznej i politycznej aktywności. Parytety te jednak, nawet, jeśli są kontrowersyjne, to zastosowane choćby na jakiś czas &#8211; dwie, trzy kadencje &#8211; mogą być w Polsce katalizatorem nowej fali społecznego rozwoju. Działanie na tę rzecz, to nie tylko kwestia przyzwoitości, to także kwestia perspektyw dla naszego kraju. Pamiętajmy więc o tym nie tylko 8 marca, ale przez cały rok.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Adam Szejnfeld<br />
<span style="text-decoration: underline;">www.szejnfeld.pl</span></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/parytet-dnia-8-go/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Perspektywy zamiast więzień</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/perspektywy-zamiast-wiezien/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/perspektywy-zamiast-wiezien/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Feb 2010 23:58:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Senatu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=6190</guid>
		<description><![CDATA[
Problem ten powraca jak bumerang – zawsze, kiedy zdarzy się dramatyczne przestępstwo z udziałem osoby niepełnoletniej. Media i politycy pochylają się wówczas nad problemem zdemoralizowania naszej młodzieży, rozdzierając szaty nad stanem jej moralności i rzucając coraz to bardziej radykalne pomysły na zapobieganie przestępstwom dokonywanym przez ludzi młodych.
 
Jest rzeczą oczywistą, że ten problem nie dotyczy wyłącznie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify; text-indent: 0cm; margin: 12pt 0cm 6pt; mso-list: none; tab-stops: 35.4pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/03/qs.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6191" title="qs" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/03/qs-300x226.jpg" alt="qs" width="300" height="226" /></a></span></p>
<p style="text-align: justify; text-indent: 0cm; margin: 12pt 0cm 6pt; mso-list: none; tab-stops: 35.4pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;">Problem ten powraca jak bumerang – zawsze, kiedy zdarzy się dramatyczne przestępstwo z udziałem osoby niepełnoletniej. Media i politycy pochylają się wówczas nad problemem zdemoralizowania naszej młodzieży, rozdzierając szaty nad stanem jej moralności i rzucając coraz to bardziej radykalne pomysły na zapobieganie przestępstwom dokonywanym przez ludzi młodych.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;">Jest rzeczą oczywistą, że ten problem nie dotyczy wyłącznie największych miast. Kradzieży, rozbojów, a nawet zamachów na czyjeś życie dokonują nieletni także w naszych, niewielkich miejscowościach. Niekiedy grupka agresywnych wyrostków potrafi skutecznie sparaliżować życie na wsi. I choć są to przypadki odosobnione, to na ich podstawie łatwo możemy wyrobić sobie zdanie na temat całej naszej młodzieży.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;">Pragnę wszystkich uspokoić – polska młodzież nie jest zdemoralizowana. Nasi nastolatkowie nie są gorsi i bardziej niebezpieczni od tych w innych krajach europejskich. Wrażenie, że jest inaczej odnosimy tylko i wyłącznie z winy niewielkiego procenta młodych ludzi, którzy z braku perspektyw swój autorytet budują na ulicy. Nie mając dyplomu będącego przepustką do dobrej pracy, niezauważani przez dorosłych, uznania szukają gdzie indziej. Na ulicy wystarczy bowiem sprawnie wymachiwać nożem. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;">W ostatnich dniach coraz częściej mówi się o zaostrzeniu kar za napaść na policjanta lub innego obywatela z bronią w ręku. Pomysł wydaje się dość oczywisty, ale przyznam szczerze, że mam opory przed zaostrzaniem kodeksu karnego, jako jedynym sposobem zapobiegania tego typu zdarzeniom. Prawdę mówiąc nie ma nic prostszego niż spotkanie paru policjantów, karnistów i wysokich urzędników, a potem szybka decyzja o zaostrzeniu kodeksu karnego. Załatwione, można iść do domu. </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;">Wątpię jednak, czy pijany lub będący pod wpływem narkotyków młody człowiek myśli o konsekwencjach swojej agresji. Można wątpić czy w takim stanie w ogóle myśli. Więc o wiele właściwsze jest zapobieganie temu, by nie musiał sięgać po alkohol czy amfetaminę jedynie po to, by uciec od szarej rzeczywistości.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;">Czy młody, dobrze rokujący człowiek, marzący o karierze w dużym koncernie lub własnej firmie rzuci w tramwaj koszem na śmieci? Nie, bo ma zbyt wiele do stracenia. Taki błąd przekreśli całe jego życie i osiągnięty dorobek. Zniszczy marzenia. Musimy więc sprawić, aby nasza młodzież miała marzenia, miała perspektywy. Państwo nie może rzucać obywatelom kłód pod nogi, zwłaszcza tym, którzy dopiero rozpoczynają dorosłe życie. Jasne, nieskomplikowane prawo, dobry system edukacyjny, stabilna i silna gospodarka skuteczniej zapobiegną demoralizacji polskiej młodzieży niż kolejne więzienia.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"> </p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;">Adam Szejnfeld</span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"><a href="http://www.szejnfeld.pl/"><span style="color: #800080;">www.szejnfeld.pl</span></a></span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify; margin: 0cm 0cm 0pt;"><span style="font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; font-size: 10pt;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/perspektywy-zamiast-wiezien/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kampania hakowa, czyli powtórka z rozrywki</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/kampania-hakowa-czyli-powtorka-z-rozrywki/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/kampania-hakowa-czyli-powtorka-z-rozrywki/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Feb 2010 19:39:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Senatu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=6089</guid>
		<description><![CDATA[
Gdyby ktoś jeszcze nie zauważył, to informuję, iż w Polsce rozpoczęła się kampania prezydencka. O ile dotychczas toczyła się raczej niemrawo, dopiero nabierając niewielkiej prędkości, to od czasu pamiętnego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego, w którym wspominał o hakach na Radosława Sikorskiego, wyraźnie nabrała przyspieszenia. Nikt nie wie jeszcze, jak się zakończy, ale wszyscy wiemy, jaka będzie! [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/02/adam-szejnfeld-foto-karolina-siemionx.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-6090" title="adam-szejnfeld-foto-karolina-siemionx" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/02/adam-szejnfeld-foto-karolina-siemionx-300x239.jpg" alt="adam-szejnfeld-foto-karolina-siemionx" width="300" height="239" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Gdyby ktoś jeszcze nie zauważył, to informuję, iż w Polsce rozpoczęła się kampania prezydencka. O ile dotychczas toczyła się raczej niemrawo, dopiero nabierając niewielkiej prędkości, to od czasu pamiętnego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego, w którym wspominał o hakach na Radosława Sikorskiego, wyraźnie nabrała przyspieszenia. Nikt nie wie jeszcze, jak się zakończy, ale wszyscy wiemy, jaka będzie! Nie należy mieć wątpliwości bowiem, że PiS wytoczy, jeśli nie najcięższe działa, to na pewno użyje najgorszych metod. Zasada „cel uświęca środki” wydaje się bowiem ludziom tej formacji, jako całkowicie usprawiedliwiająca wszelkie chwyty. Te dozwolone i te niedozwolone. Wszyscy pamiętamy jeszcze ciosy poniżej pasa w stylu „dziadka z Wehrmachtu”, czy też tzw. „aferę billboardową”. Ta ostatnia na przykład, okazała się wyborczym wymysłem Jacka Kurskiego, za którą, decyzją sądu apelacyjnego, musiał przepraszać. Niestety, już po wyborach. I co? I nic. Będziemy mieli więc powtórkę z rozrywki.</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście prezes PiS-u nigdy nie mówi wprost. Jego ludzie działają podobnie. To taka zgrabna socjotechnika i prawnicze manewry zarazem. Coś powiedzieć, by niepowiedziawszy jednak zasugerować, rzucić insynuację, poddać w wątpliwość osobę lub sprawę. Samemu jednak nie należy się narazić na odpowiedzialność, na oskarżenie, na pozew. Trzeba więc mówić nic nie mówiąc. Sąd, nad osobami stosującymi takie podle techniki, powinien jednak być. Jeśli nie ten podległy wymiarowi sprawiedliwości, to choćby ten obywatelski, ten wyborczy, wynikający z odpowiedzialności politycznej za łamanie zasad etycznych, za łamanie zasad moralnych. Dopóki w Polsce bowiem oszczercy będą bezkarni, dopóki nie zaznają niechęci wyborców ze względu na stosowane podłości, dopóty takie niecne działania będą się powtarzały co kilka miesięcy, co kadencję, co wybory…</p>
<p style="text-align: justify;">Ludzie PiS-u lubują się w używaniu eufemizmów nazywając je „ważnymi informacjami” lub „faktami”, których jednakże nikt zdradzić nie może. Wiadomo, przecież są tajne. Tak tajne, że o nich nic nie wie premier, nie wiedzą o nich służby specjalnych, nie wiedzą media. Nikt. Nie wiadomo zresztą, czy sam Jarosław Kaczyński coś o nich wie. Być może za wszelką cenę chce stworzyć tak lubiany przez siebie gęsty klimat podejrzliwości, w którym czuje się jak ryba w wodzie, że nawet nie sprawdza co jest prawdą, a co nie, co jest prawdopodobne, a co jest wymysłem i urojeniem. W każdym razie o tym, o czym nikt nie wie i czego powiedzieć nie wolno, mówi się i pisze się w Polsce bez żenady i do woli. Bez podawania źródeł wiedzy, bez uwiarygodniania prawdziwości przekazu, ba, bez konkretyzowania nawet o co chodzi. Wszyscy mają się sami domyślić, a jeśli tego nie potrafią, to mają mieć niewątpliwe przeświadczenie, że to, o czym się mówi albo pisze ma fundamentalne znaczenie dla bezpieczeństwa państwa i obywateli! To „coś” jest oczywiście karygodne, a osoba wymieniona z nazwiska w kontekście tego „czegoś”, bez względu na kontekst i fakty, powinna być usunięta z życia publicznego!!!</p>
<p style="text-align: justify;">Pamiętam jak w mrocznych latach PRL-u służby specjalne, nie mogąc inwigilować danej grupy (np. pozyskać donosiciela), rozpuszczały plotki o jej członkach, próbując nastawić ich przeciwko sobie. To niszczyło przyjaźnie, dewastowało wzajemne zaufanie, a nawet rozbijało małżeństwa. Tę samą metodę w nowych warunkach zdają się stosować niektórzy politycy, ale ponieważ wszelkie informacje są obecnie łatwe do zweryfikowania, wspomina się jedynie, że ta lub tamta osoba ma „coś” na sumieniu. Czym to „coś” jest bliżej niewiadomo. Może kandydat jeszcze, jako małolat kradł jabłka sąsiadowi, może uprzykrzał życie mrówkom, a może popełnij jakiś straszliwy występek już jako dorosły?.. Nieważne. To „coś” ma być z natury niedopowiedziane. W tym tkwi siła tego „czegoś”. Im bardziej mgliste, niejasne, pełne znaków zapytania, tym lepiej. Niech się polityk poci, niech nie śpi po nocach, a jego wyborcy niech zwątpią w jego poprawność, prawdomów ność, praworządność! Byle tylko utrzymać to zwątpienie przez parę miesięcy, byle do wyborów! A potem?&#8230; Potem można przeprosić, ba, nawet zapłacić &#8211; wszak nieswoim pieniędzmi. Nikt na to już nie będzie zwracał uwagi.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Adam Szejnfeld<br />
</strong>www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/kampania-hakowa-czyli-powtorka-z-rozrywki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mali ludzie,czyli rzecz o tym kto i dlaczego broni biurokracji</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/mali-ludzieczyli-rzecz-o-tym-kto-i-dlaczego-broni-biurokracji/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/mali-ludzieczyli-rzecz-o-tym-kto-i-dlaczego-broni-biurokracji/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 00:53:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Senatu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=5686</guid>
		<description><![CDATA[
Mali ludzie – biurokraci, gryzipiórki, stupajki… marzą o wielkim świecie. Siedzą więc za obskurnymi biurkami i budują swoje księstwa niekompetencji. Nadmierna biurokracja utrudnia bowiem życie zwykłym ludziom, ale jednocześnie daje szansę budowania własnych państewek, takich urzędniczych księstw małych ludzi. Nie chcą pozbywać się tej namiastki władzy. Odbiurokratyzowanie życia publicznego wiąże się zawsze ze zmniejszeniem urzędniczego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/01/zdjecie-piot-waniorek-nowy-przemysl-40.jpg"></a></strong><strong><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/01/zdjecie-piot-waniorek-nowy-przemysl-40.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-5689" title="zdjecie-piot-waniorek-nowy-przemysl-40" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2010/01/zdjecie-piot-waniorek-nowy-przemysl-40.jpg" alt="zdjecie-piot-waniorek-nowy-przemysl-40" width="448" height="300" /></a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Mali ludzie</strong> – biurokraci, gryzipiórki, stupajki… marzą o wielkim świecie. Siedzą więc za obskurnymi biurkami i budują swoje księstwa niekompetencji. Nadmierna biurokracja utrudnia bowiem życie zwykłym ludziom, ale jednocześnie daje szansę budowania własnych państewek, takich urzędniczych księstw małych ludzi. Nie chcą pozbywać się tej namiastki władzy. Odbiurokratyzowanie życia publicznego wiąże się zawsze ze zmniejszeniem urzędniczego imperium, władzy nad obywatelem. W ich oczach jest więc czego bronić!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Rutyna.</strong> Postpeerelowskie zaszłości, przyzwyczajenia i zwykła rutyna. Każda zmiana wymaga przystosowania się, nauki, przeszkolenia&#8230; To zajmuje czas, naraża na niebezpieczeństwo popełnienia błędu, „zaliczenia wpadki”. A po co? Przecież jest dobrze. A komu to przeszkadza?! Gdy ma się więc do wyboru stare czy nowe, w zasadzie wielu wybiera stare!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Zawiść.</strong> Zawiść, zazdrość, brak życzliwości, pomieszane z bylejakością, wszystko to powoduje, że rzadko spotykamy się z ludźmi, którzy chcieliby bezinteresownie nam pomóc. A co mnie to obchodzi?&#8230; A czy to moja sprawa?&#8230; A czy to moje pieniądze?&#8230;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Korupcja.</strong> Ludzie nigdy nie będą zarabiali tyle, ile by chcieli, a w sferze publicznej, także w administracji, zarobki są znacznie niższe niż w sektorze prywatnym. To niestety stwarza, w powiązaniu z innymi okolicznościami, zagrożenie pokusy. Dostanę, to załatwię! Nie dostanę, to… mam czas!</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Wyborcze wahadło.</strong> Od dwudziestu lat powoduje, że co kadencję rządzi inna władza. Nigdy nie wiadomo co, kiedy i jak oceni następny decydent chcący „odkuć się” na swoim poprzedniku. Lepiej więc się nie wychylać, nie wybijać, nie zmieniać, nie rozstrzygać, nie decydować, nie reformować… Nicnierobienie w Polsce często lepiej służyło, niż zaangażowanie i determinacja na rzecz zmian, zwłaszcza tych zasadniczych.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Adam Szejnfeld<br />
</strong>www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/mali-ludzieczyli-rzecz-o-tym-kto-i-dlaczego-broni-biurokracji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Psy</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/psy/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/psy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 16 Dec 2009 08:41:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Senatu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.szejnfeld.pl/?p=5383</guid>
		<description><![CDATA[
Psy. Psy kręcą się po lesie i węszą za zwierzyną. Ujadają. Ślinią się. Biegają w kółko. Charczą. Warczą. Poszczekują. Nastawiają uszu. Skowyczą. Nagle…, nagle ruszają! W przód! Na oślep! Łap! Trzymaj! Ugryź! Szarpnij! Powal na ziemię! Wbij kły! Uderz pazurami! Gryź, szarp, aż tryśnie krew. Krew. Tak, krew. Zew krwi. Jak dobrze czuć krew! Głód [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="highslide" onclick="function onclick() { return vz.expand(this) }" href="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2009/12/9.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-5384" title="9" src="http://www.szejnfeld.pl/wp-content/uploads/2009/12/9-300x198.jpg" alt="9" width="300" height="198" /></a></p>
<p>Psy. Psy kręcą się po lesie i węszą za zwierzyną. Ujadają. Ślinią się. Biegają w kółko. Charczą. Warczą. Poszczekują. Nastawiają uszu. Skowyczą. Nagle…, nagle ruszają! W przód! Na oślep! Łap! Trzymaj! Ugryź! Szarpnij! Powal na ziemię! Wbij kły! Uderz pazurami! Gryź, szarp, aż tryśnie krew. Krew. Tak, krew. Zew krwi. Jak dobrze czuć krew! Głód mija. Nic nie jest ważne. Nie o głód chodzi. Nic się nie liczy. Śmierć. Tylko śmierć! Tak, byle sobie ulżyć. Byle zabić! Wytarzać się w smrodzie śmierci! Potem paść ze zmęczenia. Usnąć… Odpłynąć… Ach, nie. Pan czeka. Jest przecież pan. Szczuł. Dobrze szczuł. Ofiara nie żyje. Będzie nagroda! Tak chcę nagrody! Zabiłem, więc należy mi się nagroda! Zabiłem nie z głodu, zabiłem dla nagrody. Zabiłem dla pana. Chcę dostać nagrodę. Od pana. Dziś się udało. Schwytałem. Zabiłem. Och, jak dobrze. Pan będzie zadowolony. Uśmiechnie się. Poklepie po karku. Targnie za uszy. Walnie ciężką łapą po zadzie. Potem wyjmie spod pazuchy ochłap. Rzuci. Nnna!&#8230; Mruknie zadowolony, nnna!</p>
<p>Psy. Jeśli nie mogą znaleźć żadnej ofiary, ujadają w gonitwie za wszystkim, co się rusza. Cień, zjawa, czy tylko urojenie chorej wyobraźni. Nie ważne. Liczy się hałas i pozory polowania. Wytrzeszczone oczyska, jęzory ściekające śliną, dreptanie w kółko, bieg za niczym i znów powrót w to samo miejsce. Skok w lewo, skok w prawo, do przodu i uskok w tył. Kopanie ziemi. Targanie trawy. Kąsanie sąsiadów. Ruch. Skowyt zawodu i znów atak w ciemno. Coś się ruszyło. Coś trzasnęło. Może sarna. Może łania. Byle bezbronne zwierze. Oby nie dzik! Byle nie niedźwiedź! Jeśli jednak, to w tył. Jeśli tak, to w bok. Ogon pod siebie. Uszy po sobie. Skowyt strachu. Skok w krzaki i czołganie się. Może nikt nie zauważy. Strach, jak smród, zawsze zostaje. Ale gdy niebezpieczeństwo mija bohaterowie są znów na miejscu. Uszy wysoko. Kły daleko. W gardle warkot. Ogon w górę. Sierść okoniem. Pierś pełna odwagi. Znów szukamy ofiary. Byle słaba. Byle ranna. Byle dobić i dostać nagrodę. Od pana. Nnna!</p>
<p>Adama Szejnfeld<br />
www.szejnfeld.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/psy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Budżet ludzi z klatki</title>
		<link>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/budzet-ludzi-z-klatki/</link>
		<comments>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/budzet-ludzi-z-klatki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Nov 2009 09:19:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Prace Senatu]]></category>
		<category><![CDATA[Klatka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://greg1.home.pl/?p=4737</guid>
		<description><![CDATA[
Klatka. Ogranicza, ale i chroni. Trudno się z niej wydostać, ale i nie łatwo do niej się wedrzeć. Zagrożenie z zewnątrz prawie nie istnieje. Jak do tego dołożyć regularne karmienie, odpowiednią wilgotność i temperaturę, ciszę i spokój, to zaczyna być rajem, który ryzykownie byłoby opuszczać. 
Na wolności bowiem nie ma żadnych gwarancji. Ani zdobycia pokarmu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a class="highslide" onclick="return vz.expand(this)" href="http://greg1.home.pl/wp-content/uploads/2009/11/poprawione-11.jpg"><img src="http://greg1.home.pl/wp-content/uploads/2009/11/poprawione-11-300x226.jpg" alt="poprawione-11" title="poprawione-11" width="300" height="226" class="aligncenter size-medium wp-image-4738" /></a></p>
<p>Klatka. Ogranicza, ale i chroni. Trudno się z niej wydostać, ale i nie łatwo do niej się wedrzeć. Zagrożenie z zewnątrz prawie nie istnieje. Jak do tego dołożyć regularne karmienie, odpowiednią wilgotność i temperaturę, ciszę i spokój, to zaczyna być rajem, który ryzykownie byłoby opuszczać. </p>
<p>Na wolności bowiem nie ma żadnych gwarancji. Ani zdobycia pokarmu, ani schronienia przez drapieżnikiem. Dzień może przynieść skwar czystego nieba, a noc chłód ciemnej otchłani. Deszcz, śnieg, słońce, burze i wichury, głód i zagrożenie. Żadnej pewności, żadnych gwarancji, żadnego spokoju. Każdego dnia, w każdej godzinie, w każdej chwili coś się może wydarzyć. Coś złego. </p>
<p>A co można dostać w zamian za bezpieczeństwo klatki? Bezkres nieograniczony kratami,  wolność! Lecz czy warto zamieniać pewność pełnego żołądka na niepewność wolnej przestrzeni? </p>
<p>Zwierzę urodzone w niewoli, wychowywane w klatce, ba nawet to dorosłe, które wyrwane z naturalnego środowiska zostaje zamknięte i przetrzymywane jest za kratami przez lata, traci umiejętność życia na wolności. Najdobitniej widoczne jest to w momencie, kiedy chcemy je wypuścić. Najczęściej ucieka…. ale z powrotem do klatki!</p>
<p>Telewizja z okazji rocznicy obalenia muru berlińskiego emitowała wspomnienia i refleksje ludzi żyjących dzisiaj w wolnych krajach. Nie do rzadkości należały westchnienia za komuną. Ludzie powtarzali, że jak był mur, to było lepiej, że było bezpieczniej, że była opieka, że była praca….</p>
<p>Wolność daje nieograniczone możliwości, ale ogranicza bezpieczeństwo. Tak się wydaje przynajmniej tym, którzy urodzili się w niewoli, albo żyli w niej od lat. Boją się nowego, nieznanego, zwłaszcza starsi. Wolą dokończyć życie w bezpiecznych warunkach, a przynajmniej w takich, które znają, w których wiedzą, jak się zachować. Człowiek z klatki, zostanie już na zawsze człowiekiem zza krat. </p>
<p>U większości ludzi gnieździ się nadal sentyment za bezpieczeństwem życia za kratami, życia za murem. Walczą ze sobą, walczą ze swoim strachem. Ta walka nie pozwala im budować bezpieczeństwa wolności. Ludzie chcą, by przenieść rozwiązania z klatki do buszu. Chcą  polować, ale zwierzyna ma być uwiązana do drzew. Chcą swobodnie szusować po bezdrożach, ale pod niewidocznym dachem chroniącym ich przed słońcem, wiatrem i deszczem. Tak naprawdę, to chcą tylko pozorów wolności. Tęsknią bowiem (w milczeniu) za niewolą.</p>
<p>Gdy patrzę na polski budżet, to nie widzę finansów publicznych służących rozwojowi wolnego społeczeństwa. Widzę budżet ludzi z klatki… siedzących obok niej. </p>
<p>Adam Szejnfeld</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.szejnfeld.pl/index.php/prace-senatu/budzet-ludzi-z-klatki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
