Arthur Schopenhauer “Wszystko, co doskonałe, dojrzewa powoli.”

Hannibal “Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy.”

Sekcja ‘Felietony’

Adam i Ewa.

Adam i Ewa.

- Mamo, dlaczego mamy na imię Adam i Ewa? – zapytałem kiedyś o imię moje i siostry. Nie miałem nic na myśli, po prostu było to trochę nietypowe, takie… biblijne. Zastanawiałem się, czy to przypadek, czy też może jakiś szczególny zamysł?…
Mama stała nad kuchnią. Przygotowała śniadanie. Gdy usłyszała pytanie upuściła drewnianą łyżkę tak, jakby nagle [...]

Partacze!

Partacze!

- Partacze, partacze, no partacze!…
Andrzej chodził od ściany do ściany, od kuchni do pokoju, od okna do drzwi. Chodził po całym domu i ciskał przekleństwami.
– Partacze, cholera, skończeni partacze!…
- Co się tak denerwujesz? Usiądź i uspokój się! Powiedz, o co chodzi, co się stało? – zareagowała zaniepokojona Ewa.
Andrzej przystanął na chwilę, popatrzył na Ewę i [...]

„Bez nienawiści”

„Bez nienawiści”

Miałem dwadzieścia lat.
- Młody jesteś, dopiero na stażu. Wyleją cię z roboty. Zniszczą życie tobie i twojej rodzinie. Nie wtrącaj się do tych spraw! – usłyszałem, kiedy chciałem podpisać listę pracowników przystępujących do strajku. Nie zraziłem się. Podpisałem.

Była „zima stulecia”. Zima przełomu 1978 i 1979 roku nie była tyle mroźna, co śnieżna, ale [...]

Figa z makiem!

Figa z makiem!

Legislacyjny super express Prawa i Sprawiedliwości, który mknął przez sale Sejmu i Senatu niemalże z prędkością światła nagle… nagle się zatrzymał. Wypadek? Awaria? Nie. Dlaczego więc?…
Tym razem super express PiS wiózł ustawę o bonie turystycznym uzupełnioną w Senacie o bon dla emerytów i rencistów. Super pociąg trzeba było więc koniecznie zatrzymać, aby seniorom przypadkiem nie [...]

Trzy polecenia.

Trzy polecenia.

Poprosiłem sekretarkę o zorganizowanie zebrania załogi. Całej załogi.
- Mam zwołać wszystkich pracowników, ze wszystkich biur i jednostek? Teraz? – powtórzyła moją prośbę z niedowierzaniem.
- Tak, wszystkich. Chce im przekazać bardzo ważną sprawę – potwierdziłem.
- Nie pomieszczą się… – próbowała opanować.
- Muszą – zdecydowałem. To będzie bardzo krótkie zebranie – dodałem.
Gdy wszyscy byli już na sali [...]

„Dobrze jest, kiedy jest dobrze”

„Dobrze jest, kiedy jest dobrze”

„Dobrze jest, kiedy jest dobrze”. Mam takie powiedzonko i tylko na pierwszy rzut oka
wygląda ono na masło maślane, lub jakąś grę słów. Ta myśl ma jednak w mojej ocenie
głębsze znaczenie, zwłaszcza w sztuce zarządzania. Mianowicie nigdy nie jest dobrze zawsze
i nigdy nie jest dobrze niezmiennie. Dobre okresy więc w życiu prywatnym, w pracy, w
biznesie, a [...]

Lastryko

Lastryko

- Panie, lastryko jest nie do zdarcia. Można próbować kuć, ścierać, kruszyć i nic. Można coś na to kłaść, kleić, przysłaniać, zasłaniać, ale wszystko z czasem odpadnie, a lastryko pozostanie. Najtrwalsze jest to z czasów komuny. To szare w białe cętki. Nie ruszysz pan tego za cholerę, chyba że dynamitem! – tłumaczył mi niedawno pewien [...]

„Na takiego jak ty nie potrzebowałbym nawet noża!”

„Na takiego jak ty nie potrzebowałbym nawet noża!”

Warszawa.
- Na takiego jak ty nie potrzebowałbym nawet noża! – z nieukrywaną agresją krzyknął do mnie pewien starszy mężczyzna w jednym z warszawskich sklepów. – Udusiłbym cię gnoju własnymi rękoma! – dorzucił. – Zostaw go – odciągnęła faceta ode mnie jakaś kobieta, chyba jego żona. – Chodź, to zdrajca, jak oni wszyscy! -  rzuciła [...]

Awers i rewers.

Awers i rewers.

- Wiesz, ostatnio byłem świadkiem ciekawej scenki – zagadnął mnie kolega. – W dużym, sieciowym sklepie spożywczym pewien mężczyzna i jego syn zrobili sobie niezłą ucztę. Spacerowali pomiędzy regałami z cukierkami i czekoladkami, które można było tam kupić na wagę. Szli sobie tak od działu do działu co rusz sięgając do jednej czy drugiej szuflady. [...]

Od poniedziałku do piątku.

Od poniedziałku do piątku.

Dryn-dryn…, dryn-dryn…, dryn-dryn…- rozdzwonił się mój telefon. Odebrałem.
- Mam mamę w szpitalu – usłyszałem głos roztrzęsionej znajomej.
- Trafiła na SOR. Jak tylko się dowiedziałam, rzuciłam wszystko i pojechałam do szpitala. SOR był oblężony przez chorych, jak twierdza broniąca się przed atakującą masą pacjentów. Nie wpuszczono mnie!  – kontynuowała zdenerwowana.
- Niestety, SOR to SOR. Mogłabym to [...]

Zaloguj się / Realizacja - Medianet (info@medianetinteractive.pl)