epp5_zps3f8w24ka

Arthur Schopenhauer “Wszystko, co doskonałe, dojrzewa powoli.”

Hannibal “Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy.”

Pakt dla Unii

Redaktor admin on 3 Sierpień, 2003 dostępny w Bez kategorii. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Nie ma możliwości pozostawienia komentarza.

W ostatnim czasie odbyło się spotkanie przedstawicieli ugrupowań, które podpisały Pakt dla Unii. Spotkanie to, zwołane z inicjatywy premiera Leszka
Millera, miało na celu rozszerzenie paktu na pozostałe ugrupowania, które nie podpisały tego porozumienia jeszcze za rządów Jerzego Buzka. Tak więc w chwili obecnej pakt tworzą właściwie wszystkie znaczące partie polityczne w Polsce. Takie mniej więcej informacje przekazywały wszystkie agencje informacyjne. Ale czy to spotkanie kilku panów polityków ma aż takie znaczenie, aby wszędzie o nim było słychać? Tak. Zdecydowanie ma, gdyż potwierdza dobitnie podstawową zasadę przyjętą jeszcze za rządów Tadeusza Mazowieckiego, a później kontynuowaną przez wszystkie kolejne ekipy rządzące. W polityce zagranicznej polska klasa polityczna mówi jednym głosem! To bardzo istotna rzecz dla polskiej racji stanu, aby niezależnie od zmieniających się politycznych układów rządzących linia naszej polityki zagranicznej była jednolita. Tylko takie postępowanie daje oczekiwane rezultaty. Najlepszym tego przykładem są postaci obu naszych prezydentów – Lecha Wałęsy oraz Aleksandra Kwaśniewskiego, którzy nie ustawali w swych wysiłkach abyśmy stali się członkiem NATO. A przecież każdy Polak wie, że obaj panowie raczej nie przepadają za sobą…
Dziś wszyscy politycy znów stanęli przed poważnym wyzwaniem jedności w imię osiągnięcia strategicznego celu naszego państwa – przystąpienia do Unii Europejskiej. Reprezentują oni możliwie najszersze spektrum naszej klasy politycznej. A więc koalicję rządową, opozycję, a także pałac prezydenta i ugrupowania nie mające swojej reprezentacji w parlamencie lewicę, prawicę i centrum. Dziś wszyscy oni muszą jednym głosem przedstawiać stanowisko Polski w procesie negocjacyjnym. Głosem stanowczym, ale jednocześnie racjonalnym. Głosem, który pozwoli nam osiągnąć jak najbardziej korzystną pozycję w momencie przystąpienia do Unii. Głosem, który zagłuszy pojawiający się lament eurosceptyków i przekona do integracji osoby niezdecydowane. Dlatego tak ważne było to spotkanie. Spotkanie, które umacnia Pakt dla Unii. Ale oczywiście spotkania takie nie załatwiają sprawy. Może są ważne dla tworzenia naszego wizerunku, dobrego wizerunku w Unii, ale nam trzeba przedstawić prawdziwy wizerunek Unii w Polsce. A to kuleje już od bardzo wielu lat. Właściwie żadna z dotychczasowych ekip rządzących – i lewicowe, i prawicowe – nie potrafiły prowadzić dobrej oraz uczciwej kampanii informacyjnej i edukacyjnej mówiącej o prawdziwej twarzy Wspólnot i o tym, co wiąże się z naszym przystąpieniem do tej europejskiej rodziny. W ostatnich dniach ruszyła kolejna kampania informacyjna. Od jej treści, formy, zakresu i profesjonalizmu wykonania może zależeć wynik przyszłorocznego referendum. Czy spełni ona pokładane nadzieje? Zobaczymy.

Adam St. Szejnfeld
Poseł Platformy Obywatelskiej
szejnfeld@wp.pl

http://szejnfeld.sejm.pl

Brak możliwości dodania komentarza

Zaloguj się / Realizacja - Medianet (info@medianetinteractive.pl)