epp5_zps3f8w24ka

Arthur Schopenhauer “Wszystko, co doskonałe, dojrzewa powoli.”

Hannibal “Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy.”

Człowiek jest człowiek!

Redaktor admin on 4 Sierpień, 2009 dostępny w Felietony, Felietony 2009 rok. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Nie ma możliwości pozostawienia komentarza.

W cieniu naszych codziennych spraw ogromna grupa niepełnosprawnych Polaków toczy dzień w dzień wojnę o prawo do normalnego życia. Mimo, że są ich tłumy pozostają niezauważeni, a ich problemy zbyt często są ignorowane. Niewidzialni – to niepełnosprawni. Dzięki jednak działaniom rządu, Unii Europejskiej i samorządów lokalnych, sytuacja z roku na rok ulega poprawie.
Liczbę osób niepełnosprawnych w Polsce szacuje się na ponad dwa miliony. Pomimo tego nieczęsto dostrzegamy ich na ulicach naszych miast i wsi. Niepełnosprawni wolą nie opuszczać domowego zacisza, a ci, których choroba bądź kalectwo nie rzuca się w oczy, ukrywają to przed otoczeniem. W powszechnym odczuciu niepełnosprawność to wciąż jeszcze powód do wstydu, fakt, którym nie wolno „niepokoić” otoczenia.
W rozwiniętych państwach Zachodu funkcjonuje silne lobby osób niepełnosprawnych, które skutecznie dba o prawa tej grupy osób. Dzięki temu niepełnosprawni biorą tam aktywny udział w życiu zawodowym i społecznym. Częściej znajdują pracę, angażują się w wydarzenia kulturalne, biorą udział w życiu politycznym. A u nas w kraju? W Polsce zbyt często muszą się mierzyć z ograniczeniami urbanistycznymi lub po prostu z absurdalnymi przepisami. W głośnym zdarzeniu z pewnej sieci supermarketów niewidomej kobiecie nie pozwolono zrobić zakupów z psem przewodnikiem, ponieważ „psom wchodzić nie wolno”. Ochrona obiektu, podobno zakłopotana, powiedziała, że po prostu takie są przepisy. Koniec końców sprawa okazała się nieporozumieniem, a dyrekcja sieci uderzyła się w pierś i przeprosiła poszkodowaną. Pytanie, ile takich przypadków dziennie ma miejsce w naszym kraju?
Po to by do podobnych absurdów nie dochodziło np. w urzędach czy autobusach, w zeszłym roku Sejm znowelizował ustawę, dzięki której od 19 czerwca tego roku zarządcy obiektów użyteczności publicznej lub środków transportu publicznego nie mogą zakazywać osobom niepełnosprawnym pomocy w realizacji ich potrzeb, w tym na przykład wstępu wraz z psem asystującym.
Wizerunek osoby niepełnosprawnej, jako niesamodzielnej, bezbronnej, niepotrafiącej samodzielnie zadbać o siebie i własne interesy odchodzi na szczęście w przeszłość. Dzisiaj to często doceniani pracownicy i coraz aktywniejsi uczestnicy życia społecznego. Bez wyjątku, wszyscy reprezentanci tej grupy muszą zająć należne im miejsce w społeczeństwie, są bowiem jego pełnowartościową częścią. Człowiek jest człowiek, zdrowy, czy poszkodowany przez los.
Adam Szejnfeld
www.szejnfeld.pl

Brak możliwości dodania komentarza

Zaloguj się / Realizacja - Medianet (info@medianetinteractive.pl)