Arthur Schopenhauer “Wszystko, co doskonałe, dojrzewa powoli.”

Hannibal “Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy.”

Prezydencki rekord Guinnessa!

Redaktor admin on 22 Czerwiec, 2018 dostępny w Felietony. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Nie ma możliwości pozostawienia komentarza.

Niemal każdego dnia docierają do nas informacje o nowo pobitych rekordach Guinnessa. Najdłuższa deska windsurfingowa na świecie, największa liczba osób podróżujących jednym autobusem, najgłębsze nurkowanie w morzu, najdziwniejsza dieta… Przykłady podobnych wyczynów można mnożyć niemal w nieskończoność. Co ciekawe, część z tych rekordów została ustanowiona w naszym kraju. Czas pokaże, czy do Księgi Rekordów Guinnessa trafi wkrótce także prezydenckie referendum… W jakiej kategorii? Oto kilka propozycji.

„Najbardziej niechciane referendum”

Pomysł prezydenta Andrzeja Dudy, by w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości organizować jakiekolwiek referendum, nigdy nie budził entuzjazmu wśród polityków obozu władzy. Oczywiście PiS, nawet jeśli bardzo by chciało, nie może pozwolić sobie na to, by powiedzieć głowie państwa twarde i jednoznaczne „NIE!” (choć uszczypliwości i ironicznych uwag pod jego adresem nie ma końca). Idei referendum nie poprze z pewnością opozycja, bo jak prowadzić rozmowy o zmianie konstytucji, z tymi, którzy ją wielokrotnie podeptali, którzy doprowadzili do wszczęcie przez Komisję Europejską bezprecedensowej procedury w sprawie praworządności w Polsce. Suweren, na którego wolę nieustannie powołuje się obóz władzy, też jest mało zainteresowany inicjatywą Andrzeja Dudy. Zatem prosty wniosek – prezydenckie referendum, którego oczekuje jedna osoba na 38 milionów obywateli, ma spore szanse na rekord Guinnessa w kategorii „najbardziej niechciana inicjatywa prezydencka na świecie!”

„Największa liczba niemających ze sobą związku pytań referendalnych”

Na tym jednak koniec. Po wielu miesiącach dywagacji kilka dni temu poznaliśmy w końcu wstępną wersję pytań. „Zaledwie” piętnastu, co automatycznie daje szansę na zwycięstwo także w kategorii „największej liczby konstytucyjnych pytań referendalnych”. Na tym jednak nie koniec. Zaproponowane pytania to skrajna pstrokacizna zagadnień o znaczeniu fundamentalnym dla ustroju państwa jak i kwestii tak drobiazgowych, że w ogóle nie powinny znaleźć się w konstytucji! Z jednej strony bowiem mamy odniesienie do dziedzictwa chrześcijaństwa, ustalanie kompetencji prezydenta, rozstrzyganie o przynależności Polski do UE… a z drugiej ustalanie wieku emerytalnego albo 500 plus. No, groch z kapustą!

„Najbardziej brakujące pytanie referendalne”

W pytaniach, jak widzimy jest wszystko i nic. Nie ma natomiast tego, co powinno być, a co jest najwyższą racją stanu! Czegoś, co może zadecydować o tym, jakie losy czekają nasz kraj i naród przez najbliższe dziesiątki, a może i setki lat. Nie ma pytania o…. euro! Nie wiadomo, czy jest to błąd czy strach? Bo nie wypada przecież nawet myśleć, iż jest to niedopatrzenie!

Cóż, Konstytucja jest ważną ustawą. Najważniejszą. W szczególnej więc sytuacji Europy, ale i naszej -  Polski, musi wybrać, czy chce być w centrum Unii Europejskiej, czy też na jej obrzeżach – to właśnie ta kwestia powinna znaleźć się przede wszystkim wśród pytań ewentualnego referendum. Zamiast tego jest… milczenie.

Adam Szejnfeld

Poseł do Parlamentu Europejskiego

www.szejnfeld.pl

www.kobiecastronazycia.pl

www.facebook.com/PoselSzejnfeld/

www.twitter.com/szejnfeld

www.instagram.com/szejnfeld/

#Referendum #PolskaWUE #PolskaWEuropie #WspólnaWaluta #Euro #StrefaEuro #Zostajemy #PolacyZaUE #PolesForEU #MyChcemyUnii #RacjonalnaPolska #Wolność #Demokracja #Przyszłość #Rozwój #Strasburg #Bruksela #ParlamentEuropejski #UE #UniaEuropejska #EPP #EPL #PlatformaObywatelska #PO #AdamSzejnfeld #Wielkopolska

Brak możliwości dodania komentarza

Zaloguj się / Realizacja - Medianet (info@medianetinteractive.pl)