epp5_zps3f8w24ka

Arthur Schopenhauer “Wszystko, co doskonałe, dojrzewa powoli.”

Hannibal “Albo odnajdziemy drogę, albo ją zbudujemy.”

Strategiczne partnerstwo z ChRL

Redaktor admin on 28 Czerwiec, 2012 dostępny w Komunikaty. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0. Nie ma możliwości pozostawienia komentarza.

Bliższe kontakty,  przede wszystkim polityczne, między Polską a Chinami datują się od początku XX wieku, a szczególnie od czasów uznania przez  Chiny niepodległej Polski, co miało miejsce w dniu 27 marca 1920 roku. Ale mimo tak długich kontaktów bilateralnych oraz tego, że Chiny obecnie są największym partnerem handlowym Polski w Azji pod względem wartości wymiany handlowej oraz wielkości importu, to jednak z krajem tym mamy największe ujemne saldo obrotów w relacjach gospodarczych z całym światem. Owszem, nasz eksport do Chin ciągle się poprawia i na przykład w okresie lat 2004 – 2010 wzrósł blisko trzykrotnie, to niestety import z Chin do Polski w tym samym okresie wzrósł blisko czterokrotnie. Bilans w roku 2011 wyglądał więc stanowczo niezadawalająco: 1,35 mld euro wartości eksportu i 13,2 mld euro wartości importu. Dane te nie mogą więc być powodem do naszej dumy i powinny stanowić podstawę opracowania nowej strategii współpracy gospodarczej między naszymi krajami. W związku z tym poseł Adam Szejnfeld, złożył zapytanie poselskie do Ministra Spraw Zagranicznych oraz Ministra Gospodarki.

Wbrew złych jak do tej pory wyników handlu zagranicznego wydaje się, że przełom i dynamiczny rozwój bilateralnych stosunków polsko-chińskich jest w przyszłości możliwy. Służy temu z jednej strony ciągły wzrost potęgi ekonomiczno-gospodarczej, a więc i siły politycznej Chin, a z drugiej strony wzrost znaczenia i sukces społeczno-gospodarczy Polski ostatnich lat. Niebagatelne znaczenie w tym procesie ma wejście naszego kraju do Unii Europejskiej i wyrastanie Polski, już nie tylko na lidera wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej, ale i państwa gospodarczo oraz politycznie liczącego się w całej Wspólnocie. Jak do tego dołożyć po pierwsze polskie osiągnięcia w walce z kryzysem, a po drugie strategię bardziej odważnego wchodzenia Chin do krajów Unii, to Polska nagle objawia się wręcz idealnym partnerem dla potęgi znad Żółtej i Niebieskiej Rzeki, pisze poseł Szejnfeld, dodając, że  jesteśmy bowiem znakomitym miejscem, które może być łącznikiem, oknem na Unię dla Chin, a poprzez Unię na całą Europę.  Nierozsądnie byłoby nie skorzystać z takiej okazji. Powinniśmy dożyć więc do tego, by nie tylko formalnie, ale i faktycznie, stać się strategicznym partnerem Państwa Środka w naszym rejonie świata.

Poseł Adam Szejnfeld stwierdził, że przyznać należy, iż ostatnie lata dobrze służą temu celowi. Wspomnę tu choćby tylko o wizycie premiera Donalda Tuska w 2008 roku w Pekinie oraz kluczowej, w zakresie budowania nowych bilateralnych relacji, wizycie prezydenta Bronisława Komorowskiego w Chinach w grudniu 2011 roku. Jednym z efektów właśnie tej wizyty było podpisanie umowy o strategicznym partnerstwie. Tym sposobem Polska dołączyła do grona siedmiu krajów Unii Europejskiej, które podpisały tego rodzaju strategiczny dokument. Jest to niewątpliwy sukces, który przekłada się również na postrzeganie naszego kraju w samych Chinach. Wystarczyło bowiem rzucić okiem na doniesienia medialne, w których pisano o Polsce, jako kraju świetnie radzącym sobie z kryzysem w Unii, i co ważne, jako o państwie, w którym warto podejmować inwestycje.

Poseł Szejnfeld zaznaczył również, że obecnie dla chińskich władz niezwykle ważny jest rozwój technologiczny. Chiny zaczęły stawiać na własną innowacyjność, by to osiągnąć wprowadzono m.in. preferencyjną politykę wobec firm, mających innowacyjny potencjał oraz, w większym niż dotychczas stopniu, postanowiono wspierać działalność w zakresie B+R. Innym obszarem potencjalnego rozwoju jest z pewnością energetyka. Dla przykładu Chiny są nie tylko potęgą surowcową, choćby w zakresie węgla kamiennego, ale posiadają także, jak się wydaje, największe na świecie zasoby gazu łupkowego. Z tego powodu Państwo Środka zainteresowane jest pozyskaniem technologii w tym obszarze oraz współpracą z krajami, posiadającymi znaczące zasoby tego surowca i doświadczenie. W roku bieżącym planowana jest na przykład misja gospodarcza chińskich firm z branży gazu łupkowego właśnie do Polski. Ewentualnemu wzrostowi wzajemnych relacji może być oczywiście wizyta premiera Wen Jiabao w Polsce. Wagę tego wydarzenia podkreśla fakt, iż była to pierwsza wizyta premiera Chin w Polsce od 25 lat. Podczas wizyty premier Wen wskazał, iż Chiny m.in. utworzą linię kredytową dla krajów Europy Środkowo Wschodniej. Kredyty o wartości 10 miliardów USD przeznaczane będą przede wszystkim na projekty kooperacyjne w dziedzinach infrastruktury i nowych technologii. Premier ChRL zaproponował również przyznanie pięciu tysięcy stypendiów dla studentów z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a także zaproszenie tysiąca studentów do Chin, w celu podjęcia nauki języka chińskiego. To bardzo ważne bowiem aktualnie coraz więcej polskich uczelni nawiązuje współpracę z uczelniami chińskimi. Powinniśmy więc starać się, aby jak najwięcej tych możliwości stanęło otworem przed polskimi naukowcami oraz naszą młodzieżą.

Jednym z efektów minionej wizyty premiera Chin było także m.in. podpisanie umowy z firmą Guangxi LiuGong Machinery, dotyczącej realizacji wspólnych przedsięwzięć firm chińskich i polskich. Z kolei zarząd KGHM Polska Miedź podpisał z chińskimi partnerami umowę dotyczącą dostaw miedzi do Chin. To przypadki z „dużej gospodarki”, ale są i inne ważne możliwości. Szansą na przykład na zwiększenia wzajemnej wymiany handlowej jest nawiązanie współpracy w obszarze certyfikacji produktów eksportowanych do Chin. Oczywiście, znając Chiny i chiński protekcjonizm bardzo trudno jest być pełnym optymistą. Wejście bowiem na rynek chiński nadal stanowi dla polskich firm duże wyzwanie. Na przeszkodzie stają przede wszystkim pozataryfowe bariery w dostępie do rynku. Chiny od 30 lat bowiem dążą do rozwoju rodzimych zdolności produkcyjnych przy wykorzystaniu zagranicznych technologii, surowców, wiedzy i kapitału. Służą temu różne kontrowersyjne środki, a już na pewno mało zgodne z zasadami uczciwej konkurencji. Ponadto w niektórych w branżach, traktowanych szczególnie priorytetowo, jak np. przemysł samochodowy, tworzy się dodatkowe przeszkody i ograniczenia.

Poseł Szejnfeld zaznacza, że dla gospodarki polskiej szczególnie bolesne są ograniczenia w zakresie produktów rolno – spożywczych, które są naszym obecnym szlagierem na światowych rynkach, w tym i rynkach Azji. Spośród pozataryfowych barier w dostępie do rynku chińskiego wymienić można takie, jak: kwoty i licencje, nieprzejrzystość regulacji prawnych, postępowania ochronne i antydumpingowe, reguły standaryzacji, certyfikacji i norm technicznych oraz różnorakie inne wymagania, w tym finansowe dla zagranicznych inwestorów. Dlatego trzeba umieć liczyć siły na zamiary i oprócz wzmacniania bilateralnych stosunków politycznych oraz gospodarczych, konieczne jest także włączanie się Polski w dialog i negocjacje między Chinami a Unią Europejską. Mimo wszystko, przyznać należy, iż podczas wizyty premiera Chin w Polsce padło wiele deklaracji w zakresie bilateralnych stosunków, ale i tych dotyczących regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Teraz jednak przyjdzie czas weryfikacji tych słów oraz wdrażania konkretnych planów w życie.  Inwestycje chińskie na przykład w Polsce są wciąż na bardzo niskim poziomie. To też jest więc dziedzina, która może w niedalekiej przyszłości dać nam znakomitą wartość dodaną. Pozytywny trend widać już nawet teraz.  Chińskie inwestycje zagraniczne w Polsce zwiększały się bowiem w ostatnich latach znacząco. Zgodnie ze statystyką Narodowego Banku Polskiego, w roku 2008, Chiny zainwestowały w naszym kraju 97,2 miliona euro. Jest to 50-krotny wzrost w stosunku do roku 2004. Na koniec roku 2009 natomiast w Polsce funkcjonowały już 392 podmioty gospodarcze z kapitałem chińskim. Nadal jednak, w stosunku np. do inwestorów z Europy Zachodniej, ich udział w naszej gospodarce jest śladowy.  Ponadto, wydaje się, że i polskie firmy w większym stopniu powinny podejmować inwestycje w Chinach. Jak się bowiem okazuje, do tej pory w Chinach przedsiębiorcy zagraniczni zainwestowali z zyskiem ponad 1,2 tryliona USD, a tylko w roku 2010 w Chinach zarejestrowało się ponad 730 tys. zagranicznych przedsiębiorstw. Niestety, niewiele z Polski, a przecież udana na przykład inwestycja polskiej firmy Selena, w chińskim mieście Nantong, czy firmy PMP, w chińskiej strefie ekonomicznej w Changzhou, to dobre i sprawdzone przykłady.

Poseł Szejnfeld zaznaczył, ze pamiętaj należy, że świat gospodarki w Chinach jest bardzo mocno powiązany ze światem polityki, dlatego ważne będzie kontynuowanie wzmacniania więzi gospodarczych równolegle z rozwojem stosunków politycznych i dyplomatycznych. Dobrze więc, iż idziemy za ciosem. Ostatnio, po latach wznowiono bezpośrednie połączenie lotnicze Polski z Chinami, a wagę tego wydarzenia potwierdził lot naszym narodowym przewoźnikiem Pierwszej Damy. Także misja gospodarcza wicepremiera Waldemara Pawlaka dobrze wpisuje się w scenariusz działań na najbliższe miesiące i lata. Wydaje mi się też, iż dobrze byłoby w najbliższej przyszłości zaprosić do Polski wiceprezydenta ChRL pana Xi Jinpinga. Wiceprezydent Xi Jinping bowiem, zgodnie z opinią wielu ekspertów, w roku 2013 obejmie funkcję Prezydenta Chin, jako następca Prezydenta Hu Jintao. Dobrze byłoby więc, gdyby wcześniej odwiedził Polskę i mógł poznać nasz kraj. Polsko-chińskie partnerstwo strategiczne być może wtedy rozwijałoby się z jeszcze większą dynamiką i efektami, pisze poseł Adam Szejnfeld

W związku z powyższym poseł Adam Szejnfeld, w swoim zapytaniu poselskim, pyta Ministra Spraw Zagranicznych oraz Ministra Gospodarki czy w najbliższym czasie planowane są kolejne wzajemne wizyty na wysokim szczeblu, a szczególnie czy planuje się w najbliższej przyszłości zaproszenie do Polski wiceprezydenta ChRL pana Xi Jinpinga. Poseł Szejnfeld chciał się również dowiedzieć się, jakie działania polityczne i gospodarcze planowane są do podjęcia, by zwiększyć współpracę gospodarczą między Chińską Republika Ludową a Rzeczpospolitą Polską mające na celu praktyczne wdrożenie w życie partnerstwa strategicznego pomiędzy naszymi krajami oraz jakie w tym zakresie stawia się cele programowe oraz w jaki sposób i kiedy zamierza się je osiągnąć.

Marta Łasak

asystentka  posła Adama Szejnfelda

www.szejnfeld.pl

www.kobiecastronazycia.pl

Brak możliwości dodania komentarza

Zaloguj się / Realizacja - Medianet (info@medianetinteractive.pl)